Wpisy z tagiem: koło

czwartek, 22 grudnia 2016

Opis karty Koło Fortuny w kontekście portretu tarotowego wg pani Chrzanowskiej na pozycjach od 1 do 8.

Numery przy opisach oznaczają pozycję w tarotowym portrecie. UWAGA! Pozycję nr 4 w portrecie najlepiej czytać wraz z nr 1, bo wtedy idealnie widać powody np niemożności rozwinięcia skrzydeł w młodym wieku i poza tym interpretacja karty na pozycji nr 4 może się zmieniać (ulega modyfikacji) w zależności od karty na pozycji nr 1.

KOŁO FORTUNY

Interpretując Koło gdzieś tam z tyłu głowy warto pamiętać, ze jest to karta przeznaczenia i karmy. Może pozycja nr 2 jest wyjątkiem, bo niemożliwe jest, żeby każdy urodzony w październiku miał do czynienia z karmą choć i tak może się zdarzyć gdy na pozycji 1 pojawi się coś, co spowoduje ruch koła.

To jest jedyna karta której nie będę opisywać na pozycjach 1, 2 i 3. Tu może zdarzyć się wszystko i tylko od kart na pozycjach pobliskich zależy w którą stronę człowiek pójdzie. Nie będę dywagować i pisać czegokolwiek, aby tylko napisać. Jedynie wspomnę, że na poz. 1 Koło może dzieci i młodzież szarpać jak wiatr łódkę aż w końcu nauczą się panować nad nim lub płynąć zgodnie z kierunkiem wiatru. No i w I etapie życia człowiekowi może też tak dużo się wydarzyć, że mógłby obdzielić 5 osób.

4. słabość charakteru, nałogi, hazard, ogólnie lęk przed życiem, lęk przed zmianami przychodzącymi z zewnątrz, często karma rodowa

5. Świadomość dobrych i złych stron życia, otwartość na zmiany i życie, chwytanie okazji i zbiegów okoliczności, wyczuwanie zmian jakimś szóstym zmysłem (nie mylić z intuicją); osobiscie mam skojarzenia z człowiekiem-kameleonem, który w każdej sytuacji umie się odnaleźć i czerpać korzyść lub wyciągnąć co najlepsze, po prostu szczęściarz

6. Pozytywna strona znaczenia Koła

7. Wypełnienie karmy z poprzedniego wcielenia (gdy na tej pozycji pojawia się Koło, to trzeba przyjrzeć się pozycjom karmicznym) lub przerabianie tego samego, co w poprzednim życiu bo widocznie wtedy nie wyniosło się odpowiedniej nauki; czasem odwrotnie: szansa na spłacenie długów karmicznych do zera

8. Zerwanie z hazardem, wypełnić karmę (patrz pozycje karmiczne portretu i poz. 7) lub wypełnianie swojej karmy w ogóle nie mając o tym pojęcia (czyli podążanie właściwą drogą)

poniedziałek, 09 grudnia 2013

Miłość - 4 mieczy

W stałych związkach Byków bez wstrząsów i niespodzianek. Byki będą chciały zachować status quo i raczej nie będą skore do kłótni, zmian i skoków w bok. Poczują w pewnym momencie, że potrzebują więcej przestrzeni dla siebie, zechcą spędzać czas same ze sobą niż chodzić wspólnie z partnerem na przyjęcia, imprezy i odwiedziny.

Single w 2014 roku niby będą szukać partnera(ki), ale bez większego entuzjazmu i efektów. Będzie im dobrze tak, jak jest bez chęci na gwałtowne zmiany trybu życia.

Finanse - Rycerz Pucharów

Wszystkie Byki będą miały ochotę na spełnianie swoich zachcianek zakupowych, aby elegancko i efektownie wyglądać. Finanse pozwolą im na umiarkowane szaleństwa w tym temacie. Źródło pieniędzy będzie stałe, lecz nie tak obfite jak w ubiegłym roku.

