Wpisy z tagiem: pazie

czwartek, 31 grudnia 2015

W mijającym roku traktowałam moje karty czysto użytkowo. Żadnych wzniosłych celów mu nie stawiałam, nie oczekiwałam cudów ani przełomów, cisnęłam go jak cytrynę, chciałam jasnych odpowiedzi (różnie bywało). No słowem: konkret bez pseudoduchowości. Hmmm raz na wozie raz pod wozem. Męczyłam go tak, że odpowiadał mi 4 pucharów (odpuść), 7 mieczy (gadki bez treści), 8 mieczy (zafiksowałaś sie, babo, na jednym i tym samym) lub Qpucharów (ty gópia przewrażliwiona cipo). No ale cierpliwości do mnie nie tracił mimo wszystko. Aż dziw!

I zmienił mój sygnifikator na dobre. Już jakiś czas temu wspominałam, że przestałam być dla tarota Qmieczy, a zaczęłam być Qmonet. Kanty mi się powygładzały. No cóż, życie.

Ale miałam o znaczeniach kart. Co nowego odkryłam i doświadczyłam. Wybaczcie: większość będzie o relacjach z mężczyznami, bo tak jakoś wyszło :)

Król Monet - zawsze traktowałam go jak małego Cesarza tzn. mężczyznę domowego i rodzinnego nieskorego do zdrad. I to był błąd! KM zdradza. I to jak! Na potęgę. Jak każdy z królów. ALE: KM robi to dyskretnie dbając o status quo swojego oficjalnego związku. Tak dyskretnie, że wszyscy daliby sobie obie ręce uciąć, ze niemożliwe, przenigdy, pomyłka. Ha! Podejrzany, oskarżony :) Kochanki KM muszą pamiętać, ze on nigdy, przenigdy nie zrezygnuje z małżeństwa. Choćby mu się w domu paliło i waliło, był w separacji nawet - nie, nie zrezygnuje. On zniesie wszystko złe, ale daleki będzie do podjęcia decyzji o rozwodzie. Mało tego: nawet jeśli jego żona jakimś cudem dowiedziałaby sie o zdradach i postanowiła odejść, to on będzie ciężko zaskoczony jej decyzją; bo właściwie o co chodzi? Nie zarabiam? Nie daję na dom? Nie daję karty kredytowej na zachcianki? Nie jeździmy na wczasy? No zdziwiony niepomiernie ten KM. Jako kochanek KM jest niezawodny. On nie zerwie kontaktu, on sie będzie interesował, będzie się odzywał i pytał o samopoczucie, sprawy bieżące, pomoże jak trzeba. Taki przyjaciel w sumie. To może być trudne dla kobiet, które się zakochały, bo będą interpretować jego zachowanie jako dowody na zaangażowanie emocjonalne i będą brnąć w ślepą uliczkę.

Paź Monet - ma kilka "przyjaciółek" jednocześnie. Nie musi od razu sypiać z każdą z nich, ale rozmiękcza wszystkie na wszelki wypadek. Po prostu jest wielbicielem kobiet (i ich ciał też). Jest uroczym komplemenciarzem, ale nie jak Rycerz Pucharów, bo w końcu to żywioł ziemi: jego słodkie słowa mają podstawy w rzeczywistości, zauważy zawsze zaletę i ją pochwali i jest szarmancki (naprawdę taki jest - nie udaje). Dostraja sie do kobiety tzn przejmuje jej punkt widzenia (nie na zawsze, to taka gra, żeby wkraść się w łaski), przytakuje chętnie, powtarza jej słowa w inny sposób. Można rzec: chcesz zdobyć kobietę, to stosuj zasadę zwierciadła (odwzorowywanie pozycji ciała, gestów itp). Nie usłyszy się od niego krytyki bezpośredniej; pośredniej w sumie też. Kobiety poddatne na Pazia Monet wpadną jak sliwka w kompot i będą płakać gdy uświadomią sobie, ze są jednymi z wielu. Kobiety, które pragną się dowartościować, poprzeglądać w jego oczach i potwierdzić swoją kobiecość, mieć krótki namiętny i naprawdę miły romans bez szarpaniny - dostaną to.

