Kategorie: Wszystkie | Królowa Mieczy | wróżba
RSS
środa, 30 marca 2016

Zapraszam do zabawy: 2 monet jest luźna czy sprężysta? 

Z jakimi innymi przymiotnikami wam sie kojarzy?

22:31, krolowa.mieczy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 marca 2016

Dziś chciałabym opowiedzieć o moim sposobie czytania Kipperów na 8 kart. Jako przykład wkleję zdjęcie kart (niżej) opisujące obecną moją sytuację. W punkcie centralnym w środku jest mój sygnifikator - Osoba Główna 2 Kobieta. Równie dobrze można użyć karcianego odpowiednika problemu nas trapiącego czyli

- Praca jeśli chodzi o pracę,

- Nieoczekiwane Pieniądze: tak sobie wymyśliłam, że mówi ta karta o finansach,

- Osoba Fałszywa: tutaj bardziej traktuję tą kartę jako symbol problemu fałszywości osoby, obok której w rozkładzie Wielkiej Tablicy pojawiła się ta karta; a więc czego dokładnie dotyczy ten fałsz (rozczarowanie), na czym się opiera, jak będzie się rozwijał itp. Nie identyfikuję tą kartą żadnej osoby w ciemno! Dopiero jak koło kogoś sama się pojawi.

- Małżeństwo - dotyczy związku, partnerstwa (na czym się opiera, dokąd zmierza)

- Szczęśliwe Zakończenie w Miłości - dot. przyjaźni, stosunków m.ludzkich w pracy czy w rodzinie

- Spotkanie - dot. randki, spotkania w większym gronie (jak się uda, czy warto)

- Podróż - dot. podróży, pojazdów

- List dot. mejli, smsów, czatów, listów tradycyjnych (jeśli czekamy na wiadomość która nie nadchodzi)

- Krótkotrwała Choroba dot. seksu (choć nigdy nie kładłam na ten temat Kipperów więc nie wiem jak to się sprawdza)

- Sąd dot. umów, spraw sądowych, formalnych

- Prezent - ciąża, dzieci

- osoby główne: Pani, Pan, Starsza Pani, Starszy Pan, Panna i Chłopak (tak je nazywam na swój użytek).

Ale przejdźmy to przykładu.

Kippery

W centrum jestem ja czyli Pani z papugą. Poziomo - główna oś obecnego mojego życia czyli dokąd idę, co mam, jak się zachowuję, czego chcę lub nie chcę. Pionowo - na czym się opieram (stopy), co mam w głowie; co sobie uświadamiam i czego jeszcze nie wiem/nie zauważam. Skosy to obrzeża mojego życia czyli to, o czym wiem, ale na teraz nie mam czasu/ochoty się tym zajmować, co toczy się samo lub może jednak wypadałoby popchnąć, okoliczności, może osoby które wpływają na moją sytuację itp.

No więc jak to wygląda na teraz? Przede wszystkim Kippery idealnie pokazały moje przemęczenie fizyczno-psychiczne pracą i przesileniem wiosennym (karty poziome). Mam obniżoną koncentrację, ochotę na aktywność jakąkolwiek, spałabym całymi dniami i leniuchowała (ale się nie da); no i miewam migreny. Poza tym martwię się jedną sprawą choć nie powinnam (wybaczcie, nie napiszę jaką), bo obiektywnie ta sprawa jest niewarta uwagi i właściwie błaha. Karty pionowe: bardzo blisko jest mój wyjazd do Polski (pod stopami mam Zmianę) choć nie żyję tym jeszcze, bo wydaje mi się odległy jak Atlantyk tzn niby jest blisko kalendarzowo, lecz do odjazdu muszę pozałatwiać tyyyyle spraw tutaj i odbębnić swoje, że odczuwam ten czas jako podwójnie długi i stąd karta Zmiany jeszcze nie w mojej głowie a pod stopami. Poza tym Zmiana może też mówić o tym, że nie jestem świadoma że COŚ się zaczyna dziać w moim życiu lub już się dzieje. I mówiąc szczerze, to naprawdę nie mam pojęcia co to mogłoby być. Nad głową mam Sąd - muszę wywiązać się z umów i zrobię to na pewno. Poza tym Sąd jest jak Sprawiedliwość - wygarnęłam wczoraj komuś kawa na ławę co myślę, co mnie gniecie na wątrobie. Ulżyło.

