Kategorie: Wszystkie | Królowa Mieczy | wróżba
RSS
wtorek, 25 lutego 2014
Dziś po południu jestem w 3 kijów, obładowana 10 kijów i postanawiam jednak skręcić w 4 kijów. Pogoda piękna, słonecznie, wiosennie, kwitną przebiśniegi i krzewy wypuszczają pąki. A ja siedzę na ławce, piję asa pucharów i palę papierosa. Klkaset metrów dalej widzę Cesarzową z Głupcem. Głupiec jest radosny, chętny do zabawy i brykania. Zamykam oczy na mojej ławce i odstresowuję się. Nagle czuję na sobie wzrok, otwieram oczy i widzę przed sobą Głupca. Uśmiecha się po swojemu, podaje mi znalezioną zabawkę i ze mną chce się bawić. Śmieję się do niego i robię to o co mnie prosi. Podchodzi Cesarzowa i zaczynamy rozmawiać. Bardzo przyjazna pani, radosna, daje mi trochę swojej pozytywnej energii. Wymieniamy się asami mieczy o Głupcach, Cesarzowa opowiada mi o sobie, ja o sobie niewiele. Okazuje się, że 6 pucharów jej nie zawiodła, bo zna mnie z widzenia. Poradziła mi jak dostać się w miejsce, które mnie interesuje i dostałam od niej asa monet. Nie spodziewałam się! Powiedziała przy okazji, że jeśli jutro zobaczy mnie znów w 4 kijów, to będzie Królową Mieczy ;-) Wg mniej jestem Qmonet w pierwszym przedziale. Tym razem ją zaskoczyłam moją odpowiedzią. Aha, Głupiec cały czas nie dawał mi spokoju i chciał się bawić. Jest fanstastyczny :-) Spotkałam dziś Człowieka-Anioła. Cesarzowa i rozmowa z nią podniosła mnie na duchu. Małe cuda się zdarzają nawet gdy o to nie prosimy. Ostatnio często zdarzają mi się niespodziewane rzeczy, które każą mi wierzyć i ufać, że każda ścieżka prowadzi do Dobrego. Czy ktoś z czytelników mojego bloga chciałby sam przetłumaczyć o czym piszę? Kim jest Głupiec? Gdzie byłam? Co piłam? Co dostałam? Kim jestem wg Cesarzowej? Itd.
sobota, 22 lutego 2014
W poprzednim wpisie wspomniałam, że opisywanie kart mija się z celem. Teraz chcę uzasadnić swoje zdanie i dać może do myślenia każdemu, kto zechce to zrobić. Otóż każda karta tarota ma tradycyjne i podstawowe znaczenia i to nie podlega dyskusji i jest w miarę stałe. Bo przecież od czegoś trzeba zacząć i na czymś się oprzeć. Natomiast dodatkowe subiektywne znaczenia / odbiór poszczególnych kart wypracowuje każdy tarocista indywidualnie w swoim obcowaniu z kartami. Opisywanie tego wszystkiego na pewno jest pożyteczne, ale już ślepe "zawłaszczanie" na swój użytek może sprowadzić na manowce interpretacyjne. Przykładem niech będzie najzwyklejszy miejski korek na ulicach. Mnie karty pokażą taką sytuację na 100% 9 kijów, innej osobie np. 7 monet, a jeszcze innej np. 4 pucharów. To samo wydarzenie ma kilka punktów widzenia: 9 kijów mówi o wleczeniu się zderzak przy zderzaku, 7 monet o opóźnieniu przybycia na miejsce, a 4 pucharów o kierowcy, który jest bezsilny i zrezygnowany. Na tym przykładzie chcę udowodnić po raz kolejny, że w tarocie wszystko jest płynne, a zdarzenia, emocje, okoliczności w kartach są ze sobą powiązane niewidzialnymi nićmi intuicji, doświadczenia i praktyki tarocisty oraz obrazkach w talii. Dlatego naśladowanie autorów blogów czy postów na forach we własnych interpretacjach i prognozach może okazać się bolesnym upadkiem i zniechęceniem, niestety. Naturalnie, warto przeczytać co ludzie mają do powiedzenia i czym się dzielą, ale jedynie na zasadzie: "aha, komuś ta karta pokazała to i to, zapamiętam, MOŻE i mnie kiedyś się przyda ta wiedza".
czwartek, 20 lutego 2014
Przyszło mi do głowy, aby skupić się tym razem na 4 pucharów. Oczywiście w moim stylu czyli krótko, zwięźle i na temat. Dygresja: opisywanie kart a tym samym własnych doświadczeń z tarotem ogólnie rzecz biorąc mija się z celem; a dlaczego? Napiszę następnym razem. Wracając do 4 pucharów: karta opisuje przede wszystkim stan ducha (duszy), co przekłada się czasem na stan fizyczny. Zakładam jak zawsze, że podstawowe i tradycyjne znaczenie kart jest znane czytelnikom mojego bloga, a jeśli nie to w internecie można znaleźć opisy kart. Otóż zazwyczaj jest tak, że gdy choruje (niedomaga) dusza, to i ciało razem z nią. 4 pucharów jest na to wyśmienitym przykładem, bo i na kacu cierpi ciało z duszą, bo i obrażony człowiek zamyka się w sobie na świat zewnętrzny (mowa ciała!), bo przemęczony pracownik podpiera głowę ręką i brak mu energii i chęci do działania itd. 4 pucharów na pytanie zaczynające się od "czy" odpowiada dwojako: albo "nie", albo "tak, ale wyniki okażą się niezadowalające/ rozczarowujące". Moim osobistym skojarzeniem z 4 pucharów jest początek psucia się lub gnicia owoców. Niby można jeszcze zjeść, ale żeby apetyczne były to niekoniecznie. Niby można odkroić nadpsutą cząstkę, GDYBY TYLKO SIĘ CHCIAŁO TO ZROBIĆ. Ogólnie: pierwsze stadium gnicia. Co pokazała mi ta karta? Kaca; mdłości; przejedzenie; chandrę lub początek depresji; niedospanie i apatię; skutki działania środków nasennych na drugi dzień gdy trzeba wstać a nadal chce się spać; przemęczenie psychiczne i fizyczne pracą; "żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce"; osobę, która szybko nudzi się przedmiotem, partnerem, zajęciem, pracą itp; osobę która jest nadgorliwa i wszystkim dookoła chce pomagać / ulżyć, a otoczenie ma jej dość; i uwaga dość drastyczne: zwłoki znalezione 4 dnia po śmierci. I mała wskazówka: 4 pucharów opisze wspaniale okoliczności zdarzenia i stan ducha osób w nim biorących udział, ale nie opisze przedmiotu (chyba że reakcję człowieka na niego z czego można wywnioskować, że coś jest nieładne, brzydkie, odstraszające).
niedziela, 09 lutego 2014

