|
sobota, 07 stycznia 2012
Przypomniałam sobie o tej piosence i jak niegdyś postanowiłam pobawić się z tarotem w opowieść tekstu. Pytanie dokładnie brzmiało: pokaż mi tekst piosenki. Stawiałam na to, że karty pokażą którąś z królowych (właściwie to spodziewałam się, że wylosuję Królową Mieczy) i oczywiście pojawiła się - Królowa Monet. Tylko co tam robi paź monet? Muszę się zastanowić :D
A oto tekst:
czwartek, 05 stycznia 2012
Jest okropna. Jest męcząca. Jest arogancka. Jest wygadana. Jest wrzodem na tyłku dla otoczenia. Jest genialna. Jest Cristiną Yang.
sobota, 31 grudnia 2011
Życzę wszystkim udanej zabawy sylwestrowej (gdziekolwiek będziecie) i pełnego w pozytywne wrażenia roku 2012 :)
czwartek, 29 grudnia 2011
Dla Ryb wylosowałam kartę Królowej Pucharów. Kobiety - Ryby powinny się zakochać i pokochać całym sercem i duszą. Meżczyźni mogą spotkać kobietę, która zauroczy ich urodą, łagodnością i bezinteresownością. Wszystkie Ryby będą wrażliwsze na piękno przyrody, sztukę, kulturę. Zapragną obcować z nią, chłonąć i Dla pań - Ryb karta Królowej Pucharów proponuje, aby złagodzić nieco ostrość swojego charakteru, stać się bardziej kobiecymi, pozwolić sobie na bycie słabą płcią (jak Eliza Korczyńska na przykład). Natomiast przestrzegam przed wpadaniem w rolę słodkiej naiwnej idiotki, robienia z siebie ofiary (czy to w związku czy w pracy), załatwiania wszystkiego przez płacz. To nie przejdzie na dłuższą metę, a może tylko rozstroić emocjonalnie. Panie mogą być również nadwrażliwe na swoim punkcie, wszystko odbierać bardzo osobiście i zadręczać się z tego powodu. W skrajnych przypadkach mogą popaść w nerwicę, co odbije się na żołądku. Panowie - Ryby będą w tym roku do rany przyłóż :) Wysłuchają, powzdychają, zrozumieją. Jak wspomniałam: być może oszaleją na punkcie pewnej kobiety - anioła :) która zupełnie nie ma głowy do przyziemnych, życiowych spraw. Karta Królowej Pucharów nie wróży finansowych kokosów; liczyć się będzie bardziej stan ducha niż materia. Nie żal będzie Rybom wydawać pieniędzy na drogie i piękne cacka.Tak więc radzę mimo wszystko czasem zejść na ziemię i przeglądnąć swoje konto bankowe i oszczędnościowe. Jako, że istnieje zagrożenie, że w 2012 roku Ryby najzwyczajniej w świecie mogą zostać wykiwane (praca, finanse), to proszę czytać wszystko wnikliwie, dopytywać się dziesięć razy zanim coś się podpisze i ufać tylko sprawdzonym osobom. Nie załatwiać niczego na piękne oczy.
środa, 28 grudnia 2011
Dla Wodnika wylosowałam kartę Króla Monet. Wodniki nie muszą obawiać się o finanse i swoje stanowiska pracy, może dostaną awans. Jeśli dopiero planują większe inwestycje, to w 2012 roku mogą śmiało je realizować i zakańczać. Na Wodniki może wywrzeć ogromny wpływ w roku 2012 mężczyzna w średnim wieku z doświadczeniem życiowym lub zawodowym, który poprowadzi ich, wskaże rozwiązania, da poczucie bezpieczeństwa. Panie Wodniczki mogą spotkać na swojej drodze takiego partnera i powiem szczerze, że to dobra partia (tylko proszę wcześniej się upewnić, że pan jest wolny). Mężczyzna ów nie będzie skłonny do uzewnętrzniania swoich uczuć jednak one w nim będą. Dla panów Wodników karta Króla Monet sugeruje uzyskać niezachwianą wiarę w siebie i swoje możliwości, wiedzę, autorytet oraz siłę spokoju. To czas na dorośnięcie i nieunikanie odpowiedzialności. W związkach już istniejących spokój, normalność, poczucie bezpieczeństwa i stałości. Mogą się czasami zdarzyć tarcia na tle upartości partnera i tarot radzi trochę odpuścić, bo upierać się dla upierania choć ktoś nie ma racji, to nie jest zdrowe dla związku. Rok bez wstrząsów za to istnieje duże prawdopodobieństwo pogrubienia portfela.
