Kategorie: Wszystkie | Królowa Mieczy | wróżba
RSS
sobota, 18 września 2010

Po alkoholu staję sie sentymentalna i... zbyt miękka :/

i chciałabym... byle było tak właśnie ;P

7 puchrów -druid craft

Manet

okładka płytyKto zna tą parę? Ci, których gusta kształtowała Trójka oraz aktualni słuchacze zapewne kojarzą panią Elizę i pana Sułka. Uwielbiam ich. Po prostu uwielbiam :) W rolę pani Elizy wciela się Marta Lipińska, a pana Sułka - Krzysztof Kowalewski.

Tutaj link do jednej z ich rozmów.

 

 

 

 

 

 

 

Zrobiłam rozkład partnerski ;) Po prawej stronie karty pana Sułka, po lewej pani Elizy.

pani Eliza i pan Sułek

Pani Eliza mawia często "Kocham pana, panie Sułku" (2 pucharów), a pan Sułek jej odpowiada "Ciiicho" (2 mieczy) :D Reszta kart... sama nie wiem, bo mam wrażenie, ze ksieżyc z wisielcem mówią o Marcie Lipińskiej jako aktorce kreującej postać, a nie bohaterce przez nią odgrywanej. Pani Eliza kocha mocno więc księżyc nie pasuje. Tym bardziej wisielec :/

I cos mi się zdaje, że karty pokazują też Krzysztofa Kowalewskiego (nagrania - 8 kijów, król pucharów - aktor, rycerz monet - postura Kowalewskiego jest słusznych rozmiarów), a nie pana Sułka.

A poza tym: pani Eliza wciąż jest rencistką, pan Sułek mimo podeszłego już wieku wciąż jest uczniem szkoły podstawowej, pani Eliza wciąż bez wzajemności kocha się w Sułku i oboje wciąż mieszkają w rozlatującej się szopie i ledwo wiążą koniec z końcem.

No i... Kocham pana, panie Sułku!

:D

 

Stworzyłam uniwersalny rozkład dla osoby szukającej pracy i aplikującej na konkretne stanowisko.

Jako, że jestem osobiście zainteresowana więc po kilkunastu próbach rozkładania tarota na owe kwestie doszłam do wniosku, że pytania oddają sedno sprawy i pozwalają na obiektywną ocenę kart szans aplikującego.

 

S – sygnifikator

  1. ocena mojego listu motywacyjnego przez rekrutującego - osobę decyzyjną (HR owca lub osoby czytające wszystkie aplikacje)

  2. ogólnie jak zostanie odebrane moje CV przez tą osobę

  3. ocena mojego doświadczenia zawodowego

  4. ocena moich kwalifikacji

  5. czy zostanę zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną?

  6. Ocena moich szans na tle innych kandydatów


Nie narzucam umiejscowienia kart w rozkładzie. Każdy niech je układa jak mu wygodnie.

Rozkład się sprawdza w praktyce, dzięki niemu nie robimy sobie fałszywych nadziei i unika się załamania gdy Bardzo Ważna Firma milczy tygodniami (co doprowadza do rozpaczy szukających pracy) i właściwie nie wiadomo czemu.

W planach mam stworzenie rozkładu na rozmowę kwalifikacyjną. Na razie jest zarys, który wymaga dopracowania.

 

Powodzenia :)

piątek, 17 września 2010

Dziś jest pierwszy dzień od początku września, który przeżywam z uśmiechem na ustach. Świeci słońce, to jak wspomnienie lata.

Przez pół września byłam w wisielczej karcie, nie chciało mi się chcieć; mało wychodziłam z domu (inna sprawa, że zazwyczaj padał deszcz albo było zimno). Tęsknię za spacerem. Mam nadzieje, ze w niedzielę będzie pogodnie...

Cóż dziś robiłam? Robiłam kapłankę czyli... farbowałam włosy :) Mam słoneczny asowy kijowy kolor włosów ;P Zastanawiam się czemu kapłanka? Czy trzeba mieć tajemnicze umiejętności, żeby przefarbować sobie włosy? Nie. Ale farbuje się włosy zazwyczaj potajemnie, jakby w ukryciu, w cichym miejscu łazienkowym. To takie czary-mary urodowe.