9 mieczy - w relacji to dość ciężka karta. Już nawet nie chodzi o samą jej klasyczną wykładnię, ale o to, że niby mamy otwartą drogę do czegoś a i tak ten strach, obawa i lęk nas paraliżuje. Jakby za dużo było do stracenia więc się nie wychylę. Obiektywnie nie ma nic do stracenia, ale błędny tok myślenia powoduje, że jesteśmy przekonani, że owszem. Tu chodzi o dostrzeżenie swojej pozycji: mam otwartą drogę więc czego właściwie się boję? Idź na całość, potem będziesz się martwić jeśli sie nie uda. Szanse są zawsze 50/50.

10 kijów - w relacji skupianie sie na drobiazgach i szukanie dziury w całym, co prowadzi klasycznego znaczenia karty: poczuciem przeciążenia i obciążenia w związku. Tu nawet nie chodzi o strach, ze jeśli jest dobrze, to na pewno zaraz się posypie. Tu chodzi o nadmierne skupianie sie na partnerze (jego słowach, gestach, zachowaniu, planie dnia itd) i analizowanie wszystkiego, dosłownie wszystkiego. W konsekwencji prowadzi to do skupiania się na negatywach, a nie pozytywach. Jak to się kończy? Zależy od dalszych kart, bo 10 kijów nie rozstrzyga niczego. Jeśli pojawia się jako karta finalna, to mówi o tkwieniu w wyż. opisanej sytuacji i również niczego nie rozstrzyga (przyczyny jej wyczyta się z poprzednich kart).

Na dzisiaj to tyle. W końcu jest ostatni dzień roku!

Życzę wam skutecznego pozamykania spraw z 2015 i otwarcia się na nowe, swieże. To dobry czas, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: na co właściwie czekasz? YOL - you're olny livin' {once} :)

wtorek, 06 stycznia 2015

Oszustwo w kartach tarota pokazane jest zazwyczaj w zależności od kontekstu pytania, ciężkości czynu lub okoliczności, lecz tak czy siak jest niezmienna sekwencja kart w tym wypadku jak i pojedyncze karty sugerujące ciemną stronę mocy.

Chyba nie ma znaczenia czy chodzi o naciągacza/naciągaczkę finansową, niesolidnego wspólnika lub zdradliwych znajomych.

Bo czym jest oszustwo? W typowym rozumieniu prawa jest celowym sprzeniewierzeniem mienia. W wymiarze społecznym: manipulacją, po której pozostają straty moralne.

Moje karty najczęściej sygnalizują mi oszusta w Paziu Mieczy. Czasami bardzo trudno rozgraniczyć o co tak naprawdę chodzi, bo po pierwsze nie można bezpodstawnie oskarżać osób o niecne zamiary, a po drugie Paź Mieczy odpowiada również za opis osoby złośliwej, kłótliwej, chorej/przeziębionej. Naprawdę jest to dość trudne do rozgraniczenia. Lecz teraz rozpatruję kontekst oszustwa w Paziu Mieczy. Taka osoba jest bardzo inteligentna, prowadzi dobrze przemyślaną grę słowno-manipulacyjną, czasem oczywiście coś nie pójdzie wg planu ale zazwyczaj okoliczności jej sprzyjają; potrafi zasiać ziarno wahań i niepewności, jest sprytna, bystra, spostrzegawcza. To są same zalety, które użyte w oszustwie dają szanse na osiągnięcie sukcesu. Paź Mieczy jest jak lisek chytrusek: tu uszczknie, tam rzuci podejrzenie, gdzie indziej populistycznie poklepie po plecach. Nie zostawia sladów, jego żywiołem jest słowo mówione a nie pisane, aby nie został dowód na jego działalność. Zawsze może powiedzieć, ze ktoś źle go zrozumiał i to nie jego wina. Co chce osiągnąc Paź Mieczy? czasami satysfakcję finansową, czasami sprawdzić samego siebie w manipulacji. Taka osoba dopiero odkrywa swoje umiejętności w oszustwie lub pozostaje na tym poziomie, bo nie potrzebuje więcej. Je małą łyżeczką, a nie wielką chochlą. To jest drobnica oszustowa. Taki kieszonkowiec. Jednak jest bardziej niebezpieczny dla zwykłych ludzi niż następna para, bo porusza sie swobodnie w społeczeństwie, tych dolnych i srednich szczeblach.