Praca - Koło

Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Awanse lub spadki z wysokiego konia, zmiany w ramach tej samej firmy lub zmiany firm (co bardziej prawdopodobne). Nie wszystkie owe zmiany będą konsekwencją przemyślanych decyzji Byków, najczęściej chwytaniem dobrych okazji, znalezienia się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie i spotykaniu ludzi, którzy zmobilizują do działania. W 2014 roku Byki powinny próbować szczęścia w grach losowych i zakładach sportowych.

niedziela, 07 kwietnia 2013

Mam dziś do przekazania kilka znaczeń kart, które realizują mi się w typowo życiowy sposób. Tak, jakby ich pierwotne znaczenia zatraciły się gdzieś w rozkładach.

Mag - gotowanie

Kapłan - moja talia tarota

Koło - spędzanie czasu wśród przypadkowo poznanych osób

Śmierć - sen, brak towarzystwa (ludzi) wokół

6 pucharów - ktoś poznany obecnie podobny z wyglądu do jakiejś osoby z przeszłości

2 kijów - naprzykrzanie się, druga osoba nie chce słuchać, zaczepianie kogoś pod jakimś pretekstem z marnym skutkiem

9 kijów - stawianie warunków drugiej osobie

7 monet - wypowiedzenie umowy

Król monet - sponsor, pożyczkodawca (osoba prywatna, a nie instytucja)

2 mieczy - niespodziewana wizyta, zaskoczenie z powodu wizyty danej osoby

7 mieczy - radio, rozmowy w j. obcym

9 mieczy - strach przed kontaktem (rozmową) z kimś

Rycerz mieczy - puszczanie strzałek komórką, nieodebrane połączenia lub niemożność dodzwonienia się, krótka szybka rozmowa telefoniczna

niedziela, 15 kwietnia 2012

Dziś wreszcie mam chwilę wolną i mogę rozwiązać zagadkę - konkursik zamieszczony tutaj. Wklejam jeszcze raz karty wylosowane przeze mnie:

Otoz celtycki stawialam dlatego, ze karta dla mnie na marzec w Niemczech jest Wieza. Talia Arcus Arcanum.

1. Syt. wyjsciowa: Rycerz kijow

2. To co mi pomaga lub przeszkadza: Kolo

3. Moja swiadomosc: 3 monet

4. Moja podswiadomosc: Kaplan

5. co bylo: Umiarkowanie

6. Co wydarzy sie jako 1sze: 6 monet

7. Moj wlasny stosunek: Rycerz pucharow

8. Okolicznosci zewnetrzne: 5 mieczy (o. Diabel, 8 kijow, Swiat)

9. Moje nadzieje lub obawy: 10 pucharow

10. dalsza przyszlosc: 2 kijow (10 mieczy, Ksiezyc, Kochankowie).

A teraz to, jak karty przełożyły się na faktyczne wydarzenia w moim życiu. Pierwszą i bardzo szybką informację (już 6 marca) otrzymałam telefonicznie od koleżanki nr 1 poznanej tam zagranicą. Opisują to karty na pozycji "okoliczności zewnętrzne". Otóż informacja dotyczyła naszej koleżanki nr 2, która czasowo pracowała również w Tybindze. Została ona potraktowana przez pracodawcę w najgorszym wydaniu karty 5 mieczy: wyrzucił ją z pracy z minuty na minutę, kazał jej się pakować i stał przy tej czynności czy czasem nie ukradnie czegoś. Dodatkowo nie chciał jej zapłacić za ostatnie 3 tygodnie pracy. Dziewczyna wezwała policję i dopiero wtedy dostała zaległą wypłatę. To mną ogromnie wstrząsnęło, bo nie spodziewałam się takiego tupetu niemieckiego pracodawcy (tym bardziej, że koleżanka NIE PRACOWAŁA na czarno, a legalnie!). Rycerz Kijów z Kołem mówi(ł) o moim powrocie następnym razem za miesiąc do tego samego miejsca pracy, co zostało ustalone przez 3 strony (3 monet): niemiecką, moją oraz moją polską firmę. Więc tym razem uniknę stresu dokąd trafię i co czekać mnie będzie w nieznanym. Więc dobra wiadomość :) Jeśli chodzi o kartę Kapłana, to opisałam ją na forum w tym wątku. Mimo, że te wydarzenia miały miejsce w lutym, a nie w marcu, to cały czas podświadomie wiedziałam, że potrzebuję pójść do kościoła, aby nabrać sił na kolejny tydzień pracy. Kolejnym wydarzeniem była 6 monet - rzeczywiście z zagranicy finansowałam swoją rodzinę wysyłając przelewy internetem. Nie odczuwałam tego jako obciążenia dla siebie (choć w tym momencie brak mi owych kwot), a jako radość, że jestem w stanie pomóc. Karty na pozycji nr 10 mówią o moim przepracowaniu i bezsenności. Zaczęło się w ostatnim tygodniu marca i trwało do mojego wyjazdu 11 kwietnia. Ciężka praca i zmęczenie nie pozwalały mi zasnąć w nocy. 2 kijów pokazana dosłownie jeśli spojrzy się na talię Ridera-Waita: stałam nocą na balkonie i paliłam papierosy. Noce były ciepłe, a ja zmęczona i jednocześnie nie umiejąca zasnąć patrzyłam na miasto. Krążyłam między łóżkiem a balkonem do 2-3 w nocy, ok. 4.00 zasypiałam, a o 7.00 musiałam już być na nogach. 10 pucharów nie wiem o czym mówiła. Może o mojej nadziei na powrót do rodzinnych pieleszy. A Rycerz Pucharów to wypisz wymaluj ja byłam. Pobieżne porządki, pobieżne załatwianie spraw - wszystko ze zmęczenia - ale tak zamaskowane, że wydawało się, że gruntowne :D