I co jeszcze mi się przydarzyło? 5 pucharów mi się przytrafiła. Sierota :/ Nie zauważyłam kubka z niedopitą kawą, który stał za lapkiem. Przesunęłam lapka jeszcze dalej od siebie w przód, bo czatowałam z klientką i musiałam mieć miejsce na karty, a kubek... oczywiście się przewrócił, kawa wylała się na siedzisko krzesełka i zachlapała mi ścianę. Ścianę musiałam doczyścić wilgotną szmatką (całe szczęście, ze farby są zmywalne i nie zostają plamy), siedzisko schnie i jutro zobaczę czy została plama (plus jest taki, ze kolor siedziska to kawa z mlekiem :D)

I co jeszcze!!!!

Musiałam potwierdzić swój adres pocztowy, aby dostać przesyłkę z produktami do włosów NIVEA (testuję różne produkty od spożywczych po kosmetyki dla pewnej firmy, które dopiero mają wejść na rynek).

Czy dostanę tą przesyłkę?

Sytuacjaksiężyc

tego nie dostanę 4 mieczy

to dostanę – 10 kijów

rezultat – 8 monet

Tak, powinnam dostać przesyłkę. Karty wyraźnie mówią o wywiązaniu się z obietnicy czy obowiązku firmy, a mi pozostanie przetestować produkt i wyrazić o nim opinię. Podobno wysyłka ma się zacząć po 30 września. Oczywiście napiszę czy kurier przyjechał :)

 

Have a nice day for everyone ;)

Jean-Honoré Fragonard "Huśtawka"

czwartek, 16 września 2010

Poprzednio pisałam o królowych, które ofiarują światu coś od siebie. Dziś wymagluję z lekka królów.

Poza tym, że tarot wskazuje mi mężczyzn za pomocą kart królów, to odbieram ich jako osoby decyzyjne, na pierwszym planie, biorące tą „ofiarę” królowych. Rzecz jasna, że nie zawsze jakiś król będzie miał ostatnie słowo, co widać z otaczających go kart. Jednak jest to pierwiastek męski, który tarot „preferuje”. Spokojnie, spokojnie! Żaden szowinizm! Zauważyłam, ze tarot jest bardzo tradycyjny, staroświecki wręcz. I jeśli ma scharakteryzować mężczyznę, to z lekkim zabarwieniem patriarchalnym.

  • król kijów jest dokładnie taki jak go opisałam niedawno na forum Szkółki. Oprócz tego to wspaniały organizator, człowiek czynu, ktoś kto wie gdzie ucho przyłożyć i zna najnowsze, najświeższe informacje. Tego króla przypomina mi Franz Maurer, Marek Dochnal, ale także Solorz, Kulczyk i bracia Koralowe (lody) oraz Baksik i Gąsiorowski, Chuck Norris ;)

  • król pucharów – ten facet to dla mnie bardziej mięczak niż prawdziwy mężczyzna, niestety; taki sobie marzyciel, metroseksualny, dobry przyjaciel dla kobiety na żale i zakupy; ma zmysł artystyczny; zdarzało się że tarot pokazywał mi alkoholika tym królem albo mężczyznę często (codziennie) wypinającego piwko, pijanego, tez pod wpływem innych używek. I tak: Ralph Laurent, David Beckham (z wyglądu), Tomek Jacyków, Mark Knopfler.

  • król monet przenika się trochę z królem kijów, bo skutkiem przedsiębiorczości kijowego jest posiadanie monetowego czyli to może być ta sama osoba we wróżbie długoterminowej (np. za kilka lat); poza tym monetowy jest inwestorem, liczy te swoje dukaty skrupulatnie i zanim wejdzie w interes zada nieśmiertelne pytanie „Ile można stracić”? Pojawia mi się w kartach jako osoba nieskłonna do uprawiania sportu, raczej leniwa; ten mężczyzna doszedł już do pieniędzy, jest spokojny o przyszłość swoją i rodziny; trzeba powiedzieć, że jest dobrym gospodarzem, dba o bliskich. Cóż, tu bym zaliczyła Karola Borowieckiego z „Ziemi obiecanej”, Kulczyka, Solorza, Gudzowatego i zwykłego Kowalskiego który niesie do banku pieniądze na lokatę.

