Wpisy z tagiem: szkółka tarota

poniedziałek, 21 lutego 2011

Nad ranem miałam sen, z ktorego się wybudziłam i już nie mogłam zasnąć, bo rozmyślałam.

Śniło mi się, że dostałam telefon od kogoś z byłej pracy, który przepraszał mnie za coś i pytał czy się nie gniewam. Zupełnie nie wiedziałam o co chodzi. Poza tym myślałam, że głos w słuchawce należy do X, a gdy za chwilę się spotkaliśmy, to okazało się, że to Y. We śnie widziałam scenę gdy ja, ten ktoś Y i... osoba z forum idziemy drogą wzdłuż plaży. Okazało się, że ktoś Y i osoba z forum wzięły ślub (widziałam obrączki na palcach) i zrozumiałam, że mam sie nie gniewać za ten ślub! Dziwiłam się, że coś takiego tym osobom mogło wpaść do głowy, żeby dzwonić i przepraszać, bo co ja mogę mieć do ich spraw prywatnych? Pamiętam, że śmialiśmy się z tego.

Druga scenia tego samego snu dotyczyła również mojej byłej firmy. Zmuszono mnie do wykonywania czynności, które nie należały do moich obowiązków i uwłaczały mi. We śnie nie buntowałam się, a byłam bezwolna, zrezygnowana i milcząca. Naokoło wszyscy drwili i śmiali się, a ja robiłam co mi kazano.

Był też trzeci wątek, ale zapomniałam :( Muszę zastanowić się najpierw co sen chciał mi dać do zrozumienia, a potem może postawię tarota.

7 pucharów- Archeon7 pucharów - 78 drzwi

czwartek, 17 lutego 2011

W sieci i książkach jest mnóstwo rozkładów na różne okazje i nawet ja na blogu wymyśliłam i upubliczniłam trzy. Tak naprawdę, to nikt nie używa ich wszystkich, bo zapamiętać je jest bardzo trudno. Każdy ma kilka swoich ulubionych, które ewentualnie modyfikuje dla potrzeb konkretnego pytania.

Na pewno jedym z ważniejszych jest rozkład partnerski, bo najczęściej zadajemy pytanie kartom o miłość i związki. Rozkład partnerski również ma swoje różne wersje, choćby kilka dla przykładu:

- partnerski najczęściej używany

- rozkład na nowy związek

- problemy w związku

- Szczęście w miłości wg Hajo

Osobiście najczęściej uzywam tego pierwszego i ostatniego wg Hajo. Jeśli okazuje się, ze są w zwiazku problemy, to dodaję do zwykłego partnerskiego pytania i pozycje. A czasami po prostu stosuję rozkład celtycki. Celtycki jest uniwersalny i nadaje się wg mnie na każdy problem jak i na prognozę na przyszłość, ponieważ zawiera w sobie wiele aspektów spojrzenia na kłopot oraz można od razu celnie wywnioskować skad biorą się problemy.

Ostatnio w niektórych sprawach stosuję również rozkład Joanny Wiśniewskiej złożony z 7 kart. Sprawdza się, gdy osoba zadaje pytania po kolei i nie chce się wgłębiać w korzenie problemu, a wiedzieć co dalej i co ewentualnie można zrobić w konkretnej kwestii. Rozkłąd jest bardzo łatwy do zapamiętania już po dwóch rozłozeniach i nie trzeba mieć przy sobie notatnik.

Innym szybkim rozkładem jest moja modyfikacja krzyżaka na 4 karty, który daje natychmiastową odpowiedź bez zbędnego rozwlekania się o sprawie:

- sedno/sprawa

- tego nie robić

- to zrobić

- rezultat

Wszystkie te rozkłady stosuję na co dzień i naprawdę w szczególnych sytuacjach sięgam po bardziej skomplikowane i ułożone specjalnie na dany kłopot.

 

wtorek, 26 października 2010

Ech, niektóre dyskusje na naszym forum powodują, ze otwierają się mi szufladki ze wspomnieniami... Mogę paluchem wskazać - Misboaa ;D Pani kochana! To przez panią powróciły jako żywo sceny z przeszłego życia króla buławianego i Qmieczy... Było minęło, ale się nie zapomniało. Przeciwnie: pamięta się już tylko to, co dobre :)

Z buławianym nie mam już kontaktu od lat, wszystko posprzątane, śmieci wyrzucone. Ani ja nie wiem co u niego dzieje się obecnie ani on nie wie nic o mnie.

A oto rozkład "wspomnieniowy" :) Po prawej on, po lewej ja.