Gdy wróżę na zapachy/perfumy zawsze wybieram z talii karty kobiece. Potem patrzę na klientkę z którą mi się kojarzy lub pozwalam tarotowi samemu zadecydować o jej sygnifikatorze.

KAPŁANKA - jest tradycjonalistką, wybiera zapachy do których się przyzwyczaiła i które zna (lub podobne); pachnie delikatnie i elegancko, wystarczy jej parę kropli za uchem. Calvin Klein Euphoria, Laura Biagiotti Essenza di Roma, Boss Jour.

CESARZOWA - otwarta na nowości, wybiera zapachy pełne, bogate, głębokie, flakon wystarcza jej na krótko. Escada Born in Paradise, Lacoste Sensuelle, Halloween Fever, Versace (właściwie każde), Dior Dune.

QKIJÓW - fashionistka, otwarta na nowości i eksperymenty. Katy Perry Killer Queen, Salvador Dali Laguna, Desigual Fun, Sex, Love, Lancome La vie belle, Lauder Modern Muse, Chloé.

QMONET - pachnie ciepło, tradycyjnie, czasami porwie się na nowość, wybiera zapachy radosne niezbyt ciężkie. Boss Orange, Jean Paul Gaultier Classique, Lacoste Femme, DKNY, Lancome Eau de soin, Mexx.

QMIECZY - przepada za zapachami wietrznymi, niezbyt intensywnymi (z wyjątkami), lubi nowości. Burberry The Beat, Swarovski Aura, Joop Lea bain soft moments, L'eau par Kenzo, Thierry Mugler Alien.

QPUCHARÓW - lubi zapachy świeże, wiosenne, morskie i słodkie. Joop Miss Wild, Jil Sander Evergreen, Davidoff Cool Wather, Amor Amor.

W moich kartach w kontekście perfum pojawia się też Księżyc. Oznacz zapachy wieczorowe, bardziej ciężkie i w zależności przy której karrcie kobiecej stoi, takim tropem zapachu należy podążać.

sobota, 08 lutego 2014

Dziś postawiłam przed sobą ambitne zadanie ugotowania szwabskiego dania. Wybór padł na soczewicę ze szpeclami plus kiełbaski. Ok, szpecle i kiełbaski kupiłam, ale soczewicę ugotowałam. Szpecle można zrobić samemu, ale to chyba mało kto obecnie porywa się na to, bo w każdym sklepie można kupić dobrej jakości garmażeryjne. Moje karty tradycyjnie gotowanie określiły Magiem.A owe danie: 4 kijów, 6 monet, Świat czyli danie z kuchni "obcej" (Swiat), szpecle jako proste 4 kijki i soczewica w 6 monet.