Po obrzeżach mojego życia plącze się facet i wiem kto i znam go. On się plącze chociaż wolałabym, żeby przestał się plątać a zaczął faktycznie być. Jakoś specjalnie nie staram się jednak o to, żeby BYŁ, co widać w karcie Wysoka Wygrana; bo on i tak będzie; i bez tych kart wiem, że nie muszę kiwać palcem żeby był. Więc dlatego trochę sobie odpuszczam aktywność w tym temacie. Drugi skos mówi o moich przyjaciołąch i znajomych tutaj zagranicą: nic się nie zmieni, będzie i jest ok, miła atmosfera, mój kwadrat w którym się odprężam i leniuchuję. Aha! No i Pokój Stołowy mówi o upiększaniu domu, a moim wypadku to kupno mebli przez internet do mieszkania w Polsce; osobiście się tym nie zajęłam, tylko wybrałam i zapłaciłam, a tam już na miejscu ktoś je odebrał, złożył i postawił w miejscu, w którym sobie zażyczyłam (czyli też skos bo obrzeża mojego życia).

Następnym razem postaram się opisać jakiś problem w podobny sposób, żeby zainteresowani wiedzieli jak rozpracowuję karty.

Równie dobrze można przełożyć to na tarota. Wybrać sygnifikator problemu i spróbować interpretować jak ja wyżej. Robiłam to: wychodzi rewelacyjnie. Polecam.

piątek, 26 lutego 2016

Od pewnego czasu moja koleżanka zadaje mi regularnie pytanie: dlaczego on milczy? Bez kart można by odpowiedzieć: bo nie jest tobą już zainteresowany. I tu popełniłoby się błąd. Otóż tło tej znajomości wygląda tak: moja rodaczka "na wygnaniu" jak ja, poznała mężczyznę w Polsce podczas pobytu świąteczno-sylwestrowego w swoich rodzinnych stronach. Zaiskrzyło, było fajnie. Oby dwoje wiedzieli, że ona zaraz jedzie do "swojego" życia zagranicę; do pracy, do domu, który ma tutaj, do znajomych których tu poznała. Wyjeżdżając, na ostatnim ich spotkaniu, powiedziała mu, że nie wie czy sie jeszcze spotkają, zobaczą; nie wie. On nie przyjął do wiadomości jej słów; mówi, ze miała wrażenie, że wychodząc specjalnie unikał pożegnania, nie stawiał kropki nad I, szukał pretekstu i zapewnienia od niej, żeby jeszcze się spotkać, gdy zawita znów do swojego miasta (mówi, ze pretekst trochę dziecinny i śmieszny, ale widocznie ważny dla niego). Minął styczeń, mija luty. W lutym wiadomości od niego stały się coraz rzadsze.

I teraz wchodzę na scenę ja ze swoimi kartami. Co one mi mówiły przez cały luty? Nie, nie ma innej kobiety (Eremita, Król Mieczy, Cesarz, Wisielec). Tak, czeka na nią (7 monet - odliczanie czasu, dni, tygodni). Ale przyznam się szczerze, że mimo, iż pytałam czemu coraz rzadziej się odzywa, to nie otrzymywałam konkretnych odpowiedzi. Albo nie potrafiłam prawidłowo zinterpretować kart. Jedno z dwóch. Tak było przez ubiegłe 2 tygodnie. Raz losowałam 8 monet (obojętność, praca), raz 2 kijów (jest, ale go nie ma; obserwuje z daleka), innym razem losowałam typowe dla zmęczenia materiału karty (7 mieczy czy 4 pucharów). I co najdziwniejsze: na różnych pozycjach pojawia mi się 10 pucharów, Koło, Kochankowie. Więc ta znajomość na pewno nie została i nie zostanie zakończona. Tylko, kurka wodna, czemu on zobojętniał? Co się stało? Zniechęciłam sie tak bardzo, że powiedziałam koleżance, ze chyba straciłam swoją "moc"... A ona, niestety, w nerwach, trochę zrozpaczona, trochę tracąca nadzieję, rozchwiana emocjonalnie - znamy to, prawda? W końcu postanowiłam ostatni raz zadać pytanie tarotowi: dlaczego? I wreszcie dostałam jasną, prostą odpowiedź:

sedno Król Pucharów

na pewno NIE dlatego - Król Mieczy

dlatego - 6 mieczy

rezultat - 7 monet

Widać jak na dłoni, że zaangażował się również emocjonalnie w tą relację i nie milczy/rzadziej się kontaktuje, bo chce całkowicie zerwać więzi, ale dlatego, że jednak trudno mu zaakceptować 1) odległość, 2) swoje emocje, od których próbuje się dystansować, 3) mimo, że się nie kontaktuje, to bardzo często myśli o niej, przemierza "duchowo" tą odległość i jest z nią, 4) trochę się boi jednak przekroczyć tą bramę 6 mieczy, bo nie wie co będzie gdy ona się w końcu pojawi. Ale czeka. Czeka i będzie cierpliwie na nią czekał.