Podsumowując moja marcowa Wieża dotyczyła przywiązania mnie do 4 ścian, ponieważ musiałam przejąć obowiązki osób, które wyjechały na urlop. Miałam mało wolnego czasu dla siebie. Nic strasznego się nie wydarzyło, ale uwierało mnie i brakowało odreagowania i wolności.

Dziękuję wszystkim za chęć udziału tutaj na blogu i także tym, którzy wpisali się na naszym forum w tym wątku. Fantastycznie poradziła sobie Jagienka i Algaria. Algaria napisała o wierze i kościele (co okazało się być dla mnie fundamentem), a Jagienka większość wyczytała idealnie. Dla was dwóch chciałabym wysłać po talii :) Czekam na maila z danymi adresowymi :) Gratuluję!

 

 

niedziela, 19 września 2010

Obejrzałam wczoraj PSY II OSTATNIA KREW. Jako nastolatka byłam filmem zachwycona, a dziś, po 10 czy 15 latach, oglądałam go dość beznamiętnie choć z sentymentem.

W 1995 roku miałam 18 lat, wydawało mi się, że zawojuję świat hehe. Miałam dość romantyczne spojrzenie na życie, a film uguntowywał we mnie wyobrażenie o bohaterze niezbyt uczciwym, ale honorowym. Za to brudny świat męskich imprez nie przemawiał do mnie, ponieważ ten obraz wydawał mi się nierzeczywisty, fikcyjny i stworzony na potrzeby scenariusza. Mówię o scenach, gdzie Wolf, Franz i Nowy pojechali do Terespola po pieniądze do Ruskich, a ci ostatni wyprawili imprezę na całego.

Oto rozkład o filmie:

PSY II OSTATNIA KREW

Tytuł - koło

Fabuła - paź kijów

a. początek - 2 mieczy

b. środek - 7 mieczy

c. koniec - 5 pucharów

Temat przewodni - 4 mieczy

Bohaterowie - as kijów

Główny bohater - 9 mieczy

Większość zna chyba film więc nie będę opisywać kart. A... czyżby w 9 mieczy był pokazany Nowy (Czarek Pazura), a nie Franz? hmmmm...

Nie pytaj mnie

niedziela, 29 sierpnia 2010

Jedyną stałą rzeczą w życiu są zmiany.

Nie mam pojęcia kto jest autorem tego zdania. Tak po prawdzie to bez znaczenia bo i tak podzielam ten pogląd.

Zmiany są neutralne i nieuniknione. Tarot również jest neutralny. Nasze własne spojrzenie na świat i życie powoduje, że wartościujemy zdarzenia na dobre i złe; korzystne i negatywne; budujące i niszczące.