Inną ligą jest królewska para: Król i Królowa Mieczy. To są oszuści w białych kołnierzykach. Zaplanowane jest wszystko od początku do końca, nie ma miejsca na improwizację, nieprzewidziane okoliczności, a nawet jeśli takie się zdarzają, to wcześniej są przewidziane i plan awaryjny opracowany również. Oby dwoje zarzucają najpierw sieć, w którą wpadają osoby im przydatne; tworzą system zależności, przysług i co najważniejsze: pociągają za sznurki. Na każdego mają haka, doszukają się każdego trupa w szafie i wykryją każdą słabość. Są niebezpieczni, bo znają naturę ludzką. Ta para nie zadowoli się i nie porwie na oszustwo małego kalibru, bo szkoda ich czasu i energii. Oni wolą spektakularne afery, ogromne sumy. Oglądaliście "House of cards"? Tak, to małżeństwo Underwood'ów. Król i Królowa Mieczy.

Jest jeszcze 7 mieczy. Ale ona mówi o samej naturze oszustwa, o odczuciu, bardziej o teoretyzowaniu "jak mogę napaść na bank" niż faktycznej realizacji. W 7 mieczy może być pokazany łgarz-informator, z którego słowotoku trzeba oddzielić plewy od ziaren lub osoba która dużo gada a tak naprawdę nic nie wie o przekręcie, bo dopowiada sobie więcej. 

A Rycerz Mieczy? Nie nadaje się do końca, bo nie ma w nim cierpliwości. On jest za szybki i satysfakcjonuje go złoty strzał. Skorzysta z okazji, ale samodzielnie nie zaplanuje niczego. Zostawi ślady za sobą.

Dlaczego kolor mieczy? Bo, jako się rzekło, do oszustwa potrzeba niebywałej inteligencji, pamięci i strategii. Kolor pucharów nic nie wskóra bo się będzie bał, kolor monet bo jest za uczciwy, kolor kijów bo jest dobry na realizację a nie sam pomysł.

niedziela, 05 stycznia 2014

Paź pucharów - to zazwyczaj dziewczynka, a jeśli chłopiec to o cechach dziewczynki czyli wrażliwy, delikatny, przywiązany do rodziców, nieśmiały, trochę wycofany w zabawach z rówieśnikami. W ogóle te cechy przypisane są znaczeniowo do karty pazia pucharów. Dzieci określane tą kartą w kontaktach są serdeczne, ufne, zgodne, nie sprawiają dużych kłopotów wychowawczych, nie lubią hałasów, głośnych rozmów, krzyków (bardzo łatwo można je zranić). Zabawki: lalki, wózki dla lalek, przytulanki, książeczki w radosnych kolorach, bajki jak Miś Uszatek, Kubuś Puchatek o prostej fabule.

 Paź kijów - pokazuje mi chłopca i jeśli określi dziewczynkę, to zasada podobna jak w przypadku pazia pucharów: cechy łobuziaka, ciekawskiej małej osóbki, żywe srebro, rozkrzyczane o cechach przywódczych, mały kierownik zamieszania. W kontaktach zaskakujące wiedzą, podsłuchują rozmowy dorosłych, naśladują ich zachowanie, są bardzo operatywne i asertywne. Mają zadatki na ADHD. Zabawki: samochody, gry komputerowe, playstation, zabawy na powietrzu; książeczki o przygodach bohaterów, zaskakujące zwroty akcji.

Paź monet - płeć nie jest określona z góry, a bardziej cechy. Dziecko pokazane w tym paziu jest bardzo ciekawe świata, lubi gdy mu się tłumaczy wiele spraw, lubi dotrzeć do sedna. Jest zazwyczaj grzeczne, skupione na aktualnym zajęciu, nie rozprasza się, ma zadatki na analityczny umysł. Zazwyczaj rozwinięte nad wiek. Zabawki: puzzle, klocki, mały lekarz/laborant/chemik; dziewczynek nie interesują zabawy lalkami. Książki i bajki o zwierzętach, historii świata i państw.