Swoją drogą: czy to nie romantyczne? Mało jest mężczyzn, którzy tak czekają nie rozglądając sie na boki. Tak, karty nie są same w sobie romantyczne. Mało pucharów i żadnej Gwiazdy. Ale sam fakt 7 monet - czekania i być może jego dojrzenia do przekroczenia bramy 6 mieczy.

A co będzie dalej? Chyba jednak ta 10 pucharów będzie. Tak sądzę. Tylko na razie zostaje jeszcze kilkanaście ładnych tygodni próby cierpliwości dla nich. Okaże się późną wiosną.

wtorek, 02 lutego 2016

Ciąg dalszy poprzedniego wpisu.

Karta nr 24 KRADZIEŻ

Tak samo jak przy FAŁSZYWEJ OSOBIE przygladam się czy karta leży przed oczami sygnifikatora czy za plecami, odchodzi czy przychodzi. A może leży nad głową lub pod stopami. Obrazek jej przypomina 7 mieczy - też ktoś coś cichaczem wynosi, kradnie, zabiera czyjeś mienie, pomysły, wycofuje się. Właśnie: wycofywanie się. To jest klasyczny rak i chęć wymiksowania sie z relacji, obietnicy, przyrzeczenia. To również wymykanie się z domu, żeby spotkać sie z kimś na boku. Jeszcze niekoniecznie może mówić o zdradzie, ale coś jest na rzeczy. No i jeśli leży nad głową sygnifikatora a obok są jakiekolwiek karty mówiące o zwiazku, to wiadomo, ze osoba ta rozważa odejście, chce sie rozstać i zapewne prędzej czy później to zrobi. Poza tym jest to ostrzeżenie przed fizyczną kradzieżą czy to rzeczy osobistych (portfel, smartfon) czy też okradzenia domu (przy karcie DOMU lub POKOJU). Jeśli ta karta leży obok pozytywnych, to można przyjąć, ze np minie choroba, coś się odzyska itp.

Karta nr 30 OSOBA PRAWNA

To przede wszystkim ostra wymiana zdań, kłótnia dwóch stron na argumenty lub po prostu mega kłótnia, wywieranie presji na kimś z powodu lepszej/korzystniejszej pozycji, zbieranie haków; no ogólnie chęć zgięcia komuś karku i robienia przykrości. To też sprawa sądowa, która szybko się nie zakończy, gdzie będą wzywani świadkowie, biegli i Bóg wie kto jeszcze. Ta karta nie mówi o zakończeniu sporu sądowego. O tym mówić może karta SĄDU. To też sprawa rozwodowa, wniesienie pozwu o rozwód z powodu właśnie tych kłótni, niezgodności w zwiazku. Przy karcie WIĘZIENIA moze oznaczać, ze wycofujemy pozew. W każdym razie nie wróży ona dobrze ani w pracy (mobbing), ani w związkach. Osobiście kojarzy mi się trochę z 9 kijów (wywieranie presji) i 7 kijów (poważne konflikty).

Karta nr 31 KRÓTKA CHOROBA

Można ją przyrównać do 4 mieczy choć w niej u podstawy leży potrzeba odpoczynku, a w Kipperach po prostu bycie słabym fizycznie lub duchowo/psychicznie. I jak zawsze: powód tej karty będzie pokazany w innych okolicznych. W związkach najczęściej mówi o nieporozumieniach, zdradzie (przy Kradzieży lub Os. Fałszywej), chorobie swojej czy partnera, czasie milczenia między dwojgiem, rozłąki gdy fizycznie przed oczami nie widzi się partnera. W sprawach zawodowych: dłuższe bezrobocie, brak zmian w firmie lub zagrożenie zwolnieniem, chorobowe, przejście na emeryturę itp. Przy Więzieniu mówi o długotrwałej poważnej chorobie (fizycznej lub psychicznej/psychologicznej), która na razie nie ma szans na wyleczenie. Przy Podróży lub Zmianie - jakieś usterki w pojazdach (auto, rower, motor). Przy dobrych kartach - Szczęście i Nieoczekiwane Pieniądze - małe potknięcie, które nie ma żadnego wielkiego znaczenia lub nawet sie go nie zauważy.

Karta nr 32 TROSKI I NIEPRZYJEMNOŚCI

Poważne kłopoty i problemy w życiu, które martwią, bo na razie nie można znaleźć rozwiązania lub po prostu martwienie się na zapas. Z moich doświadczeń też imprezy z alkoholem, alkoholizm, picie samotnie wieczorem lampki wina itd. W zwiazkach: ogromne różnice zdań/wyobrażeń dwojga. I co najciekawsze: brak dyskusji o tym. To zauważenie problemu, ale milczenie i gryzienie sie w środku i stresowanie i złoszczenie. W sprawach zawodowych i finansowych to samo. Inne negatywne karty jeszcze tylko pogłębiają problem i negatywny przekaz.