wtorek, 27 grudnia 2011
Dla Koziorożca wylosowałam 5 monet, lecz zrobiłam drugie losowanie i tym razem otrzymałam 4 kijów. Wyjaśniam dlaczego: karta 5 monet pojawiła sie w prognozie na 2012 rok dla Skorpionów i nie chciałam pisać w podobnym tonie (lub wykonać kopiuj/wklej), bo niemożliwością jest, aby wszystkie Skorpiony na ziemi i wszystkie Koziorożce miały podobny rok. Karta 5 monet jest ogólnym zarysem, jest tendencją więc postanowiłam dla Koziorożców dolosować drugą kartę i prognoza będzie wypadkową dwóch kart: 5 monet i 4 kijów. Koziorożców czekają również kryzysy i to nie tylko w związkach (domu), ale również w pracy. Podłoże kłopotów/problemów/niepowodzeń jest również finansowe jak w przypadku Skorpionów jednak wszystko powinno skończyć się ugodą, ewentualnie rozejść się po kościach. Koziorożce są zapobiegliwe z natury, jako znak ziemski zwracają uwagę na swoje finanse i planują je rozważnie więc jeśli dotkną je problemy materialne, to będą one przejściowe - Koziorożce szybko się odkują lub mają opracowane wcześniej plany awaryjne. Nieporozumienia międzyludzkie wychodzą tu na plan pierwszy. Jak wspomniałam: w domu, w pracy, wśród znajomych i przyjaciół. Wszystko powinno skończyć się w sposób nieraniący dwóch stron: nikt nie będzie wygranym ani przegranym, relacje nie zostaną zerwane, nikt na nikogo się nie obrazi, oby dwie strony wyjdą z twarzą. Jednak wcześniej nerwy mogą być zszarpane, można nie widzieć wyjścia z sytuacji, można szukać mediatora. Gdy okaże się, że wszystko zawiedzie, to rozwiązanie przyjdzie znienacka; niewymuszone, naturalne i można będzie odetchnąć z ulgą. Nie chcę przez to powiedzieć, że Koziorożce zyskają coś na wspomnianych konfliktach: mogą stracić coś ważnego, lecz zgoda, spokój i chęć trwania w grupie (jako jedność) okaże się być priorytetem i strata (np. materialna) nie będzie taka ważna w danym momencie. Podsumowujac: cokolwiek by się niedobrego działo, to i tak zakończy się pomyślnie. Prognoza dla Koziorożca na 2011.
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Podsumowania: Tegoroczne święta Bożego Narodzenia były zupełnie inne w mojej rodzinie. Najmniejsza i Gdy rozdawała prezenty spod choinki ("kochanie, to dla taty - zanieś tatusiowi; to dla dziadka - zanieś dziadziowi; a to dla cioci...) i okazało się, że dla niej jest najwięcej zrobiła minę jakiej nigdy u niej nie widziałam: wieeelkie oczy, zaparty dech (dosłownie) i otwarta buzia. Ani lalki, ani misie nie zrobiły takiej furory u niej jak zwykła tablica dla dzieci z kredą. Malowała zapamiętale i kazała sobie co chwilę ścierać (była zafascynowana!). Święta z dziećmi są weselsze niż bez dzieci :) I jeszcze jedna rzecz: podarowałam bratu grę planszową "Kolejka". Graliśmy w nią wszyscy i było przy niej tyle śmiechu, tyle przekomarzanek, że jednak święta okazały się bardziej rodzinne niż ostatnimi laty :) Acha! Pierwszy raz na Wigilię robiłam z mamą łososia zamiast karpia. Wyszedł wspaniały w smaku, wszystkim smakował bardziej niż mulisty karp. Przepis na łososia ściągnęłam z niemieckiego programu telewizyjnego "Das perfekte Dinner", który oglądałam namiętnie będąc na obczyźnie. Przepis poniżej (sprawdzony i polecam!): Składniki do łososia: - 200g świeżego naturalnego serka (kupiłam z Turka, ale może być jakikolwiek) - 100g serka z ziołami (kupiłam jw) - 30dag krewetek (już obranych - nie polecam sprawiać ich własnoręcznie, bo jest to czaso- i pracochłonna robota) - 3 szt. szalotek lub cebulek ze szczypiorku - 2 ząbki czosnku - 15g imbiru (korzeń!) - 1 łyżka stołowa soku z cytryny - 1 łyżka stołowa sosu Worcester (sos kupiłam w Auchan, 100ml ok 10zł) - 1kg fileta z łososia (najlepiej jak ma skórę - potem napiszę dlaczego) - 1 łyk wina białego (wytrawne lub półwytrawne) Przygotowanie: Dwa rodzaje serka, krewetki, drobno pokrojone szalotki i ząbki czosnku wymieszać w misce. Imbir pokroić również drobno i dodać, a następnie sok z cytryny i sos Worcester. W przepisie jest napisane, aby wszystko razem zmiksować. Powiem od razu, ze krewetki trudno było nam zmiksować, bo ich mięso okazało się za "elastyczne" więc krewetki zostały w pierwotnej postaci. Masę odstawić do lodówki na 2 godziny. Nagrzać piekarnik do 200 stopni, surowego (!) łososia pokrojonego na porcje ułożyć do formy do pieczenia (może być naczynie żaroodporne, ale bez pokrywki) i wlać łyk białego wina. Tak piec 15 minut. Po tym czasie na każdą porcję łososia nałożyć masę serkową, temperaturę w piekarniku podwyższyć na 250 stopni i piec aż mieszanka serkowa będzie złoto-brązowa. Jeśli piecze się łososia w naczyniu żaroodpornym, to najpierw posmarować ścianki masłem i ułożyć skórą do dołu. Jeśli się przypiecze, to nic się nie stanie, bo skóry i tak nikt nie zje. I dlatego lepiej kupić ze skórą :) Nie polecam piec na papierze do pieczenia, bo ryba się do niego przyklei.
