Wpisy z tagiem: zmiana
czwartek, 22 grudnia 2011
Gdy byłam jeszcze w Niemczech, tak pod koniec trzeciego miesiąca pobytu, dostawałam już szału z tęsknoty. Bardzo chciałam wyjechać, być w Polsce z rodziną i robić wreszcie to, na co mam ochotę. Przypomniałam sobie wtedy piosenkę Emigrantów "Na falochronie" i śpiewałam ją sobie pod nosem albo w myślach. Było mi lżej. A zbiegiem okoliczności w tych dniach rozmawiałam z pewnym Niemcem, który widział, ze przebieram już nogami DO DOMU, o jego służbie w Bundeswehrze. Mówi, ze gdy zbliżał się koniec służby zasadniczej, to każdy z chłopaków zaopatrzył się w metr krawiecki i każdego wieczora odcinał jeden centymetr. Na drugi dzień przyniósł mi ów metrówkę i... odcinałam także :D A oto piosenka "Na falochronie":
środa, 21 grudnia 2011
piątek, 28 stycznia 2011
Piosenka zespołu Pustki. Jeśli już wspominam z rozczuleniem dzieciństwo tzn że się starzeję? ;)
środa, 26 stycznia 2011
Dopiero przed chwilą się zorientowałam, ze jestem na głownej stronie gazeta.pl Bardzo dziękuję portalowi za docenienie mojego bloga :)
niedziela, 09 stycznia 2011
Kieruję wpis do stalych bywalców, aby nie byli w szoku pewnego pięknego dnia, że źle trafili ;) Szukam nowej szaty graficznej dla mojego bloga pasujacej do tematyki i zgodnej z moją estetyką, a więc jasne barwy, styl klasyczny nigdy nie starzejacy się i nie wychodzący z mody, ze smakiem i harmonią. Niedługo coś znajdę, co mnie porwie albo po prostu się spodoba i blog będzie miał nową odsłonę. Adres pozostanie bez zmian :)
czwartek, 30 grudnia 2010
Za chwilę Sylwester i Nowy Rok. Wszystkim życzę wspaniałej zabawy sylwestrowej gdziekolwiek będą :) A w Nowym Roku nieustającej nadziei, wiary w siebie, przewagi dobrych dni nad trochę gorszymi. Znalezienia tego, czego szukacie lub zgubienia tego, czego do tej pory nie mogliście sie pozbyć :) Wszystkiego dobrego :) I jeszcze piosenka - akurat ta jest niezbędna tutaj:D oraz Madonna
czwartek, 25 listopada 2010
Od pewnego czasu interesuję się mimowolnym wyrażaniem emocji za pomocą mimiki twarzy. Nazywa się to mikroekspresją. Paul Ekman jako pierwszy odkrył, że bez względu na szerokość geograficzną, rasę, płeć, wyznanie i przynależność kulturową każdy człowiek w ten sam sposób wyraża swoje emocje na twarzy: strach, złość, radość, niesmak, pogardę itd. W dzisiejszym świecie pełnym pozorów i kłamstwa ludzie ukrywają swoje prawdziwe emocje jednak prawdziwy ich wyraz da się zauważyć na kilka krótkich sekund gdy zadane zostaje im (nam) niewygodne pytanie np. byłeś dziś na wagarach? Sypiasz z moją żoną? Smakuje ci obiad? Odpowiemy na nie niezgodnie z prawdą jeśli mamy coś do ukrycia lub nie chcemy komuś zrobić przykrości choć nasza mimika twarzy i dodatkowo gesty zaprzeczają odpowiedzi. Oto podstawowe emocje jakie wyraża nasza twarz: złość (gniew), strach, obrzydzenie, zaskoczenie, szczera radość, smutek.
Bardzo trudno jest wychwycić prawdziwe emocje rozmówcy, a co za tym idzie jego prawdziwy stosunek do nas, ponieważ kłamie każdy: świadomie lub nieświadomie. Ha, natura nas obdarzyła mimo wszystko szóstym zmysłem: podprogowo (podświadomie) nasz mózg wychwytuje niezgodności mimiki i gestów ze słowami dlatego czasem nie pasuje nam coś w człowieku chociaż nie jesteśmy w stanie określić i sprecyzować co to może być. Gdy wyłączy się fonię i poogląda debatę polityczną (na przykład) lub wywiad z aktorem, to wzrok skupia się w 100% na zachowaniu i mimice i jesteśmy w stanie wychwycić o wiele więcej; zauważyć to, co kryje się pod maską słów. Człowiek proszony o potwierdzenie czegoś, gdy chce skłamać lub świadomie minąć się z prawdą mimowolnie (!) pokręci głową, a odpowie twierdząco, ucieknie wzrokiem (zazwyczaj w lewo – natomiast gdy sobie chcemy rzeczywiście coś przypomnieć to w prawo: zasada półkul mózgowych), opowie historyjkę ze szczegółami (a proszony o jej opowiedzenie od tylu nie będzie potrafił jej odwzorować). Brak koordynacji werbalno-mimiczno-gestykulacyjnej wskazuje od razu na kłamstwo. Jednak powód kłamstwa może być różny. O wiele ciekawsze jest dociec jego przyczyny niż je tylko zidentyfikować :) Mój tarot pokazał zagadnienie mikroekspresji w 4 pucharów
