Wpisy z tagiem: 78 drzwi

poniedziałek, 21 lutego 2011

Nad ranem miałam sen, z ktorego się wybudziłam i już nie mogłam zasnąć, bo rozmyślałam.

Śniło mi się, że dostałam telefon od kogoś z byłej pracy, który przepraszał mnie za coś i pytał czy się nie gniewam. Zupełnie nie wiedziałam o co chodzi. Poza tym myślałam, że głos w słuchawce należy do X, a gdy za chwilę się spotkaliśmy, to okazało się, że to Y. We śnie widziałam scenę gdy ja, ten ktoś Y i... osoba z forum idziemy drogą wzdłuż plaży. Okazało się, że ktoś Y i osoba z forum wzięły ślub (widziałam obrączki na palcach) i zrozumiałam, że mam sie nie gniewać za ten ślub! Dziwiłam się, że coś takiego tym osobom mogło wpaść do głowy, żeby dzwonić i przepraszać, bo co ja mogę mieć do ich spraw prywatnych? Pamiętam, że śmialiśmy się z tego.

Druga scenia tego samego snu dotyczyła również mojej byłej firmy. Zmuszono mnie do wykonywania czynności, które nie należały do moich obowiązków i uwłaczały mi. We śnie nie buntowałam się, a byłam bezwolna, zrezygnowana i milcząca. Naokoło wszyscy drwili i śmiali się, a ja robiłam co mi kazano.

Był też trzeci wątek, ale zapomniałam :( Muszę zastanowić się najpierw co sen chciał mi dać do zrozumienia, a potem może postawię tarota.

7 pucharów- Archeon7 pucharów - 78 drzwi

czwartek, 26 sierpnia 2010

Każdy z nas szuka odpowiedzi na dręczące go pytania.

Każdy z nas chce znać przyszłość, tam za zakrętem.

Każdy z nas marzy o lepszym jutrze od dziś.

Sami wybieramy drogi dotarcia do naszej prawdy, do odpowiedzi i do ujrzenia horyzontu za zakrętem.

 

Zapraszam wszystkich tych, którzy postanowili zaprzyjaźnić się z tarotem, także tych, którzy są żywo zaciekawieni jego tajemnicami oraz przypadkowych przechodniów, którzy być może zostaną na dłużej.

Tarot pojawił się w moim życiu ok roku 2000. To był przypadek, przelotny kontakt.

Nic konkretnego ani owocnego nie wyszło ze spotkania: potrzymałam w ręku wielkie arkana, poczytałam książeczkę dołączoną do kart, próbowałam wróżyć. Zupełnie nie wychodziło. Teraz wiem, że nie było porozumienia, nie było więzi – no connect.

W tamtym okresie życia jeździłam „na karty” do pewnej pani, która używała kart klasycznych i cygańskich. Pani owa powiedziała, że tarota nie mogą dotykać ludzie nieprzygotowani do tego i że początek moich problemów życiowych wziął się m.in. z bezpośredniego zainteresowania tarotem. Poradziła mi przywieźć go jej, aby przekazać znanej jej tarocistce.

Czy mnie wystraszyła?

Trudno powiedzieć. W 50% nie kupiłam jej wyjaśnień czując intuicyjnie, że to nie tak, jak jest naprawdę. Jednak nie zagłębiałam się dalej.

 

Drugi kontakt z tarotem był w roku 2007. Trafiłam na forum Szkółka Tarota jako podczytująca. W następnym roku, wiosną, dołączyłam już jako posiadaczka talii i stawiająca pierwsze tarotowe kroki.

Od tamtej pory przyjaźnię się z tarotem, mam dla niego ogromny szacunek, ufamy sobie nawzajem; tak naprawdę nie wiem kto komu bardziej: ja jemu czy on mnie ;)

 

Dziś mam 3 talie: Arcus Arcanum, 78 drzwi i Druid Craft.

Najukochańszą jest talia pierwsza czyli Arcus Arcanum, druga 78 drzwi poszła w odstawkę (nie wiem na jak długo...), a najświeższa trzecia – to moja druga miłość.

 

Idźcie za mną...

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze