Wpisy z tagiem: Głupiec

niedziela, 18 grudnia 2016

Wśród moich kochanych wiedźm zaistniał od niedawna temat tarotowego portretu psychologicznego wg Chrzanowskiej. Jako, że sama zajmuję się taką analizą od ponad 3 lat, to postanowiłam popełnić wpis tutaj, aby pomóc czy też nakreślić główne kierunki w interpretacji kart na poszczególnych pozycjach. To są moje osobiste doświadczenia zupełnie niezależne od haseł w książce pani Chrzanowskiej (choć czasem się pokrywają).

Uważam, że najważniejszymi punktami określającymi główny rys osoby są pozycje od 1 do 8. Już tyle wystarczy, aby ogólnie i szczegółowo prześwietlić datę urodzenia osoby zainteresowanej. Kolejne pozycje karmiczne to w sumie na dwoje babka wróżyła - nie ma możliwości zweryfikowania naszych interpretacji chociaż zdarza się, ze intuicja wręcz krzyczy, ze ma być właśnie tak a nie inaczej.

Postaram się opisać każdą kartę od Głupca do Świata wraz z numerem pozycji od 1 do 8, na której się pojawia.Czasami jeśli jakąś ominę to będzie oznaczać, że nie mam nic do powiedzenia, bo albo sama nie jestem pewna albo nie spotkałam się z daną kartą na owej pozycji. Podzielę opisy kart na kilka wpisów, aby nie zamęczyć nikogo długością artykułu i aby łatwiej było znaleźć interesującą kartę.

Tutaj linki do dwóch moich wpisów sprzed lat z krótką analizą portretu indywidualnego i partnerskiego:

http://poszukiwaniaztarotem.blox.pl/2013/12/Przyklad-tarotowego-portretu-indywidualnego.html

http://poszukiwaniaztarotem.blox.pl/2013/12/Chodorkowski-i-Putin-portret-partnerski.html

 

A teraz obiecany przegląd. Numery przy opisach oznaczają pozycję w tarotowym portrecie. UWAGA! Pozycję nr 4 w portrecie najlepiej czytać wraz z nr 1, bo wtedy idealnie widać powody np niemożności rozwinięcia skrzydeł w młodym wieku i poza tym interpretacja karty na pozycji nr 4 moze się zmieniać (ulega modyfikacji) w zależności od karty na pozycji nr 1.

GŁUPIEC

1. Radosne dzieciństwo bez problemów, ciekawośc świata, odwaga w realizowaniu działań, skupianie na sobie uwagi wśród rówieśników, uśmiech na twarzy plus śmiejące się oczy, częste zmiany zainteresowań i brak zdecydowania jaką drogę zawodową / naukową obrać, kochliwość, syndrom Piotrusia Pana, podążanie za trendami ale też wymyślanie nowych, kreatywność.

2. nie ma (nie istnieje miesiąc 0 i 22).

3. Zachowanie formy fizycznej do późnego wieku, wygląd młodszy niż mówi metryka, czasem Alzheimer i/lub demencja, dobry humor, podróże bliskie i dalekie, wspólny jezyk z młodymi ludźmi, ciekawość swiata i nowinek

4. Zahamowania spontaniczności, improwizacji, kompleks rodzeństwa (gdy pojawia sie młodsze), czasem zachowanie dziecinne nieprzystąjace do wieku, głupota, brak refleksji nad sobą i życiem, lęk przed nowymi działaniami/ludźmi/sytuacjami

5. Osoba nieprzejmująca się, niedokonująca głębokich analiz, szybko wychodząca z dołków i niepowodzeń, nierozpamiętująca żalu do ludzi, spadająca na 4 łapy, czasem wykonująca wszystko po łebkach, bardzo sympatyczna, poczucie szczęścia, optymizm, radość życia, odwaga, pójście na całość, ktoś, kto umie przekonać do swoich racji/wizji zaskakującymi argumentami. Ważne: ktoś kto ma na tej pozycji Głupca, to zazwyczaj jest dobrym człowiekiem z natury (zakładając że inne pozycje portretu są pozytywne czyli 1, 2, 6).