26.10.-przeszłość obecnie

Po mojej stronie:

co wnosi - 9 mieczy

myśli - 3 mieczy

emocje - 8 kijów

na zewnątrz - Qmonet

Po jego stronie:

co wnosi - sprawiedliwość

myśli - 2 mieczy (diabeł, umiarkowanie, cesarzowa)

emocje - 4 mieczy (gwiazda, kochankowie, 6 pucharów)

na zewnątrz - rycerz mieczy

co łączy - 7 monet

co dalej? - cesarz, as mieczy, król kijów

 

Hahahaha! a jednak wyszedł król kijów...

 

:)

 

 

 

wtorek, 14 września 2010

Od kilku dni chodzi mi po głowie ten temat. Zastanawiałam się z której strony go ugryźć. Doszłam do wniosku, że nie m sensu opisywanie znaczeń tych kart ani nakreślanie tła (czyli karty dworskie itd.). Napiszę jak ja odbieram te królowe.

Oprócz tego, że królowe zazwyczaj, tak na 90%, wskazują mi kobiety, a nie mężczyzn, to jeszcze jest coś co zauważyłam: królowe ponoszą „ofiarę”. Oczywiście „ofiara” zależy od koloru, do jakiego należy królowa. I tak:

  • królowa kijów jest inicjatorką, kierowniczką zamieszania i osobą, która MUSI być na scenie, na piedestale, grać pierwsze skrzypce; wokół niej musi się kręcić temat w towarzystwie; to ona jest tredsetterką, zna najnowsze kluby itd . A jej „ofiara” dla świata to wypalenie emocjonalne; tak mocno przeżywa swoje jestestwo, że często jej wybory dokonywane z gorącą głową są chybione . W ciszy i spokoju, wieczorami nachodzą ją myśli o swojej grze dla świata, bezsensownej, bo nikt tak naprawdę nie zna prawdziwej twarzy królowej kijów. Zdarzają się oczywiście kobiety, których treścią życia jest kreacja i scena (Dietrich, Andrycz, Jędrusik).

  • ofiarą” królowej pucharów jest jej wieczne poczucie niespełnienia i poświęcanie się dla innych; ona wzruszy się razem z przyjaciółką, będzie natychmiast pocieszać; jeśli jest zakochana to zazwyczaj romantycznie, platonicznie lub na odległość i wybrany mężczyzna nie ma pojęcia o jej uczuciach lub wie o nich i ani go ziębią ani grzeją. Taka kobieta łatwo daje się wykorzystywać, jest naiwna i ma serce na dłoni. I wiecznie cierpi. Typowa mimoza żywcem wyjęta z powieści XIX-wiecznych: Eliza Korczyńska z „Nad Niemnem”, wszelkie damy do towarzystwa zakochane w mężu pracodawczyni, nawet Barbarę z „Nocy i dni” bym umieściła w tej kategorii.

  • królowa monet płaci i przepłaca, wydaje pieniądze, które zarobi król monet; taka „ofiara” jest dla niej albo naturalna (nie musi liczyć się z finansami) lub po prostu nie orientuje się w jakimś temacie i przepłaca; ona dość szybko rozgrzeszy kogoś z kupna koszmarnie drogiej rzeczy, bo rozumie po prostu mus jej posiadania. Cóż, tu bym umieściła kobietę, która ślepo kopiuje trendy z „wielkiego świata”

  • królowa mieczy jest jedną wielka „ofiarą”. Nie życiową ofiarą, lecz składa siebie w ofierze życiu, jeśli jest np. urzędniczką to traktuje swoja funkcję jako misję, służy petentom i rzadko przyjmie suwenir.

Tommy podjął na Szkółce Tarota temat o zagęszczeniu figur w rozkładzie. Taką sytuację traktuję wtedy jako osoby pojawiające się w życiu klienta lub określenie samego klienta i rolę, jaką odgrywa/odegra w danym momencie. Poza tym dobry rozkład, jasno nazwane pozycje kart ułatwiają odczyt figur dworskich. Trzy karty są ryzykowne dlatego, bo nie wiadomo jak złapać nitkę i w którą stronę podążać w interpretacji.

Królowe i królowie nie pokazują mi nigdy tła, atmosfery, sytuacji, a udziału ludzi, charakteryzują osoby i ich rolę. Z rycerzami i pazikami bywa różnie.

Poza tym Mrgodot założyła kiedyś wątek o ciągach dworskich kart i jeśli komuś się sprawdza ten sposób odczytu – to super! :)

piątek, 27 sierpnia 2010

Jest takie miejsce w sieci... bardzo magiczne... energetyczne... inspirujące...

Stamtąd pochodzę. Tam był mój początek i temu miejscu jestem wierna. Tam mam przyjaciół (pozdrowienia :)

 

Forum Szkółka Tarota.