Dla chętnych przepis (zamiast szpecli można dodać grubsze nitki makaronu, ale broń Boże rosołowy).

SKŁADNIKI NA 2 PORCJE -

1 cebula pokrojona w kostkę,

pół pora pokrojonego w krążki,

1 marchewka pokrojona w krążki,

150g soczewicy (namoczyć),

2 Krążki selera,

150g wędzonego boczku,

500ml bulionu warzywnego,

1 ziemniak starty,

4 kiełbaski,

2 łyżki oleju,

gałka muszkatałowa,

sól, pieprz,

2 łyżki octu winnego (czerwonego),

250g szpecli.

WYKONANIE:

podsmażyć cebulę z warzywami (bez ziemniaków), dodać potem boczek i soczewicę (może być namoczona choć niekoniecznie). Po krótkim podsmażeniu dodać bulion i gotowač ok 15 min (suchą soczewicę do miękkości). Po 8 min z w/w 15min dodać ziemniaki. Gdy soczewica będzie miękka przyprawić i dodać ocet. W międzyczasie kiełbaski i szpecle podgrzać. MOJE UWAGI: dałam suchą soczewicę i ona wchłonęła większość bulionu, co wyszło prawidłowo, bo danie nie ma być zupą.

Smacznego :-)

wtorek, 04 lutego 2014
Od miesiąca zabrzmiewa problem w mojej pracy, który dotyczy najprościej mówiąc zamknięciem uszu. Ludzie słyszą co mam do powiedzenia, ale nie słuchają. Jest to dla mnie przeszkoda nie do przeskoczenia na dzień dzisiejszy i pomoc tarota w tym wypadku na niewiele się zda, ponieważ sama wymyśliłam rozwiązanie i wprowadzę je wkrótce w życie. Mimo wszystko byłam ciekawa jak moje karty pokażą sam fakt "słyszą, ale nie słuchają". I wylosowałam jako główną kartę 10monet i dalej trzy równorzędne (celowo tak): 4 monet, 4 mieczy, 5 mieczy. Wypisz wymaluj zamknięcie się i zdystansowanie wobec moich słów. Spodziewałam się 5 mieczy i wychodzi na to, że ludzie doskonale wiedzą że problem jest (ten który nazwałam), ale ruszać im się go nie chce. Zastanowiłam się jeszcze nad użyciem przeze mnie niedostatecznej argumentacji lub niejasnym komunikowaniu (w kontekście 5 mieczy). Może rzeczywiście tylko mnie coś przeszkadza, a inni nie widzą kłopotu bo ich po prostu nie dotyczy? Spychologia? Tarot jak zwykle celnie ujął sprawę.
niedziela, 02 lutego 2014

Zebrałam to, co pokazał mi tarot w tym temacie. Nie jest to wszystko, bo okazuje się, że niektóre zeszyty z notatkami zostały w Polsce. Kolejność opisów kart przypadkowa.

PAŹ MIECZY - niegroźne skaleczenia, zadrapania;

RYCERZ MIECZY - kopnięcie przez prąd, krótkotrwały ból mięśni (np skurcz);

5 KIJÓW - poparzenia, pieczenie, świerzbienie, pęknięcie naczyń krwionośnych (pajączki), uczulenie, białko oka zaczerwienione lub wylew, pulsujący ból, upływ krwi;

7 KIJÓW - siniaki, guzy, urazy po bójkach, złamania, ból "uderzenie młotem";

8 MIECZY - długotrwałe bóle głowy (napięciowe), wstrząs mózgu, odczucie "przelewania się" w głowie;

AS MIECZY - lekkie zacięcie ostrym narzędziem, płytka rana;

3 MIECZY - głęboka rana, odcięcie części ciała, rana szarpana, uczucie bólu jak kłócia igłami;

9 MIECZY - bóle głowy (migreny), mdłości, wrażliwość na światło i hałas, zawroty głowy;

9 KIJÓW - rozległe urazy na całym ciele (np po wypadku lub poważnej bójce), wewn wylewy, ból jak w imadle;

10 MIECZY - poważny uraz kolana, biodra, kręgosłupa;

DIABEŁ - wylewy wewn i krwawienie zewn, otwarte złamania, transfuzja, na granicy życia i śmierci;

ŚMIERĆ - omdlenia, stan agonalny, stężenie pośmiertne;

5 PUCHARÓW - reumatyzm, spuchnięte kolana (tzw woda w kolanie); 5 MIECZY - upadek ze schodów, potłuczenie.

O autorze