6. Powtórzenie punktu nr 5 właściwie, ponieważ jakakolwiek karta tarota od I do XXI pojawi się na poz. 5, to Głupiec na poz. 6 daje dokładnie takie narzędzia i możliwości do wykorzystania, jakie opisałam wyżej. Sytuacja zmienia się tylko wtedy, gdy na poz 5 i 6 powtarza się Głupiec. Wtedy wg reguł p. Chrzanowskiej podwójne karty czytamy jako negatyw.

7. Urodzenie/adoptowanie/przysposobienie dziecka, zawód "przy dzieciach", uwolnienie sie z karmy i z czystym kontem rozpoczynanie nowego cyklu, nauka bycia tarotowym Głupcem (i tu lista znaczenia karty), podróże ale nie urlopy tylko włóczenie się po kontynentach z pasji, nauka aby nie zaczynać ciągle wszystkiego od nowa lub odwrotnie: właśnie zaczynać wszystko od nowa

8. Znowu powtarza się dziecko - środkiem do realizacji misji (nr 7) jest zazwyczaj kontakt z dziećmi lub własnym wewnętrznym dzieckiem, pozostawienie za sobą przeszłości (ale bez transformacji), "wyjście z domu po zapałki" bez powrotu.

 

O Magu będzie w następnym wpisie.

wtorek, 10 grudnia 2013

Miłość - Głupiec

Osoby bez pary będą szukać nie szukając tzn. szczęśliwym trafem spotykać będą na swojej drodze interesujących ludzi, wśród których mogą poznać kogoś dla siebie. Niektóre Bliźnięta mogą nie chcieć wiązać się mimo wszystko i pozostać niesparowane, bo bardziej odpowiadać im będzie życie w pojedynkę pełne rozrywek.

Bliźnięta sparowane nie będą poświęcać całej swojej uwagi partnerowi i rodzinie, będą dążyły do spędzania czasu w każdym towarzystwie byle z dala od domu (fizycznie i emocjonalnie). Mężczyźni nie będą angażować się w wychowanie dzieci a kobiety zechcą rozluźnić kontakty z nielubianymi członkami dalszej rodziny. Rok 2014 dla singli jak i sparowanych przynieść może niespodziankę w formie niezaplanowanej ciąży.

Finanse - 6 kijów

Dobra passa finansowa dla Bliźniąt w 2014 roku! Sprawy sądowe - wygrane, podwyżki - przyznane. Osoby bez środków do życia na pewno znajdą sposoby na zapełnienie kieszeni.

Praca - Sąd Ostateczny

W dziedzinie zawodowej tak samo dobry rok jak w finansach: awanse oraz nowe stanowiska dla szukających pracy, dla emerytów i rencistów - przyznanie świadczeń. Bliźnięta, które nie pracują i nie zamierzają szukać pracy (lub pozorują szukanie), pozostaną na utrzymaniu rodziny i starszych członków rodziny bez dyskusji i bez kłótni.

sobota, 07 grudnia 2013

Zróbmy sobie szoł!

Głupiec - szałowy na pół gwizdka, bo wyczynia sztuczki niezamierzenie. Jemu się po prostu Głupiec - Tarot Harmoniiudaje samo z siebie bez określonego celu i bez planu. Przy Głupcu nudzić się nie ma czasu, bo wpada na świetne pomysły, jest niesamowicie mobilny, nie boi się konsekwencji. Ale z realizacją pomysłów już jest gorzej. Jako pracownik cenny dla szefów, sprawdza się na przykład jako copywriter. Jako partner(ka) - zależy co kto lubi: nie zatrzyma się go/jej przy sobie, pędzi naprzód, egoista. Jako kumpel(ka) - najlepszy(a)! Można z nim (nią) konie kraść. Z lojalnością gorzej! Brak lojalności leży nie w wyrachowaniu, a w umiłowaniu wolności i swobody. Dlaczego szałowy? Szoł udaje się mu mimochodem, poczucie humoru fantastyczne i umie rozkręcić każdą imprezę o każdej porze zwłaszcza, że lubi się napić w obojętnie jakim towarzystwie (byleby było).

Co pokazał mi Głupiec? M.in.