  • król mieczy. Oj, ten facet wie czego chce i będzie szedł po trupach do celu. Jest nieskory do ujawniania swoich uczuć, zorientowany na sukces, lubi kontrolować sytuację, zwalnia ludzi bez mrugnięcia okiem jeśli wymagają tego oszczędności. To także osoba publiczna; mężczyzna piastujący eksponowane stanowisko urzędnicze albo polityk. Technokrata. Do obrazu mieczowego pasuje mi Putin, Jarosław Kaczyński, też jakiś lokalny watażka trzymający za pysk gminę.

 

I jeszcze ważna rzecz: kijowy lubi ogniste romanse, pucharowy zakochuje się na zabój (ale po czasie staje się nudny), monetowy zapewni solidny bytowy fundament, a mieczowy nawet nie zauważy (lub skrytykuje).

 

 

 

Sprawy formalno-urzędowo-prawne pokazuje mi karta Sprawiedliwości. W ostatnim tygodniu wylosowałam ją kilka razy w kontekście pytań bytowo-finansowych. Przyznam się, że nie zwróciłam uwagi na jej głębsze przesłanie, bo po prostu odczytałam jej pojawienie się jako dopełnienie umowy. Cóż, tak nie było. Okazało się po 3 dniach, że firma nie mogła wywiązać się ze zobowiązań, ponieważ... nastąpił u niej bałagan czy niedopatrzenie w dokumentach. Po interwencji sprawa jest prostowana.

Sprawiedliwość pojawia się też wtedy, gdy istnieje pokusa omijania prawa. Zazwyczaj okazuje się, że nie opłaca się lawirować, bo koszty mogą być większe niż zyski.

Sprawiedliwość dźga mnie tym mieczem często gdy się pojawia w rozkładzie jakby tarot był zobowiązany przekazać ostrzeżenie: mniej, wolniej ale zgodnie z literą prawa, zadbaj o paiery, sprawdź dane w dokumentach, prześledź je od początku.

Karta jest zimna, bez zabarwienia pozytywnego i negatywnego. To wyrok salomonowy. I często trzeba coś poświęcić, aby postępować uczciwie.

 

środa, 15 września 2010

Znów śniłam. Tym razem sceny senne były reakcją na moje przeżycia w rzeczywistości plus wątek, który może dopiero się wydarzy w realu?

W poniedziałek dopadła mnie... histeria. Tak :/ Nie miewam jej ataków wcale, a tutaj nagle nakręciłam sama siebie, a właściwie była to reakcja na to, co się NIE dzieje. Przepłakałam cały dzień i gdybym miała pod ręką papierosy, zapewne bym paliła jak lokomotywa.

Wracając do snu: siedziałam w jakimś pomieszczeniu przed komputerem, coś w rodzaju open space, a obok kilka osób. Każdy z nas miał otwarty program z tarotem: losowanie kart, stawianie itp. Koleżanka podsiadła mnie gdy wyszłam na moment i pamiętam, ze byłam zła, bo jej komputer miał jakieś wady, zacinał się czy zawieszał. Wszyscy rozmawiali przez słuchawki przenośne tylko ja siedziałam jak kołek. Potem nagle znalazł się obok mnie jakiś mężczyzna; najwyraźniej czekał na mnie aż skończę pracę. Zauważyłam, że ma makijaż na twarzy i starłam mu go gdy niespodziewanie podniósł mnie do góry.

Nie kładłam kart. Zorientowałam się o co chodzi oprócz momentu, w którym dobra koleżanka zajęła mi dobrze działający komputer. Czyżby fałszywa znajoma?

A oto moja poniedziałkowa histeria

5 pucharów- AA5 pucharów- 78 drzwi5 pucharów- Druid Craft

Ta piosenka Anggun kojarzy mi się ze snem

A jeśli Anggun to i Enigma

:)

wtorek, 14 września 2010

Dziś uświadomiłam sobie, że są karty, których w ogóle nie losuję gdy rozkładam tarota dla siebie. Nie będę odkrywcza: sądzę, że zależy to od etapu życia, w jakim się znajduję. Tak więc "nielosowalna" jest Gwiazda, Księżyc, Mag, Kapłanka, Umiarkowanie, Paź Mieczy, 5 Kijów i inne. hmmm... czyżby te niepojawiające się są równie ważne? Wielcy nieobecni ;)

Natomiast często losuję 2 monet, 2 mieczy, Qpucharów, Moc,Eremitę, 7 mieczy... Niewątpliwie nad nimi również musze się zastanowić :) W ciszy i jesiennych wieczorach.