Karta nr 33 PONURE MYŚLI

Przede wszystkim pokazuje mi jakiś szwindel, oszustwo, ale takie trochę zakamuflowane, gdy na pierwszy rzut oka nic nie widać. To mogą być też decyzje, które podjęło sie na podstawie fałszywych przesłanek, niewystarczającej wiedzy lub na szybko. Także wszelkiego rodzaju wdrukowane nam stereotypy, przekonania i hierarchia wartości, które niekoniecznie nam służą w życiu. Karta mówi o rozstaniu bezsprzecznie czy to w związku czy z pracą.

 

Nie opisywałam tu karty WIĘZIENIE i SĄD bo są one oczywiste dla znających znaczenie tarotowej Sprawiedliwości i 8 mieczy.

niedziela, 31 stycznia 2016

Dziś wezmę na tapetę negatywne w swej wymowie karty. Są one trudne do interpretacji zwłaszcza gdy pojawią się na pozytywnych pozycjach lub z czegoś fajnego nagle wynika negatywna karta.

Karta nr 9 OSOBA FAŁSZYWA

Nie można na podstawie tej jednej karty rozpoznać płci mimo, że obrazek wskazuje na kobietę. Osobiście przyrównałabym ją do negatywu dworskich kart Mieczy, trochę z karty Księżyca i 7 mieczy. Zazwyczaj ta osoba ma minimum 30 lat, a więc nie jest już dzieckiem i "praktykuje" fałsz nie od dziś. Zwracam uwagę czy czai się za plecami sygnifikatora, czy może jest zwrócona do niego twarzą, dopiero przychodzi czy odchodzi. Jeśli w rozkładzie ta karta leży obok kart związku, to jedna z osób oszukuje lub pojawiła się osoba trzecia. Ale jak pisałam poprzednio może się okazać, że to my sami czy nasz partner/-ka przywdziewamy maskę z różnych powodów, nie okazujemy prawdziwych intencji (bo np stworzyliśmy sobie taki wizerunek i trudno się z niego wyplątać) lub tego wymaga po prostu sytuacja. Oczywiście najbardziej niekorzystnie jest, gdy pojawi się sekwencja z Kradzieżą lub Więzieniem - wtedy obrót spraw na pewno będzie niekorzystny: ogromna strata lub oskarżenie o coś i niemożność wybronienia się. Przy karcie Podarunku - nalezy zwrócić uwagę na osoby, które wydawały sie nam neutralne lub nieszkodliwe, a tak naprawdę mogą nam nieźle namieszać w życiu (taka kombinacja to coś jak 5 mieczy).

Jeszcze dopiszę coś o tej karcie, co przypomniało mi się dopiero teraz. Jako że mieszkam zagranicą i przebywam wśród obcokrajowców, to OSOBA FAŁSZYWA mówi mi o obcym języku, kraju i jego mieszkańcach. Jakbym miała to łopatologicznie wytłumaczyć, to oznacza, ze dla mnie inni są "fałszywi" bo mówią w "fałszywym" języku w stosunku do mojego ojczystego i mają "fałszywą" narodowość w stosunku do polskiej.

 

Karta nr 14 SMUTNA WIADOMOŚĆ

Ta karta ma coś w sobie z 5 pucharów. To żal, płacz, smutne wiadomości jak nazwa wskazuje, chandra, obniżony nastrój, rozstania itp. Ale również jest to ból serca z powodu pożegnania na dłuższy czas niewidzenia się bez postawienia kropki nad i. Jeśli pojawia się blisko sygnifikatora lub innej karty nas interesujacej, to mówi o konieczności przemyślenia zmiany postępowania, zasad, odejścia od starych schematów. Oczywiście nie będzie to proste, bo karta w swojej wymowie jest z tych negatywnych, ale czasem takie decyzje wychodzą nam na dobre.

 

Karta nr 16 JEGO MYŚLI

Bardzo mi się nie podoba, że w książeczce dołączonej do Mistycznych Kipperów położony został nacisk w opisie tej karty na niefrasobliwe podejście partnera do relacji. Owszem, może to być prawda, ale po tej jednej jedynej karcie nie da się tego stwierdzić. Jak sama nazwa wskazuje JEGO MYŚLI chodzi tu o analizy, plany, myśli krążące po głowie co dalej z tym zrobić i jak. To moze być rzeczywiście 2 monet czy 2 kijów w relacji, ale nie musi. Tak samo w sferze zawodowej czy finansowej: zastanawianie się szefa co dalej z nami zrobić; awansować, oddelegować, wysłać na szkolenie itd. Efekt może nas zaskoczyć, ale pewne jest, że zostanie dogłębnie przemyślany przez kogoś. Należy też pamiętać, że ta karta jest neutralna w swojej wymowie, bo z niej jedynej nie wynika czy jest to dla pytającego korzystne lub niekorzystne. Tylko z reszty kart obok widać czy zamiary są pozytywne czy też nie.

