Kategorie: Wszystkie | Królowa Mieczy | wróżba
RSS
piątek, 20 kwietnia 2012

Pewnej bezsennej nocy przyszedł mi do głowy pomysł na opisanie każdej z tarotowych królowych w aspekcie rozstań. Spróbuję napisać jak najbardziej wyczerpująco z tym, że aby przekazać jasno i precyzyjnie jak ja to widzę, muszę uciec się do opisów skrajności w ich postępowaniu. Skrajności są zawsze dobrym środkiem do wyrażania swojego punktu widzenia, bo pozwalają innym zrozumieć tok myślenia (w tym wypadku mój tok myślenia).

Zakładam, że wszystkim wiadomo jaki typ kobiet symbolizuje każda z tarotowych królowych, bo nie chcę się zgłębiać w charakterystyki.

KRÓLOWA KIJÓW

Jeśli Qkijów jest stroną opuszczaną, to miej się mężczyzno na baczności. Jest mściwa i natychmiast przystępuje do wcielania w życie swojej zemsty. Pozornie wszystko jest ok, nie daje po sobie poznać, ze została zraniona, udaje że czuje się świetnie i ze wreszcie może rozwinąć skrzydła. To nieprawda. Będzie uprzykrzać życie byłemu mężczyźnie, będzie wydzwaniać z błahymi sprawami i rozdmuchiwać je do niebotycznych rozmiarów, będzie wymyślać najprzeróżniejsze sytuacje, aby pokrzyżować mu plany, będzie nękać jego nową partnerkę, będzie wykorzystywać dziecko do swoich gierek (targowanie się, szantaże emocjonalne, blokady widzeń z ojcem lub „zapominanie” o terminie widzenia itp.), będzie utrudniać uzyskanie rozwodu (zawsze z orzeczeniem o jego winie!) lub w ogóle się nie zgadzać, będzie walczyć o każdą łyżeczkę i każdego grosza. W łagodniejszej wersji może rzeczywiście po pierwszym szoku dojść do wniosku, że związek ją jednak ograniczał i dopiero teraz ma szansę oddać się swoim pasjom.

Jeśli to Qkijów odchodzi (opuszcza związek), to zazwyczaj ze względu na jej niespokojną duszę i temperament. Mogę sobie wyobrazić, że pakuje jedną walizkę i pali za sobą mosty. Czy żałuje? Zapewne, lecz nie na tyle, aby próbować jeszcze posklejać związek. Mogę sobie także wyobrazić, że po jakimś czasie wraca ze spuszczoną głową, bo gdzieś w świecie na „wolności” nie było tak, jak sobie wymyśliła i wyobrażała.

Związki Qkijów to specyficznego rodzaju partnerstwo tzn. rządzą oby dwoje, ale w zależności od sprawy czasowo przywództwo przejmuje jedno z partnerów.

Wszystkie działania i słowa Qkijów w kontekście rozstania są w duchu tradycyjnego znaczenia tej karty.


KRÓLOWA PUCHARÓW

Zawsze jest tak, że w wypadku Qpucharów odejście mężczyzny jest dla niej szokiem i przyjmuje to z niedowierzaniem. Wcześniej nie zauważała żadnych symptomów, żadnych sygnałów, że sprawy podążają w złym dla niej kierunku. Co tu dużo mówić: Qpucharów załamuje się psychicznie i emocjonalnie. Jej walka o mężczyznę to szantaż emocjonalny, błagania o powrót (zazwyczaj nie ma innego argumentu – pamiętajmy, ze to Qpucharów, która nie ma głowy do spraw finansowych, do funkcjonowania samodzielnie) i płacze. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że mężczyzna zostawia ją na lodzie bez środków do życia (jeśli jest podły; ale tu nie omawiam postępowań mężczyzn), a nawet jeśli nadal ją utrzymuje, to łoży na nią mniej niż dotychczas. Tak więc Qpucharów oprócz rozpaczy musi stawić czoło rzeczywistości. Bardzo często gubi się w niej, bo nie wie od czego zacząć, nie ma pojęcia o rachunkach, terminach. Potrzebuje u boku kogoś, kto wskaże jej palcem co robić. Zdarzają się jej próby samobójcze lub bierze leki uspokajające. Jeśli nęka swojego byłego, to nie dla samej przyjemności nękania go, a z powodu powyższego. Była przyzwyczajona dotychczas do wieszania się na ramieniu mężczyzny i nie potrafi wziąć spraw w swoje ręce.