Paź mieczy - płeć również nieokreślona z góry; najbardziej uciążliwy spośród wszystkich paziów; wymaga ciągłej uwagi, jest płaczliwy, złośliwy, nie umie dostosować się do grupy rówieśników. Typowy psuj. Jako, że nie potrafi skupić uwagi dłużej na jednej zabawie, opiekunowie mają sporo kłopotów z wymyślaniem nowych bodźców dla niego. Najczęściej pokazuje mi dzieci przeziębionych i chorych (grypa, angina, jelitówka).

sobota, 21 grudnia 2013

Jest to rozkład z "Tarocisty" 1/2010 dopiero kilka dni temu przeze mnie wypróbowany. Opiera się na pentagramie. Byłam ciekawa jak sprawdzi się praktycznie i czy karty rzeczywiście przemówią. Rozkład skupia się na teraźniejszości, jest tylko jedna karta mówiąca o przyszłości. Zresztą nie od dziś wiadomo, że tak, jak postępujemy w teraźniejszości i jak ją kreujemy, taka przyszłość z niej wyniknie.

Nie dowiedziałam się o sobie z tego rozkładu wiele, karty ukazały już to co wiem i nie zaskoczyły mnie. Rzecz w tym, że mimo wszystko rozkład się sprawdził warsztatowo.

rozkład - jakość życia - królowa mieczy

1. Głowa; czy szczęście mi teraz sprzyja - Cesarzowa

2. Lewa noga; na co uważać, co może być trudne - Qpucharów

3. Prawa ręka; co jest moim atutem - 2 kijów

4. Lewa ręka; co mnie blokuje, czego się boję - 6 pucharów

5. Prawa noga; od czego mam zacząć zmiany - 4 mieczy

6. Serce; ukryta rada, dalsza przyszłość - Paź pucharów

Rzeczywiście sprzyja mi teraz szczęście pod postacią mojej mamy. To ona, o dziwo, wspierała mnie w mijającym roku, to na nią mogłam i mogę liczyć. Nie widziałyśmy się od marca b.r. lecz codziennie dzwoniłam do niej z zagranicy. Nie zdziwiłam się, gdy wylosowałam 6 pucharów na blokady. Faktem jest, że stałam się ostrożniejsza ze względu na wydarzenia z niedalekiej przeszłości. Już dawno zauważyłam, że maksyma "żyj i pozwól żyć innym" samoistnie przyszła do mnie i zadomowiła się na dobre. Jest to 2 kijów w czystej postaci, która mówi o obojętności na okoliczności i otoczenie. Jestem maksymalnie tolerancyjna, reaguję wzruszeniem ramion na najdziwniejsze decyzje ludzkie wychodząc z założenia, że to nie mój kram; żadna z owych decyzji nie dotyka mnie ani bezpośrednio ani pośrednio choć wydawać by się mogło niektórym osobom, że jest inaczej. Pozwalam tym tak myśleć, wewnętrznie nadal wzruszam ramionami i robię swoje. Najtrudniejsze jest dla mnie zapanowanie nad emocjami, które symbolizuje Qpucharów. Pozornie 2 kijów łączy się z Qpucharów: emocje, nad którymi nie mogę zapanować, zna każda z pań. Hormony, cykl. 2 kijów uspokajam się. Wiem, ze muszę skonsultować się z lekarzem, na co zawsze brak mi czasu. Na zmiany jeszcze nie czas - też to czuję bez tarota. Aby wprowadzić w życie moje plany, muszę najpierw wykonać kilka innych punktów. Na wszystko przyjdzie swój czas. Paź pucharów jako rada, to rzeczywiście tarot próbuje mi powiedzieć: więcej serdeczności do ludzi. Ale cóż, mnie odpowiada nadal 2 kijów. Na pazia pucharów też przyjdzie swój czas.

Podsumowanie: rozkład jak najbardziej nadaje się do użycia. Jednak jego potencjał nie może zostać zaprzepaszczony przez kwerenta, który np. nie przyjmuje do wiadomości rad i nie próbuje zrozumieć analizy.

środa, 18 grudnia 2013

Miłość - 5 mieczy

Dla Koziorożców rok zapowiada się niełatwy - walki o partnera wszelkimi środkami przede wszystkim. Istnieje możliwość wtrącania się osób trzecich, co nie będzie korzystnie wpływało na związki. Niejedna plotka wyssana z palca może spowodować utratę zaufania. Należy dzielić na 3 co usłyszy się od "życzliwych" i polegać na własnych poglądach.

Single będą mieć trudno również, niestety. Koziorożce mogą zakochać się w osobach już zajętych, wplątać się w trójkąt i zostać ze złamanym sercem.