 

Karta nr 22 OSOBA MUNDUROWA

I znowu jak poprzednio: w książeczce dołączonej do polskich kart jest podkreślenie, że ta karta niesie ze sobą złe wieści. Hmmm nie spotkałam się z tym. Wręcz przeciwnie, mówimy tu o osobie szczególnie uczciwej, prawej, działającej z otwartą przyłbicą, stabilnej, jakoś zabezpieczonej socjalnie. To może być (i zazwyczaj jest) kandydat na partnera/-kę, jakiś adorator, kandydat na kandydata ;) Ale czy z kandydatka/-tki stanie się partnerem, to zależy tylko i wyłącznie od pytajacego. Ta karta sama w sobie nie mówi o fakcie dokonanym czyli już mam chłopaka/narzeczonego, ale o fakcie istnienia w życiu kogoś, kto może się nim stać jeśli tego zechcę. No i oczywiście to osoba wykonująca zawód w uniformie (lekarz, malarz, budowlaniec, konduktor, policjant itp).

 

 

 

czwartek, 28 stycznia 2016

Świadomie postanowiłam zmienić szatę graficzną, bo poprzednia została w tyle za moim pędzącym życiem, osobowością i charakterem.

Ten but który tam samotnie leży, to on leży bo tak chce, a nie bo musi. :))))

Tak, jak moje buty leżą w różnych zakątkach świata a skarpetki gubią się specjalnie i leżą sobie nie do pary bo tak im się podoba i tak chcą.

Nosi mnie, nosi...

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Od lata ub. roku zgłębiam praktycznie karty Kippery. Mam z polskimi napisami - Mistyczny Kipper. Obrazki na nich są trochę inne niż na tradycyjnych niemieckich Kipperach, ale znaczenia są niezmienne jak w tarocie. No cóż, można się spierać z tą niezmiennością (patrz: karty tarota), bo jak wiadomo, każdy ma indywidualne podejście do swoich talii. W każdym razie książeczka ze znaczeniami dołączona do Mistycznego Kippera nie wyczerpuje tematu. Bardziej przemawia do mnie niemiecka strona.

Ale i tak uczę się ich po swojemu w praktyce i jest kilka rzeczy, które zauważyłam albo może właściwiej byłoby napisać: sama sobie wymyśliłam.

Osoba główna kobieca - karta nr 2. Kobieta ma zwróconą twarz w lewą stronę i w książeczce jest napisane, ze przyszłość należy czytać po lewej stronie, a przeszłość po prawej od tej karty. Absolutnie kłóci mi się to z moimi przyzwyczajeniami i najzwyczajniej mam to w nosie i robię po swojemu.

Otóż biorę kartę nr 1 lub 2 (mężczyzna lub kobieta - sygnifikator pytającego) i rozkładam wokół niej 8 kart (lewa, prawa, góra, dół i skosy), żeby zobaczyć ogólną sytuację. Skosy traktuję jako "obrzeża życia" tzn coś, co jest ważne w jakimś sensie dla pytającego, ale nie jest główną osią, głównymi zadaniami, ideami itd. Przykład: w centrum jest karta kobieca nr 2 a po skosie (obojętnie jakim; prawym lub lewym) mamy Osobę Mundurową i Otrzymanie Podarunku. Tłumaczę sobie to tak (i tak jest w rzeczywistości i mi się sprawdza), że kobieta ma adoratora/ kochanka/ chłopaka, z którym utrzymuje regularny kontakt, spotyka się, idzie do łózka itd, ale ta relacja i on sam nie są na daną chwilę jej priorytetem w życiu, nie grają głównej roli (z różnych względów), pod którą ustawia się resztę zajęć/ inicjatyw / myśli. Co nie oznacza, ze on jest jej obojętny! Gdyby był, to byłyby inne karty np Osoba Mundurowa i Kradzież lub Osoba Fałszywa (chęć wymiksowania się ze znajomości).

Teraz będzie o skosach wokół osoby - sygnifikatora. Z prawej i lewej. Te z lewego górnego rogu do dolnego prawego traktuję jako sygnał przyszłości, a te z prawego górnego rogu do dolnego lewego to sygnał przeszłości (ewentualnie teraźniejszości).  Dlaczego? Bo tak sobie przeflancowałam to jakoś z tarota że od lewej do prawej jest przyszłość (przód), a od prawej do lewej przeszłość (tył).

