Kategorie: Wszystkie | Królowa Mieczy | wróżba
RSS
piątek, 27 lutego 2015

Od niechcenia zrobiłam sobie pod koniec grudnia lub na początku stycznia rozkład roczny. Właściwie większych perturbacji ma nie być w bieżącycm roku, ale zaskoczyła mnie jego błyskawiczna realizacja! Biję się w piersi, że prawdę gadam, bo nigdy tak nie miałam, ze mija 2 tygodnie i wieeelkie sprawy się realizują. Co to za sprawy? Ano facet oczywiście.

W kartach na pozycji "nowe energie jakie się pojawią" wylosowałam Eremitę, a "cele możliwe do osiągnięcia" Cesarza. No i co? I w okolicach 10 stycznia jak grom z jasnego nieba: męzczyzna. Taki wicie, rozumicie, Cesarz. Nooo żeby być precyzyjniejszą to pozytywna mieszanka Króla Kijów, Króla Monet i Maga. No nie mogłam uwierzyć w to, że mój tarot tak mi przepowiedział rach ciach.

I jest sobie ten Cesarz i jestem ja, Królowa Monet (bo już nie Mieczy) i co to dalej będzie to i tak zielonego pojęcia nie mam, bo Łun JEST jak na Cesarza przystało, ale Eremita mi wadzi, bo takie tam różne hocki klocki :P

I tak sobie tańczymy jeszcze nie wiadomo jak długo :P

O autorze