Paul Simon & Art Grafunkel

 

 

Od kilku dni chodzi mi po głowie ten temat. Zastanawiałam się z której strony go ugryźć. Doszłam do wniosku, że nie m sensu opisywanie znaczeń tych kart ani nakreślanie tła (czyli karty dworskie itd.). Napiszę jak ja odbieram te królowe.

Oprócz tego, że królowe zazwyczaj, tak na 90%, wskazują mi kobiety, a nie mężczyzn, to jeszcze jest coś co zauważyłam: królowe ponoszą „ofiarę”. Oczywiście „ofiara” zależy od koloru, do jakiego należy królowa. I tak:

  • królowa kijów jest inicjatorką, kierowniczką zamieszania i osobą, która MUSI być na scenie, na piedestale, grać pierwsze skrzypce; wokół niej musi się kręcić temat w towarzystwie; to ona jest tredsetterką, zna najnowsze kluby itd . A jej „ofiara” dla świata to wypalenie emocjonalne; tak mocno przeżywa swoje jestestwo, że często jej wybory dokonywane z gorącą głową są chybione . W ciszy i spokoju, wieczorami nachodzą ją myśli o swojej grze dla świata, bezsensownej, bo nikt tak naprawdę nie zna prawdziwej twarzy królowej kijów. Zdarzają się oczywiście kobiety, których treścią życia jest kreacja i scena (Dietrich, Andrycz, Jędrusik).

  • ofiarą” królowej pucharów jest jej wieczne poczucie niespełnienia i poświęcanie się dla innych; ona wzruszy się razem z przyjaciółką, będzie natychmiast pocieszać; jeśli jest zakochana to zazwyczaj romantycznie, platonicznie lub na odległość i wybrany mężczyzna nie ma pojęcia o jej uczuciach lub wie o nich i ani go ziębią ani grzeją. Taka kobieta łatwo daje się wykorzystywać, jest naiwna i ma serce na dłoni. I wiecznie cierpi. Typowa mimoza żywcem wyjęta z powieści XIX-wiecznych: Eliza Korczyńska z „Nad Niemnem”, wszelkie damy do towarzystwa zakochane w mężu pracodawczyni, nawet Barbarę z „Nocy i dni” bym umieściła w tej kategorii.

  • królowa monet płaci i przepłaca, wydaje pieniądze, które zarobi król monet; taka „ofiara” jest dla niej albo naturalna (nie musi liczyć się z finansami) lub po prostu nie orientuje się w jakimś temacie i przepłaca; ona dość szybko rozgrzeszy kogoś z kupna koszmarnie drogiej rzeczy, bo rozumie po prostu mus jej posiadania. Cóż, tu bym umieściła kobietę, która ślepo kopiuje trendy z „wielkiego świata”

  • królowa mieczy jest jedną wielka „ofiarą”. Nie życiową ofiarą, lecz składa siebie w ofierze życiu, jeśli jest np. urzędniczką to traktuje swoja funkcję jako misję, służy petentom i rzadko przyjmie suwenir.

Tommy podjął na Szkółce Tarota temat o zagęszczeniu figur w rozkładzie. Taką sytuację traktuję wtedy jako osoby pojawiające się w życiu klienta lub określenie samego klienta i rolę, jaką odgrywa/odegra w danym momencie. Poza tym dobry rozkład, jasno nazwane pozycje kart ułatwiają odczyt figur dworskich. Trzy karty są ryzykowne dlatego, bo nie wiadomo jak złapać nitkę i w którą stronę podążać w interpretacji.

Królowe i królowie nie pokazują mi nigdy tła, atmosfery, sytuacji, a udziału ludzi, charakteryzują osoby i ich rolę. Z rycerzami i pazikami bywa różnie.

Poza tym Mrgodot założyła kiedyś wątek o ciągach dworskich kart i jeśli komuś się sprawdza ten sposób odczytu – to super! :)

niedziela, 12 września 2010

Mark Knopfler najlepszy na jesienne i zimowe wieczory. Dźwięki króla pucharów ;)

Get lucky

Golden heart a night London

What it is

Brothers in arms

Sailing to Philadelphia

Rano Brian Ferry, wieczorem Knopfler

;)

O autorze