piątek, 23 grudnia 2011
Wszystkim czytającym mojego bloga, odwiedzającym i przypadkowym turystom w sieci życzę wspaniałych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech obudzi się w Was na nowo nadzieja i niech spłynie na Was spokój serca i myśli. Wszystkiego dobrego :)
Dla Strzelca wylosowałam kartę Moc. Rok należy do Strzelców! Przeszkody? Sprawy nieosiągalne? Miłość? Seks? Nie ma rzeczy niemożliwych! Strzelce będą żyły pełną piersią, wydarzenia i ludzie będą chodzili jak w zegarku pod ich okiem i dzięki ich sile perswazji. Karta sprzyja kobietom-Strzelcom zwłaszcza Karta Moc sprzyja w uwierzeniu we własne siły, własną moc sprawczą, własne umiejętności poprowadzenia grupy/rodziny. Jest to karta lidera z tym, że takiego, który naturalnie nim zostaje, a nie walczy o palmę pierwszeństwa. Ta siła lidera płynie z wnętrza, aż bije od człowieka pewność siebie. I to będą zauważać inni. Wszystkie Strzelce zapragną nagle zadbać o swoje ciało; może to być regularnie uprawiany sport albo zabiegi pielęgnacyjne. I będą wytrwałe w dążeniu do ideału. W związkach rozkwit uczuć i namiętności. Single będą zwracać uwagę otoczenia zwłąszcza swoim atrakcyjnym wyglądem. Przygód nie zabraknie. W pracy również sukcesy: Strzelce poczują grunt pod nogami, uwierzą w siebie, nabiorą niezachwianej pewności siebie. Uda się wszystko (lub większość). Szukający pracy znajdą ją. Mam wrażenie, ze Strzelce będą mieć żelazne zdrowie w 2012 roku. Układ odpornościowy będzie pracował pełną parą - nie ma możliwości na przeziębienia i choroby. Rok bardzo udany, a myśl przewodnia to: WIEM ŻE JESTEM NAJLEPSZY. Pewnej wiosny wybrałam się w Polskę. Cel: drugi koniec naszego pięknego kraju, po przekątnej będzie gdzieś tak 700km. Cały dzień w pociągu, ale czegóż się nie robi, żeby spotkać się z Ludźmi?! W pięknym mieście nad Łyną odbywały się Juwenalia, a że każdy z nas koniecznie chciał NA ŻYWO posłuchać i zobaczyć Lao Che więc poszli my. Wmieszaliśmy się w studencki tłum, brnęliśmy w błocie po kolana, bo lało niemiłosiernie. Akurat ten jeden wieczór lało jak na złość! Prawdziwe Hydropiekłowstąpienie! Zimno, deszcz, ciuchy mokre i brudne, piwa za dużo, parasolek za mało. I nagle jeszcze przed Lao Che wpada kilkunastu chłopa na scenę, coś tam krzyczą, tłum szaleje, a że ja ze ściany zachodniej i miejscowych idoli nie znam, to zdezorientowana lekko jestem. Kumpela tłumaczy, ze jest to dyżurny zespół juwenaliowy - Enej. I się rozkręciło! Tak, tak - te parasolki i deszcz na filmiku to wtedy :) Słaba jakość filmu, ale tu jest lepsza. Grubo po studiach, a jednak jak na studiach. Wspomnienia mnie dopadają gdy słyszę w radiu "Radio hello" Eneja.
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mój tarot
Polecam
PROGNOZA NA ROK 2012
Rozkłady autorskie
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||