Finanse - Paź Pucharów

Lwią część nakładów finansowych pochłoną wydatki na dzieci (szkoły, zainteresowania, koła pozalekcyjne, wycieczki). Wszystkie Koziorożce mogą być nakłaniane do "złotych interesów" przez serdecznych znajomych - dwa razy niech się zastanowią zanim wejdą w spółki, zasponsorują pomysły. Ogólnie rok bez większych wzrostów i bez głębokich strat.

Praca - Eremita

Koziorożce zostaną docenione dzięki własnemu doświadczeniu i ich obowiązki mogą się poszerzyć o np. kierowanie większym działem niż dotychczas. Za tym nie będzie szła zbyt wielka podwyżka, niestety. Niektóre z Koziorożców poczują przesyt obowiązkami i podejmą decyzję o odejściu z pracy (lub emeryturze). Ci, którzy pracy dopiero szukają napotkają problemy z powodu zbyt wysokich kwalifikacji. W każdym razie rok 2014 dla szukających nie będzie łatwy i stałego etatu nie znajdą.

niedziela, 08 grudnia 2013


Miłość - Paź kijów

Single nie będą szukać stałych związków, będą im odpowiadać krótkie relacje pełne emocji i namiętności. Niewykluczone, że postanowią pojawić się w życiu dawno zapomnianej miłości sprzed lat lub prowadzić "urywany związek" (mieszkanie osobno, własne sprawy i odnawianie relacji w miejscu, w którym skończyło się poprzednim razem). Będą dbać o własną wygodę i dobrą zabawę.

Barany w stałych związkach zapragną odmiany i będą rozglądać się na boki za ekscytującymi nowymi bodźcami. Niewykluczone, że postanowią na krótko stracić głowę i wdadzą się w romanse. Jeżeli zdecydują, że jednak pragną utrzymać temperaturę w stałym związku, to tarot radzi więcej własnej inicjatywy we wdrażaniu pomysłów - niespodzianek dla partnera.

Finanse - Rycerz Mieczy

Pieniądze będą przypływać z nieoczekiwanych źródeł i tak samo szybko wypływać z kieszeni. Zachcianki, niespodziewane lub niezaplanowane wydatki spowodują, że w portfelu przez większą część roku będzie hulał wiatr. Rada: zaskórniaki na czarną godzinę i żelazna rezerwa na wszelki wypadek.

Praca - Kapłan

Z pracą problemów nie będzie. Wasze stanowisko jest niezagrożone, macie poplecznika za sobą i możecie spać spokojnie. Szukający pracy powinni zgłosić się do dużych firm lub agencji pośrednictwa, gdzie mogą liczyć na wsparcie krok po kroku na całym etapie aplikacji i weryfikacji. Osoby starające się o emerytury lub renty dostaną pozytywne decyzje.

poniedziałek, 07 marca 2011

Rano wylosowałam sobie karty jak będzie mi się pracować w pewnym miejscu, które odwiedzam już drugi tydzień i jedną z kart był paź monet. Oczywiście wykonywałam konkretne czynności pomocnicze, ale nie spodziewłam się, ze tarot dosłownie pokaże pewną sytuację :) Otóż wybrałam się do toalety, która przylega do szatni, a szatnia jest zamykana od zewnątrz i... ktoś zamknął szatnię haha Nie mogłam wydostać się z pomieszczenia, pukałam w drzwi mając nadzieję, że ktoś usłyszy :) A w ręku trzymałam komórkę jakby mogła mi w czymś pomóc. Faktycznie, usłyszała pani salowa i odkluczyła mnie :)

A oto paź monet w całej swojej krasie na obrazkach talii :)

Paź monet - 78 drzwipaź monet - Arcus Arcanum

czwartek, 24 lutego 2011

Aby napisać dokładnie o figurach paziów w tarocie, trzeba by chyba zrobić wykład na wiele stron, ponieważ nie zawsze pokazują człowieka, jego charakter, usposobienie, nastój, ale też przedmiot, atmosferę, miejsce. Można powiedzieć, że są uniwersalni i dlatego sprawiają kłopot w odczycie.

Pazie najczęściej interpretuje się jako dzieci, a kolor jako ich charakter lub usposobienie. Oczywiście nie zawsze w rozkładzie paź będzie wskazywał na dziecko :) Nie da się tego wytłumaczyć na sucho co może oznaczać, bo trzeba samemu pracować z kartami i wyłuskać znaczenia, cechy, sytuacje w jakich pojawiają się pazie w rozkładzie.