Co jeszcze kombinuję oprócz powyższych? Biorę oba 2 sygnifikatory: osobę główną męską - karta nr 1 i osobę główną kobietę - karta nr 2. Kładę je naprzeciw siebie. Talię tasuję i losuję

Kippery

karty oraz rozkładam w następujący sposób jak na zdjęciu. I tu bardzo przepraszam, bo nie wiem czemu nie wkleiło się prosto. Nie umiem, niestety, nic z tym zrobić.

Jak rozszyfrowuję pozycje tych kart (na razie nie mówię o znaczeniach i interpretacji)? Karta pomiędzy sygnifikatorami to wiadomo - co ich łączy, jak wygląda relacja itp.Tu jest Karta Stanu Małżeńskiego.

Karta po lewej stronie mężczyzny (Krótkotrwała Choroba) plus ta pośrodku - to jak on podchodzi do relacji, a nacisk kładę na drugą kartę, bo on tak jakby  będzie dążył do tego, co jest w karcie pomiędzy dwojgiem. Kobieta natomiast wychodzi z tego, co jest między nimi i będzie dążyła do tego, co ma na karcie po swojej prawej stronie (Osoba Fałszywa). Czyli jakby mam obraz od razu wejścia/wyjścia relacji i celach/chęciach/strachach kobiety (K) i mężczyzny (M). W tym wypadku: on myślał/chciał, ze to tylko seks/ romans a okazało się, ze znalazł w niej bratnią duszę, partnerkę, kogoś kto poruszył emocje/uczucia. Dla niej to od początku było/miało być "coś więcej", ale uważa, ze to nie ma szans, że nie przetrwa i po prostu jemu i sobie nie wierzy (Osoba Fałszywa też może ogólnie w znaczeniu mówić o pokazywaniu innej własnej twarzy światu czyli upiększaniu rzeczywistości lub udawaniu, ze np nam nie zależy, a tak naprawdę zależy jak cholera).

Karty pod stopami K i M mówią o tym, na czym się opierają, co jest motorem dla nich w tej relacji. W tym wypadku widać, że M czeka na K, a K strasznie się zamartwia. Karty nad głowami K i M mówią o myślach, nastawieniu, planach itp. I w połączeniu z dolnymi dają obraz całości. M - czeka na nią i jest cierpliwy i właściwie nic konkretnego nie planuje (Dziecko nad głową jak Głupiec), idzie na żywioł. A K się martwi, zapętliła się na negatywach, boi się itp (Więzienie jak 8 i 2 mieczy).

Teraz skos górny od lewej do prawej ALE UWAGA! Czytam od razu 3 karty naraz! Czyli Otrzymanie Podarunku, Podróż i Zamożna Panna. Dlaczego? Bo intuicyjnie czytam ich wspólną przyszłość. Nie umiem tego wytłumaczyć na razie. Jeśli dogłębnie to przemyślę lub doznam olśnienia, to wrócę do tematu i wyjaśnię. Po stronie M jest Otrzymanie Podarunku, które przechodzi w Podróż, która przechodzi po stronie K w Zamożną Pannę. Mam potwierdzenie, ze M dostał prezent od losu w postaci tej konkretnej K, ale rozłączyła ich odległość bądź też rzadko się widują ze względu na odległość, a K jest tak czy siak singielką (Zamożną Pannę traktuję czasem jak 9 monet - babka przy forsie o mentalności singielki).

Drugi skos dolny od prawej do lewej: Zmiana, Szczęśliwe Zakończenie w Miłości i Wysoka Wygrana. Tu znowu widać mobilność tej relacji a właściwie znowu odległość. Już wiadomo po raz drugi, że oni dojeżdżają do siebie (Zmiana jak np Ryc Kijów czy Rydwan), żeby się spotkać, pobyć razem, czuć się ze sobą szczęśliwie i tak nadal będzie, bo Wysoka Wygrana jest jak Koło (dla mnie) - to karta losu, który się uśmiechnął i rozbiliśmy bank w kasynie bez wysiłku. 

Jak ogarnąć cały obraz tych kart? M jest na wielkie TAK do K, K też ale się boi jak diabli (co będzie, jak będzie, a co ja zrobię jeśli..., ale ja właściwie wolę pofruwać i się nie wiązać itp), ale i tak nie ma mocnych, bo chcą czy nie los/ przeznaczenie ich złączył(o).

Jak widać nie ma tutaj jakiś konkretnych kart mówiących o dalekosiężnej przyszłości. Raczej diagnoza na teraz, ewentualnie kilka tygodni naprzód (tego jeszcze nie sprawdziłam czy też miesięcy).

Aha, próbowałam taki sam rozkład robić tarotem. Jest super. Tylko trzeba dobrze wybrać sygnifikatory :)

Następnym razem postaram się zrobić przegląd moich własnych znaczeń tych kart.

