Kategorie: Wszystkie | Królowa Mieczy | wróżba
RSS
piątek, 10 lipca 2015

Dostałam w prezencie karty Kippery. Mam je od ponad 3 tygodni, wykonałam eksperymentalnie kilkanaście rozkładów dla różnych osób - moich królików doswiadczalnych - i stwierdzam, że fantastycznie mi się z nimi pracuje. Znaczeń nie uczyłam się wcale. Mam wrażenie, że dzięki tarotowi moja intuicja ma się jak najlepiej i nie potrzebuję siedzieć w książkach nad znaczeniami Kipperów. Powiem nieskromnie: jestem zajebista w odczytywaniu wydarzeń.

Poza tym tarot z Kipperami przenika się fantastycznie: i znaczeniowo, i symbolicznie, i dopełniająco. Kippery dają mi rozszerzenie obrazu życia pytajacego, a tarot odpowiada na konkretne pytanie biorąc pod uwagę stany emocjonalno-psychiczne. W tarocie zawsze brakowało mi opisu wydarzeń życiowych tzn wydarzy się strata pieniędzy przy kobiecie po 50tce, u lekarza wszystko w porządku, ale może lepiej zwrócić uwagę na pracę bo tam nadciągają ciemne chmury. Tarot nie pokaże tego wszystkiego naraz. To znaczy pokaże, ale w taki sposób, ze bardzo trudno odpowiedzieć na "niech mi pani tak ogólnie o moim życiu powie". No tarotem nie powiem, kurka wodna. Ale Kipperami już owszem. I co jeszcze najciekawszego: Kippery powiedzą mi o przeszłości tak sporo, że aż zatyka dech w piersiach. Tarotem dopowiadam sobie rady dla pytajacego, szukam rozwiązań, dróg wyboru. Dla mnie idealna mieszanka!

Najbardziej cieszy mnie to, że karty są z napisami polskimi a nie niemieckimi :)

Ach, no i co dziwne; otóż karty cygańskie zupełnie mi nie podeszły. Leżą w szufladzie trzeci rok. A Kippery palą się w rękach.

Mój tarot sie nie obraził. Wyciągnęłam 2 pucharów na pytanie czy przeszkadza mu moja "zdrada". Ok, więc pracuję z oby dwoma taliami. Dla mnie bomba :D

PS

A to bawarski szlagier w dialekcie oczywiscie co opanował De i mnie przy okazji.

 

 

 

22:03, krolowa.mieczy
Link Dodaj komentarz »
O autorze