Qpucharów nie odchodzi od swojego mężczyzny.

Środek ciężkości w związkach Qpucharów jest zawsze przesunięty w stronę mężczyzny.



KRÓLOWA MIECZY

QMieczy odejście partnera przyjmuje ze spokojem. Wewnątrz krzyczy z bólu i rozpaczy, lecz na zewnątrz zachowuje kamienną twarz. Jako jedyna z królowych rozumie potrzebę wolności i nie ma zamiaru ograniczać jej mężczyźnie. Zazwyczaj jej małżeństwo/partnerstwo od początku ma poukładane sprawy dotyczące majątku (intercyza, rozdzielność, testament itd.), a jeśli tak nie jest, to jest otwarta na rozmowy i sprawiedliwe jego podzielenie. Nie będzie kombinacji, nie będzie utrudniania uzyskania rozwodu (bez orzekania o winie), nie będzie scen i nie będzie nachodzenia kochanki. Qmieczy wyznaje zasadę, że klasę należy zachować do końca cokolwiek by się nie działo i rzeczywiście tego się trzyma.

Jeśli odchodzi pierwsza, to również z powodu wolności. Gdy ogranicza ją związek lub gdy widzi jego agonię, to podejmuje bolesną decyzję o szybkim cięciu. Zawsze wytłumaczy partnerowi dlaczego i postara się, żeby pojął jej punkt widzenia. Natomiast jeśli dowie się o zdradzie partnera, to mężczyzno masz przechlapane: nie wybaczy i odejdzie. Odejdzie również z klasą: albo sama się spakuje albo spakuje mężczyznę, odbierze od niego klucze. I to wszystko bez słowa wyrzutu, bez scen.


KRÓLOWA MONET

Nie jest porzucana i nie odchodzi. To mała Cesarzowa więc rozumie się samo przez się.


 

W rzeczywistości nie istnieją kobiety, które mają cechy tylko jednej królowej, a dwóch, trzech lub czterech. Za pomocą jakiej karty królowej pokaże nam tarot bieżącą lub przyszłą sytuację kobiety zależeć będzie od jej reakcji na informację o rozstaniu i jej dalszych czynnościach. Należy pamiętać, że w sytuacjach traumatycznych człowiek może zachowywać się niezgodnie ze swoim charakterem.



czwartek, 19 kwietnia 2012

Anlagensee

Anlagensee - Nimfy

Anlagensee - Nimfy z odkurzaczem

uliczka przy Nonnenhaus

Uliczka w pobliżu rz. Neckar

wjazd na Neckarbrucke

rzeka Neckar

widok na Stare Miasto z zamkuwidok na Stare Miasto z zamku

komentarz do pomocy Grecji

Komentarz w gazecie dot. pomocy Grecji. Za kierownicą Angela, na samochodzie napis: "Pakiet ratunkowy z Unii", podpis pod obrazkiem "Tak daleko jak koła poniosą" (w znaczeniu dopóki auto się nie rozleci).

wtorek, 17 kwietnia 2012

Dziś miasto Tybinga na zdjęciach. Moje szlaki, moje drogi spacerowe, moje odkrycia (i tak nie wszystkie, bo potem bardziej pociągały mnie polowania na wyprzedaże :P). Dziś jestem wyluzowana, popijam tequillę więc ewentualne niedociągnięcia poprawię jutro :P No i opisy też jutro :D

Zamek Hohentübingen

Zamek Hohentübingen

Zamek Hohentübingen

Zamek Hohentübingen

Zamek Hohentübingen

Zamek HohentübingenZamek Hohentübingen

rzeka Neckar

rzeka Neckar z mostu Neckarbrucke

rzeka Ameeratusz

niedziela, 15 kwietnia 2012

Dziś wreszcie mam chwilę wolną i mogę rozwiązać zagadkę - konkursik zamieszczony tutaj. Wklejam jeszcze raz karty wylosowane przeze mnie:

Otoz celtycki stawialam dlatego, ze karta dla mnie na marzec w Niemczech jest Wieza. Talia Arcus Arcanum.

1. Syt. wyjsciowa: Rycerz kijow

2. To co mi pomaga lub przeszkadza: Kolo

3. Moja swiadomosc: 3 monet

4. Moja podswiadomosc: Kaplan

5. co bylo: Umiarkowanie

6. Co wydarzy sie jako 1sze: 6 monet

7. Moj wlasny stosunek: Rycerz pucharow

8. Okolicznosci zewnetrzne: 5 mieczy (o. Diabel, 8 kijow, Swiat)

9. Moje nadzieje lub obawy: 10 pucharow

10. dalsza przyszlosc: 2 kijow (10 mieczy, Ksiezyc, Kochankowie).