 

czwartek, 31 grudnia 2015

W mijającym roku traktowałam moje karty czysto użytkowo. Żadnych wzniosłych celów mu nie stawiałam, nie oczekiwałam cudów ani przełomów, cisnęłam go jak cytrynę, chciałam jasnych odpowiedzi (różnie bywało). No słowem: konkret bez pseudoduchowości. Hmmm raz na wozie raz pod wozem. Męczyłam go tak, że odpowiadał mi 4 pucharów (odpuść), 7 mieczy (gadki bez treści), 8 mieczy (zafiksowałaś sie, babo, na jednym i tym samym) lub Qpucharów (ty gópia przewrażliwiona cipo). No ale cierpliwości do mnie nie tracił mimo wszystko. Aż dziw!

I zmienił mój sygnifikator na dobre. Już jakiś czas temu wspominałam, że przestałam być dla tarota Qmieczy, a zaczęłam być Qmonet. Kanty mi się powygładzały. No cóż, życie.

Ale miałam o znaczeniach kart. Co nowego odkryłam i doświadczyłam. Wybaczcie: większość będzie o relacjach z mężczyznami, bo tak jakoś wyszło :)

Król Monet - zawsze traktowałam go jak małego Cesarza tzn. mężczyznę domowego i rodzinnego nieskorego do zdrad. I to był błąd! KM zdradza. I to jak! Na potęgę. Jak każdy z królów. ALE: KM robi to dyskretnie dbając o status quo swojego oficjalnego związku. Tak dyskretnie, że wszyscy daliby sobie obie ręce uciąć, ze niemożliwe, przenigdy, pomyłka. Ha! Podejrzany, oskarżony :) Kochanki KM muszą pamiętać, ze on nigdy, przenigdy nie zrezygnuje z małżeństwa. Choćby mu się w domu paliło i waliło, był w separacji nawet - nie, nie zrezygnuje. On zniesie wszystko złe, ale daleki będzie do podjęcia decyzji o rozwodzie. Mało tego: nawet jeśli jego żona jakimś cudem dowiedziałaby sie o zdradach i postanowiła odejść, to on będzie ciężko zaskoczony jej decyzją; bo właściwie o co chodzi? Nie zarabiam? Nie daję na dom? Nie daję karty kredytowej na zachcianki? Nie jeździmy na wczasy? No zdziwiony niepomiernie ten KM. Jako kochanek KM jest niezawodny. On nie zerwie kontaktu, on sie będzie interesował, będzie się odzywał i pytał o samopoczucie, sprawy bieżące, pomoże jak trzeba. Taki przyjaciel w sumie. To może być trudne dla kobiet, które się zakochały, bo będą interpretować jego zachowanie jako dowody na zaangażowanie emocjonalne i będą brnąć w ślepą uliczkę.

Paź Monet - ma kilka "przyjaciółek" jednocześnie. Nie musi od razu sypiać z każdą z nich, ale rozmiękcza wszystkie na wszelki wypadek. Po prostu jest wielbicielem kobiet (i ich ciał też). Jest uroczym komplemenciarzem, ale nie jak Rycerz Pucharów, bo w końcu to żywioł ziemi: jego słodkie słowa mają podstawy w rzeczywistości, zauważy zawsze zaletę i ją pochwali i jest szarmancki (naprawdę taki jest - nie udaje). Dostraja sie do kobiety tzn przejmuje jej punkt widzenia (nie na zawsze, to taka gra, żeby wkraść się w łaski), przytakuje chętnie, powtarza jej słowa w inny sposób. Można rzec: chcesz zdobyć kobietę, to stosuj zasadę zwierciadła (odwzorowywanie pozycji ciała, gestów itp). Nie usłyszy się od niego krytyki bezpośredniej; pośredniej w sumie też. Kobiety poddatne na Pazia Monet wpadną jak sliwka w kompot i będą płakać gdy uświadomią sobie, ze są jednymi z wielu. Kobiety, które pragną się dowartościować, poprzeglądać w jego oczach i potwierdzić swoją kobiecość, mieć krótki namiętny i naprawdę miły romans bez szarpaniny - dostaną to.

9 mieczy - w relacji to dość ciężka karta. Już nawet nie chodzi o samą jej klasyczną wykładnię, ale o to, że niby mamy otwartą drogę do czegoś a i tak ten strach, obawa i lęk nas paraliżuje. Jakby za dużo było do stracenia więc się nie wychylę. Obiektywnie nie ma nic do stracenia, ale błędny tok myślenia powoduje, że jesteśmy przekonani, że owszem. Tu chodzi o dostrzeżenie swojej pozycji: mam otwartą drogę więc czego właściwie się boję? Idź na całość, potem będziesz się martwić jeśli sie nie uda. Szanse są zawsze 50/50.