- zwierzęta

- niedojrzałych mężczyzn, wiecznych chłopców

- dziecko (niemowlak)

- tęczę

- pochopne podejmowanie decyzji

 

Mag - Tarot 78 drzwiMag - prawdziwy sztukmistrz. Potrafi wszystko. Samorodek i samouk lub uczeń który przewyższył mistrza. Jego szoł to prawdziwy majstersztyk. Zawsze dobrze przygotowany, ukierunkowany na osiągnięcie własnego celu; potrafi manipulować, wykorzystać słabe strony i być przy tym czarujący. W pracy nie lubi zwierzchnictwa, woli dzialać w pojedynkę i osiąga sukcesy. W związku musi być na pierwszym miejscu, zdradza i jest aktywny seksualnie. Lojalny jest tylko wobec siebie i wyrachowany. Jak działa? Mag zdaje sobie sprawę z natury ludzkiej i osiąga sukcesy w swoim życiowym szoł w sposób barterowy: osiąga korzyść własną dając coś w zamian lub pozwalając myśleć, ze wygrało się los na loterii dzięki niemu. Zazwyczaj jak zarabia pieniądze, to daje zarobić przy okazji komuś innemu; przymyka oko na nieuczciwość i "daje się" okradać, bo zbiera haki na przyszłość. Dlaczego szałowy? Taki się urodził lub nauczył się takim być.

Co pokazał mi Mag?

- rzemieślników różnych dziedzin

- niewiernych mężów

- szkołę zawodową

- zawód aktora

- prawnika i radcę prawnego

- księgowego

- wskazuje na zdobycie wiedzy praktycznej a nie teoretycznej

 

2 monet - nie definiuje płci. Na czym polega szoł w tej karcie? Na zasłonach dymnych, na pozorowaniu działań, na zabezpieczaniu sobie tyłów na wszelki wypadek (kilka wyjśc 2 monet - Mona Lisa Tarotawaryjnych)., łapaniu kilku srok za ogon. Osoba oczarowana 2 monet żyje zawsze w przekonaniu, że szoł jest tylko dla niej, jest jedynym odbiorcą i widzem, nikt wcześniej tego nie widział i nie słyszał. Osoba robiąca szoł w 2 monet daje do zrozumienia, że widz jest wyjątkowy i niepowtarzalny; a jutro z kolejnym widzem czyni to samo. Utrzymywanie tych przekonań jest ryzykowne, prawda jest widoczna jak na dłoni i domek z kart może się posypać w każdej chwili.

Co pokazała mi ta karta?

- biust (piersi) i jajniki

- pryszcze

- torbiele

- dwa etaty lub dwa razy po pół etatu

- skarbonkę

- podpisywanie dokumentów po pobieżnym przeczytaniu

- próby zachowania twarzy gdy kłamstwa wyjdą na jaw (tzw. dobra mina do złej gry)

- kogoś, kto uważa siebie za przebiegłego, a tak naprawdę jest nieudacznikiem

- wspieranie kogoś, kto na to nie zasługuje

poniedziałek, 29 lipca 2013

Jest to rozkład z numeru 3 Tarocisty za rok 2010. Znalazłam swój stary zeszyt z rozkładami i postanowiłam sobie wczoraj rozłożyć. A że obecnie znajduję się "między niebem a ziemią", to dobry pomysł dowiedzieć się czegoś więcej (lub jeszcze bardziej zamieszać sobie w głowie :P)

Użylam tym razem talii 78 drzwi.

1. Sytuacja, główny problem: Kapłanka

2. Wschód, co zaczyna być ważne, co się uda: Śmierć

3. Południe, co jest teraz ważne, na co mam szansę: 6 monet

4. Zachód, co odchodzi w przeszłość: Głupiec

5. Północ, czego nie wiem, co może mnie zaskoczyć: Rydwan

6. Ja w drodze, gdzie podążam, co robię, czy jestem w zgodzie ze światem: 5 monet

 

Otóż Kapłankę interpretowałabym dwojako: mnie jako zajmującą się kartami, ostatnio za bardzo je męczę szukając czegoś, czego... Sama nie wiem po co szukam i jaki to ma sens jeśli po prostu WIEM. Rzeczywistości nie zmieni się rozkładami ani chciejstwami. Tak, po prostu WIEM podskórnie, podświadomie, intuicyjnie. Może za duzo WIEM. Druga interpretacja to zawód jaki wykonuję. Kapłanka ogranicza mnie w jakiś sposób, nie pozwala na swobodę. Ale już niedługo :)