A teraz to, jak karty przełożyły się na faktyczne wydarzenia w moim życiu. Pierwszą i bardzo szybką informację (już 6 marca) otrzymałam telefonicznie od koleżanki nr 1 poznanej tam zagranicą. Opisują to karty na pozycji "okoliczności zewnętrzne". Otóż informacja dotyczyła naszej koleżanki nr 2, która czasowo pracowała również w Tybindze. Została ona potraktowana przez pracodawcę w najgorszym wydaniu karty 5 mieczy: wyrzucił ją z pracy z minuty na minutę, kazał jej się pakować i stał przy tej czynności czy czasem nie ukradnie czegoś. Dodatkowo nie chciał jej zapłacić za ostatnie 3 tygodnie pracy. Dziewczyna wezwała policję i dopiero wtedy dostała zaległą wypłatę. To mną ogromnie wstrząsnęło, bo nie spodziewałam się takiego tupetu niemieckiego pracodawcy (tym bardziej, że koleżanka NIE PRACOWAŁA na czarno, a legalnie!). Rycerz Kijów z Kołem mówi(ł) o moim powrocie następnym razem za miesiąc do tego samego miejsca pracy, co zostało ustalone przez 3 strony (3 monet): niemiecką, moją oraz moją polską firmę. Więc tym razem uniknę stresu dokąd trafię i co czekać mnie będzie w nieznanym. Więc dobra wiadomość :) Jeśli chodzi o kartę Kapłana, to opisałam ją na forum w tym wątku. Mimo, że te wydarzenia miały miejsce w lutym, a nie w marcu, to cały czas podświadomie wiedziałam, że potrzebuję pójść do kościoła, aby nabrać sił na kolejny tydzień pracy. Kolejnym wydarzeniem była 6 monet - rzeczywiście z zagranicy finansowałam swoją rodzinę wysyłając przelewy internetem. Nie odczuwałam tego jako obciążenia dla siebie (choć w tym momencie brak mi owych kwot), a jako radość, że jestem w stanie pomóc. Karty na pozycji nr 10 mówią o moim przepracowaniu i bezsenności. Zaczęło się w ostatnim tygodniu marca i trwało do mojego wyjazdu 11 kwietnia. Ciężka praca i zmęczenie nie pozwalały mi zasnąć w nocy. 2 kijów pokazana dosłownie jeśli spojrzy się na talię Ridera-Waita: stałam nocą na balkonie i paliłam papierosy. Noce były ciepłe, a ja zmęczona i jednocześnie nie umiejąca zasnąć patrzyłam na miasto. Krążyłam między łóżkiem a balkonem do 2-3 w nocy, ok. 4.00 zasypiałam, a o 7.00 musiałam już być na nogach. 10 pucharów nie wiem o czym mówiła. Może o mojej nadziei na powrót do rodzinnych pieleszy. A Rycerz Pucharów to wypisz wymaluj ja byłam. Pobieżne porządki, pobieżne załatwianie spraw - wszystko ze zmęczenia - ale tak zamaskowane, że wydawało się, że gruntowne :D

Podsumowując moja marcowa Wieża dotyczyła przywiązania mnie do 4 ścian, ponieważ musiałam przejąć obowiązki osób, które wyjechały na urlop. Miałam mało wolnego czasu dla siebie. Nic strasznego się nie wydarzyło, ale uwierało mnie i brakowało odreagowania i wolności.

Dziękuję wszystkim za chęć udziału tutaj na blogu i także tym, którzy wpisali się na naszym forum w tym wątku. Fantastycznie poradziła sobie Jagienka i Algaria. Algaria napisała o wierze i kościele (co okazało się być dla mnie fundamentem), a Jagienka większość wyczytała idealnie. Dla was dwóch chciałabym wysłać po talii :) Czekam na maila z danymi adresowymi :) Gratuluję!

 

 

piątek, 13 kwietnia 2012

Wróciłam.

Jestem.

Jestem w mojej Polsce.

Obiecuję, że w niedzielę napiszę co wydarzyło mi się w marcu. To a propos tego wpisu. I że napiszę kto był najbliżej wydarzeń w swoich interpretacjach. :)

O autorze