10 kijów - w relacji skupianie sie na drobiazgach i szukanie dziury w całym, co prowadzi klasycznego znaczenia karty: poczuciem przeciążenia i obciążenia w związku. Tu nawet nie chodzi o strach, ze jeśli jest dobrze, to na pewno zaraz się posypie. Tu chodzi o nadmierne skupianie sie na partnerze (jego słowach, gestach, zachowaniu, planie dnia itd) i analizowanie wszystkiego, dosłownie wszystkiego. W konsekwencji prowadzi to do skupiania się na negatywach, a nie pozytywach. Jak to się kończy? Zależy od dalszych kart, bo 10 kijów nie rozstrzyga niczego. Jeśli pojawia się jako karta finalna, to mówi o tkwieniu w wyż. opisanej sytuacji i również niczego nie rozstrzyga (przyczyny jej wyczyta się z poprzednich kart).

Na dzisiaj to tyle. W końcu jest ostatni dzień roku!

Życzę wam skutecznego pozamykania spraw z 2015 i otwarcia się na nowe, swieże. To dobry czas, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: na co właściwie czekasz? YOL - you're olny livin' {once} :)

czwartek, 17 grudnia 2015

Wróciłam. Z dalekich podróży, z nowych zapachów i odkryć. Nadal pozostaję jednak w świecie niemieckojęzycznym.

Tarot nic nie powiedział mi o moich przygodach w 2015r. Byłam tu i tam, zobaczyłam to i owo, wycisnęłam z moich kart ostatnie soki zapętlajac się w pytaniach i odpowiedziach.

Mój rok pod katem miłosnych rozpoczął się od Cesarza, a kończy się na Paziu Monet. Tak, tak. Rozstrzał wiekowy między oby dwoma - 20lat. Jakież jest moje zdumienie i niedowierzanie, że ktoś młodszy wręcz oszalał na moim punkcie i nie daje się zniechęcić. Niech więc zostanie, zobaczymy co będzie dalej. Wróć: wiadomo co będziej dalej.

Napiszę więcej gdy zacumuję za tydzień w Polsce na Święta. Mam kilka nowych odkryć tarotowych przy okazji moich podróży. A na razie pozdrawiam wszystkich, którzy czasem jeszcze nadal tu zaglądają :)

IMG_20151128_113535

 

17:56, krolowa.mieczy
Link Komentarze (4) »
piątek, 10 lipca 2015

Dostałam w prezencie karty Kippery. Mam je od ponad 3 tygodni, wykonałam eksperymentalnie kilkanaście rozkładów dla różnych osób - moich królików doswiadczalnych - i stwierdzam, że fantastycznie mi się z nimi pracuje. Znaczeń nie uczyłam się wcale. Mam wrażenie, że dzięki tarotowi moja intuicja ma się jak najlepiej i nie potrzebuję siedzieć w książkach nad znaczeniami Kipperów. Powiem nieskromnie: jestem zajebista w odczytywaniu wydarzeń.

Poza tym tarot z Kipperami przenika się fantastycznie: i znaczeniowo, i symbolicznie, i dopełniająco. Kippery dają mi rozszerzenie obrazu życia pytajacego, a tarot odpowiada na konkretne pytanie biorąc pod uwagę stany emocjonalno-psychiczne. W tarocie zawsze brakowało mi opisu wydarzeń życiowych tzn wydarzy się strata pieniędzy przy kobiecie po 50tce, u lekarza wszystko w porządku, ale może lepiej zwrócić uwagę na pracę bo tam nadciągają ciemne chmury. Tarot nie pokaże tego wszystkiego naraz. To znaczy pokaże, ale w taki sposób, ze bardzo trudno odpowiedzieć na "niech mi pani tak ogólnie o moim życiu powie". No tarotem nie powiem, kurka wodna. Ale Kipperami już owszem. I co jeszcze najciekawszego: Kippery powiedzą mi o przeszłości tak sporo, że aż zatyka dech w piersiach. Tarotem dopowiadam sobie rady dla pytajacego, szukam rozwiązań, dróg wyboru. Dla mnie idealna mieszanka!

Najbardziej cieszy mnie to, że karty są z napisami polskimi a nie niemieckimi :)

Ach, no i co dziwne; otóż karty cygańskie zupełnie mi nie podeszły. Leżą w szufladzie trzeci rok. A Kippery palą się w rękach.

Mój tarot sie nie obraził. Wyciągnęłam 2 pucharów na pytanie czy przeszkadza mu moja "zdrada". Ok, więc pracuję z oby dwoma taliami. Dla mnie bomba :D

PS

A to bawarski szlagier w dialekcie oczywiscie co opanował De i mnie przy okazji.

 

 

 

22:03, krolowa.mieczy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30
O autorze