Jak pisałam wcześniej - przechodzę przez kartę Śmierć i bardzo się cieszę, ze uda się ją zrealizować. Śmierć idealnie wiąże się z moim 9 rokiem osobistym: do października zamykam i zakańczam rzeczy, które wyczerpały swoją formę, które są mi niepotrzebne i ciążą jak kula u nogi. Ten Głupiec wlaśnie ściągał mnie w dół i jednak pokazał się na pozycji przeszłości. Uodparniam się na niego, puszczam wolno; niech sobie idzie swoją drogą Głupca, a ja wolę podążać moim Rydwanem :) Mój plan ściśle wiąże się z kartą Rydwan: nowy początek zagranicą; miasto zostało już wybrane, 3-letnia szkoła (chcę zdobyć niemiecki papier potwierdzajacy prawo do wykonywania zawodu), praca. W tym roku nie zrealizuję niczego, czekam na 1 rok osobisty, najprawdopodobniej lato lub jesień przyszlego roku. Rydwan kojarzy się też z samochodem. Może wreszcie uda mi się zdobyć prawo jazdy? Ale na pewno nie w Niemczech (kosztuje 2tys euro), a w Polsce. Warte rozważenia. Mężczyznę, którego reprezentuje Rydwan, nie chcę mieć ani poznać. Obok Maga to najgorsze rozwiazanie dla kobiety mieć takiego partnera, bo nie usiedzi na miejscu, wiecznie szuka okazji i szczęścia, ma zbyt duży potencjał seksualny i nie chodzi o zbyt dużo seksu w partnerstwie, a szukanie go poza. I to aktywne szukanie. Więc jeśli tarot mówi mi, ze życie zaskoczy mnie meżczyzną w typie Rydwanu, to powiem zdecydowanie NIE.

5 monet pcha mnie w swiat. Jak wiadomo jest to karta biedy i niedostatku. W moim wypadku oznacza to szukanie zarobkowania poza miejscem zamieszkania, w świecie. Emigracja zarobkowa. 

6 monet nie rozumiem do końca. Być moze wiąże się ona z "zaleceniem", aby nauczyć się przyjmować od ludzi pomoc, a ograniczyć własne dawanie. Być może spotkam na swojej drodze takich ludzi, którzy bezinteresownie zaoferują ją? 

Jeszcze jedno słowo komentarza: Głupiec sam nie wie, lecz zrobił mi przysługę. Dzięki niemu przełamałam opory przed emigracją. Poznałam codzienne życie TAM. I wiem jak wszystko działa, wiem gdzie i jak uderzyć, żeby załatwić swoje sprawy (urząd, banki, firmy) tym bardziej, że problemów językowych nie mam. Dziękuję ci, Głupcze, choć nie masz o tym pojęcia, bo za bardzo byłeś zajęty sobą :)

I do Nielaika: Twój ostatni komentarz pod wpisem o 2 mieczy mówił o piosence Kasi Kowalskiej. Idealnie wpisuje się w ten rozkład, nie sądzisz? :)

niedziela, 05 września 2010

Moje miasto jest zaniedbane. Boli mnie serce, gdy patrzę na nie. Tarot opisał je Głupcem - potencjał ogromny, niewykorzystany, należałoby zacząć od nowa. Dołożyłam karty dwie: 9 kijów i 2 mieczy. Zniszczone, ledwo trzymające się na nogach miasto, jednak silne ale bez ukierunkowania, bez idei przewodniej i bez porządnego lidera w stylu Zdrojewskiego lub Dudkiewicza.

Mam tak samo jak ty na dzisiejszym spacerze...

Nowe Miasto-Śródmieście

Śródmieście-ul. Słowackiego

rynek

Zamek Książ

 

 

niedziela, 29 sierpnia 2010

Jedyną stałą rzeczą w życiu są zmiany.

Nie mam pojęcia kto jest autorem tego zdania. Tak po prawdzie to bez znaczenia bo i tak podzielam ten pogląd.