Nie oszukujmy się: tarot mówi o zmianach nie tylko za pomocą jednej wyciągniętej karty, ale również sekwencjami czy ciągami kart. Natomiast w talii są karty, które w znaczeniu mają zapisane zmiany. Właściwie chcąc być uczciwą i traktować temat kompleksowo, to pokusiłabym się o tezę, że każda z 78 kart mówi o zmianie (malutkiego, średniego i sporego kalibru).

Nie będę się zagłębiać w każdą z kart, bo zrobię sama sobie niepotrzebny wykład i wpadnę na nieoznakowane leśne dukty ;) Zastanowię się nad kilkoma kartami.

Głupiec

rozpoczyna cykl; tłumaczę sobie na własny użytek Głupca jako pierwszy rok z 9-letniego osobistego cyklu numerologicznego, ponieważ w 9 roku osobistym posprzątaliśmy, wynieśliśmy śmieci i jesteśmy gotowi na NOWE. Głupiec symbolizuje m.in. kroczenie nieznaną do tej pory ścieżką, jak nowicjusz, laik; stosuję powiedzenie zapożyczone z hazardu: szczęście początkującego tzn laik grający pierwszy raz w życiu w ruletkę lub Black Jacka lub obstawiający wyścigi – wygra, postawi „na czuja”, bo o zabawę mu chodzi a nie wygraną. Więc Głupiec to naturalne, półświadome poruszanie się w nowym środowisku bez strachu o jutro.

Eremita

ta karta sugeruje odpocząć od codzienności; oddzielić siebie od świata po to, aby odnaleźć w sobie swoją prawdę, posłuchać swojego serca (patrz „Alchemik” Coelho), zrewidować priorytety i system wartości. Oczywiście że obecnie rzadko kto decyduje się na pustelnictwo na całe życie – nie chodzi o to, a o spojrzenie wgłąb siebie bo być może dzieje się coś z duszą, sercem, umysłem czego dłużej nie należy lekceważyć a zaopiekować się samym sobą.

Koło

Chyba nie muszę na dłużej zatrzymywać się przy tej karcie? Koło to jedna wielka zmiana w życiu, która zmiecie dotychczasowy porządek; na tą zmianę nikt nie ma wpływu, bo to przeznaczenie, los, coś co miało się wydarzyć. I już.

Śmierć

o tej karcie pisałam tutaj.

Wieża

z wieżą czasem jest kłopot, bo nie zawsze da się j jednoznacznie interpretować. Nie ulega wątpliwości, że zmiany będą mieć podłoże w fundamentach, założeniach, statutach, konstytucjach czyli w sprawach pryncypialnych, z którymi nikt nie dyskutuje. Tutaj najlepiej widać neutralność tarota: drżenie w posadach i krach dla niektórych będzie błogosławieństwem, dla innych katastrofą. W kwietniu tego roku rozkładając karty dla Polski wylosowałam Wieżę – powodzie, burze, tornada. Taka jest właśnie Wieża. Ludzie pod jej wpływem czują się zdruzgotani, są świadomi że wyrwano im korzenie (np. wyjazd zagranicę i brak rodziny, korzeni obok powoduje tęsknotę za krajem i pytania „kim jestem? Skąd pochodzę?”)

Sąd Ostateczny – Odrodzenie – Przebudzenie

to jest również zmiana, która delikatnie ewoluuje w człowieku; na co dzień nie ma symptomów , dopiero gdy spojrzy się z perspektywy widać jaką długą drogę przebył ktoś w myśleniu, bytowaniu itp. To też szczere bicie się w pierś i odmawianie modlitwy „moja wina, moja bardzo wielka wina”, aby móc wejść na nowy, wyższy poziom duchowy czy relacji. Niektórzy twierdzą że to przejście na emeryturę...

Średnio lubię zmiany... Hmm... gdyby były tylko na lepsze, to bym je kochała. A tak... wiadomo :/

Nie chciałam się skupiać tylko na Arkanach Wielkich, a wziąć na tapetę kilka kart z Arkan Małych. Następnym razem.

O autorze