Próbowałam pytać tarota jak pokaże wyraz mimiczny strachu, złości itp. Odpowiedzi mnie nie zadowalały, ponieważ losowałam karty wskazujące tylko na emocje np. złość – rycerz mieczy. Może zadałam nieodpowiednie pytanie? Spróbuję jeszcze raz za jakiś czas gdy znajdę sposób na zadanie pytania. Dla zainteresowanych tematem polecam adres http://www.try2lie.pl/ oraz oczywiście Tima Rotha i Lightman Group http://www.fox.com/lietome/
czwartek, 14 października 2010
I przy okazji dylemat z tym związany. Widziałam dziś w kartach więzienie człowieka. Taka była prognoza na przyszłosć - nieważne już czy bliższą czy dalszą. Osoba ta weszła w kolizję z prawem; powiedziała od razu bez ogródek. Pytania nie dotyczyły bezpośrednio wyroku skazujacego, więzienia itd. a dotykały życia codziennego oraz załatwiania spraw urzędowych (zielona karta, wiza, obywatelstwo). I powiem wam, ze nie mogłam, po prostu czułam, ze nie wypowiem: nic nie zostanie załatwione, bo będzie odsiadka. To był pierwszy raz, kiedy intuicja mi mówiła, ze potrzymanie nadziei jest dla tej osoby więcej warte niż prawda w kartach. Czy mam kaca moralnego? Miałam. Teraz po przemyśleniu doszłam do wniosku, że... paradoksalnie nie wpłynę bezpośrednio na losy tej osoby. Widocznie to miało się tak czy siak wydarzyć. A propos więzienia: wieża z 8 mieczy lub zamiennie. Okolicznych kart nie pamiętam jednak wskazywały jednoznacznie na przymusowy pobyt w odosobnieniu. Słowo komentarza ode mnie: ta osoba od początku zmierzała po równi pochyłej. Rozmawiała ze mną na haju i opowiedziała cały życiorys...
niedziela, 03 października 2010
Naszły mnie refleksje dotyczące poprzednich moich wpisów z powodu... pewnej klientki, która ciągle, wciąż i wciąż zadaje te same pytania. Uświadomiłam sobie, ze koniecznie chcemy pocieszenia. Osoby znajdujące się w trudnych sytuacjach życiowych i niemające do kogo się zwrócić po pomoc albo z kim porozmawiać lub też takie, które nie widzą wyjścia i możliwości wyboru, potrzebują złapać się ręki wróżki. Życie nie jest sprawiedliwe, nie układa się tak, jak sobie zaplanowaliśmy, jak chcemy, jak powinno. Zawsze coś się spieprzy, zawsze gdzieś będą niedociągnięcia, coś się zawali albo tylko zachwieje. A każdy z nas chciałby odrobiny poczucia bezpieczeństwa. Niby mówi się, ze każdy dostaje to, na co zasłużył i ze nic nie dzieje się bez przyczyny. To fakt, bo dopiero z perspektywy czasu widzi się swoje błędy (zakładając, ze ktoś potrafi je dostrzec i wyciągać wnioski) i drogi wyjścia, ale nie zmieni się tego, co było. Można zmienić to tu i teraz... Gorzej, gdy jest się ślepym na TU i TERAZ. Czy wybór „nie wybieram” jest właściwy? Jak na 2 mieczy. To nie jest wahanie z powodu wielu dróg wyboru; to nie jest jak na karcie Kochanków... To jest, gdy człowiek nie widzi rozwiązania widocznego dla obserwatorów; gdy chowa się w sobie, bo na zewnątrz nie jest bezpiecznie; gdy boi się... Czy potrzeba ingerencji osoby trzeciej do obudzenia kobiety na 2 mieczy? Czasami... Dziś po raz kolejny rozmawiałam z tą samą panią o tym samym i zrobiło mi się jej żal. W okamgnieniu zrozumiałam to, o czym piszę.
środa, 15 września 2010
Znów śniłam. Tym razem sceny senne były reakcją na moje przeżycia w rzeczywistości plus wątek, który może dopiero się wydarzy w realu? W poniedziałek dopadła mnie... histeria. Tak :/ Nie miewam jej ataków wcale, a tutaj nagle nakręciłam sama siebie, a właściwie była to reakcja na to, co się NIE dzieje. Przepłakałam cały dzień i gdybym miała pod ręką papierosy, zapewne bym paliła jak lokomotywa. Wracając do snu: siedziałam w jakimś pomieszczeniu przed komputerem, coś w rodzaju open space, a obok kilka osób. Każdy z nas miał otwarty program z tarotem: losowanie kart, stawianie itp. Koleżanka podsiadła mnie gdy wyszłam na moment i pamiętam, ze byłam zła, bo jej komputer miał jakieś wady, zacinał się czy zawieszał. Wszyscy rozmawiali przez słuchawki przenośne tylko ja siedziałam jak kołek. Potem nagle znalazł się obok mnie jakiś mężczyzna; najwyraźniej czekał na mnie aż skończę pracę. Zauważyłam, że ma makijaż na twarzy i starłam mu go gdy niespodziewanie podniósł mnie do góry. Nie kładłam kart. Zorientowałam się o co chodzi oprócz momentu, w którym dobra koleżanka zajęła mi dobrze działający komputer. Czyżby fałszywa znajoma? A oto moja poniedziałkowa histeria
Ta piosenka Anggun kojarzy mi się ze snem A jeśli Anggun to i Enigma :) |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mój tarot
Polecam
PROGNOZA NA ROK 2012
Rozkłady autorskie
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||