Zmiany są neutralne i nieuniknione. Tarot również jest neutralny. Nasze własne spojrzenie na świat i życie powoduje, że wartościujemy zdarzenia na dobre i złe; korzystne i negatywne; budujące i niszczące.

Nie oszukujmy się: tarot mówi o zmianach nie tylko za pomocą jednej wyciągniętej karty, ale również sekwencjami czy ciągami kart. Natomiast w talii są karty, które w znaczeniu mają zapisane zmiany. Właściwie chcąc być uczciwą i traktować temat kompleksowo, to pokusiłabym się o tezę, że każda z 78 kart mówi o zmianie (malutkiego, średniego i sporego kalibru).

Nie będę się zagłębiać w każdą z kart, bo zrobię sama sobie niepotrzebny wykład i wpadnę na nieoznakowane leśne dukty ;) Zastanowię się nad kilkoma kartami.

Głupiec

rozpoczyna cykl; tłumaczę sobie na własny użytek Głupca jako pierwszy rok z 9-letniego osobistego cyklu numerologicznego, ponieważ w 9 roku osobistym posprzątaliśmy, wynieśliśmy śmieci i jesteśmy gotowi na NOWE. Głupiec symbolizuje m.in. kroczenie nieznaną do tej pory ścieżką, jak nowicjusz, laik; stosuję powiedzenie zapożyczone z hazardu: szczęście początkującego tzn laik grający pierwszy raz w życiu w ruletkę lub Black Jacka lub obstawiający wyścigi – wygra, postawi „na czuja”, bo o zabawę mu chodzi a nie wygraną. Więc Głupiec to naturalne, półświadome poruszanie się w nowym środowisku bez strachu o jutro.

Eremita

ta karta sugeruje odpocząć od codzienności; oddzielić siebie od świata po to, aby odnaleźć w sobie swoją prawdę, posłuchać swojego serca (patrz „Alchemik” Coelho), zrewidować priorytety i system wartości. Oczywiście że obecnie rzadko kto decyduje się na pustelnictwo na całe życie – nie chodzi o to, a o spojrzenie wgłąb siebie bo być może dzieje się coś z duszą, sercem, umysłem czego dłużej nie należy lekceważyć a zaopiekować się samym sobą.

Koło

Chyba nie muszę na dłużej zatrzymywać się przy tej karcie? Koło to jedna wielka zmiana w życiu, która zmiecie dotychczasowy porządek; na tą zmianę nikt nie ma wpływu, bo to przeznaczenie, los, coś co miało się wydarzyć. I już.

Śmierć

o tej karcie pisałam tutaj.

Wieża

z wieżą czasem jest kłopot, bo nie zawsze da się j jednoznacznie interpretować. Nie ulega wątpliwości, że zmiany będą mieć podłoże w fundamentach, założeniach, statutach, konstytucjach czyli w sprawach pryncypialnych, z którymi nikt nie dyskutuje. Tutaj najlepiej widać neutralność tarota: drżenie w posadach i krach dla niektórych będzie błogosławieństwem, dla innych katastrofą. W kwietniu tego roku rozkładając karty dla Polski wylosowałam Wieżę – powodzie, burze, tornada. Taka jest właśnie Wieża. Ludzie pod jej wpływem czują się zdruzgotani, są świadomi że wyrwano im korzenie (np. wyjazd zagranicę i brak rodziny, korzeni obok powoduje tęsknotę za krajem i pytania „kim jestem? Skąd pochodzę?”)

Sąd Ostateczny – Odrodzenie – Przebudzenie

to jest również zmiana, która delikatnie ewoluuje w człowieku; na co dzień nie ma symptomów , dopiero gdy spojrzy się z perspektywy widać jaką długą drogę przebył ktoś w myśleniu, bytowaniu itp. To też szczere bicie się w pierś i odmawianie modlitwy „moja wina, moja bardzo wielka wina”, aby móc wejść na nowy, wyższy poziom duchowy czy relacji. Niektórzy twierdzą że to przejście na emeryturę...

Średnio lubię zmiany... Hmm... gdyby były tylko na lepsze, to bym je kochała. A tak... wiadomo :/

Nie chciałam się skupiać tylko na Arkanach Wielkich, a wziąć na tapetę kilka kart z Arkan Małych. Następnym razem.

O autorze