 

To forum tworzą ludzie chcący poznać tarota; znajdujący się na początku jego drogi i w środku. Z premedytacją nie piszę „na końcu”, bo nie potrafię sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek zdołał poznać każdą płaszczyznę i każdy zakamarek tarota.

Kontakty forumowe rozpoczęłam wiosną 2008 roku. Niektórych ówczesnych nicków już nie ma... Pamiętam Jasmintre. Miała wspaniałe interpretacje :)

Wciąż dochodzą nowi uczestnicy chcący uczyć się, zgłębiać znaczenia, przesłania, rozkłady.

Stara” ekipa” to ma_ewa01, dobema, dana-25, mrgodot i jeszcze kilka nicków, które teraz wyleciały mi z głowy (sorry).

Forum przygarnia wszystkich: uczniów tarotowych, osoby chcące wróżby, podczytujących.

Spieramy się, kłócimy, pomagamy, pocieszamy, stawiamy karty, żartujemy i... spotykamy się w realu ;)

 

Tak więc, mili państwo, zapraszam na Szkółkę Tarota :)

4 kijów Druid Craft

 

PS

Cerberami forumowymi są: m.in. ma_ewa01 i ja.

Czasem jesteśmy nieprzejednane i niezłomne ;D


Miewam sny.

Marzenia senne nic nie znaczące, będące odpowiedzią na zdarzenia na jawie; też takie, które wyrażają moje ukryte pragnienia i świadomie spycham je do najgłębszych szuflad; również takie, które alegorycznie opowiadają o moim wnętrzu – nad nimi zastanawiam się najdłużej, odtwarzam sceny i próbuję zrozumieć przekaz.

Są też takie, które zapowiadają zdarzenia w moim życiu: te są zupełnie osobną kategorią snów. Nie mogę przywołać ich wolą, zjawiają się gdy moje życie dochodzi do zakrętu lub skrzyżowania. Ostrzegają fabułą filmową...

Niektóre sny powodują niepokój we mnie i czuję potrzebę postawienia tarota, aby zrozumieć przyczyny i przekaz snu.

Tak było w październiku ub.r. gdy śniłam o Śmierci. Personifikacji Śmierci, a nie jako procesie umierania.

Śmierć- mężczyzna wyglądał dokładnie jak na mojej karcie z talii 78 drzwi. Wysoki, dość szczupły. Blada twarz, nieruchoma, stoicki spokój. Cisza. Stał w windzie albo w pomieszczeniu za oszklonymi drzwiami. Wokół niego skupiali ludzie, niżsi. Chciał wejść do pomieszczenia gdzie stałam.

Porozumiewaliśmy się telepatycznie. Zakazałam mu wejść. Być może wyciągnęłam dłoń zakazując wejść (jak policjant na skrzyżowaniu daje
znak "stop"). Posłuchał. Nie bałam się. Byłam spokojna, pewna siebie.
Potem się nagle skończyło.

Szukałam w zeszytach rozkładu, który robiłam chcąc się dowiedzieć co oznaczał sen. Nie mogę go znaleźć. Na stronie Szkółki Tarota również nikt nie podjął się postawienia kart.

Z perspektywy czasu wiem, że sen mówił o moim niedopuszczeniu do świadomości symptomów zmian, jakie docierały do mnie z zewnątrz. Proces Śmierci na dobre rozpoczął się późną zimą 2010r i bolał okrutnie; wiłam się w mękach, miałam pretensje do świata, do podstępnych ludzi i niesprawiedliwości dziejowo-życiowej.

Potem nastał spokój. Cisza. Śmierć była wybawieniem i oczyszczeniem. Grubą kreską. Ta Śmierć pomogła mi zrewidować priorytety i oczyściła otoczenie z niepotrzebnych osób zabierających mi czas i energię.

Nigdy bym nie zrozumiała przesłania snu gdyby nie kontakt z tarotem. Tarotowa Śmierć mówi o nagłym zerwaniu z przeszłością, końcem wszystkiego, co obecnie dzieje się w życiu; ale tez o odrodzeniu się jak Feniks, z nową energią, pomysłami i siłą.

Śmierć jest dobra, jest częścią Życia i pomimo bólu przeszywającego jestestwo przydarza się nam wiele razy na tym świecie. Jeśli tylko pogodzimy się z istnieniem tarotowej Śmierci, zdobędziemy się na odwagę zgłębienia jej znaczenia, to stanie się mniej przerażająca.

Shadowscapes Tarot-Śmierć

Druid Craft - Śmierć

Arcus Arcanum- Śmierć

 

O autorze