Najważniejsza rzecz jeśli chodzi o sferę zawodową: każdy z paziów nie piastuje eksponowanego stanowiska, stoi najniżej w hierarchii, zdobywa dopiero doświadczenie, jest młodszym pomocnikiem do spraw różnych.

Paź pucharów najczęściej pokazuje mi dziecko – dziewczynkę, do 12-15 r.ż. Jeśli chłopiec to wyjątkowo grzeczny, miły, spokojny, niesprawiający problemów w wychowaniu i obsłudze ;)

Ten paź symbolizuje sympatię, lubienie, właściwie emocje od letnich do ciepłych. To też taka troszkę naiwność w postrzeganiu świata, osoba wychowywana pod kloszem, nieznająca rzeczywistości. Na dworach królewskich to po prostu infant, małoletni następca tronu lub władca.

To również może być grzeczne i miłe zaproszenie na rozmowę w sprawie pracy, ktoś kto pierwszy inicjuje kontakt z powodu sympatii do drugiej osoby (ale nie zakochania – zwykłej sympatii). Cóż, ten paź kiedyś pokazał mi kapiącą wodę z kranu, lekko wilgotne firanki powieszone zaraz po praniu, wyżymaną gąbkę do naczyń (jest mokra czy wilgotna, ale nie leje się z niej) i dużo różnych innych rzeczy. Ostatnio paź pucharów pokazywał mi osobę opiekującą się kimś, ale bez udokumentowanych kwalifikacji jak to w przypadku królowej lub króla pucharów.

Paź kijów to urwis, chłopczyk do 12-15r.ż, jeśli dziewczynka to w typie Pipi Langstrumpf, osoba niepotrafiąca usiedzieć w jednym miejscu, ktoś, kto wpada na pomysł i natychmiast przystępuje do realizacji. W związkach mówi o jednej z osób, która się kontaktuje z drugą kiedy mu wygodnie i jak najdzie go ochota, nie wróży stałej relacji, bardziej luźną, bez ostatecznych deklaracji. W moim wypadku to wszelkiego rodzaju korespondencja listowna lub SMS-owa niosąca ze sobą jakieś konkretniejsze wiadomości/informacje (inaczej w wypadku 8 kijów – tu jakikolwiek mail czy SMS nawet z emotikonem).

Paź monet nie zaznacza mi się tak silnie pod kątem płci jak pucharowy i kijowy. Z kontekstu rozkładu może wynikać czy pierwiastek męski lub żeński. Ten pazik to przede wszystkim uczeń, student, kursant, stażysta, absolwent, pracownik zaraz po studiach. Ktoś, kto lubi się uczyć lub naukę ma za nic (znów: kontekst w rozkładzie). Jakiś czas temu pewna pani pytała mnie czy syn zaliczy sesję i wylosowałam pazia monet – syn musi się pouczyć, bo niewiele umie i liczy bardziej na szczęście niż wiedzę. A dokładnie odpowiedź na tak zadane pytanie brzmi: i tak i nie. Tak dlatego, ze większość przedmiotów zaliczy; nie, bo obleje jeden lub dwa i musi pójść na poprawkę.

W związkach ten paź jest trochę trudniejszy do interpretacji, wszystko zależy od okolicznych kart, pytania. Na pewno nie mówi o miłości po grób, a zwraca uwagę na jej praktyczną, przyziemną stronę.

Paź mieczy jest śmieszny :) Oczywiście, ze tak. Oprócz ciętego języka, jest pomysłowy, ekspresyjny (gestykulacja), robi ludziom kawały. Ale również bywa niebezpieczny jako podglądacz, ktoś stojący na czujce, to może być sprytny kieszonkowiec jaki i drobny złodziejaszek krążący po osiedlu i mieszkaniach. Niedawno pokazał mi chore dziecko – z grypą, anginą itp. Żadna poważna choroba, ale męcząca, sprawiająca kłopot i dziecku i rodzicom (marudzenie, płacz, katar). W związkach gdy się pojawia to oznacza najczęściej nieporozumienia, kłótnie, wyrzucanie sobie przewin, złośliwości, chęć dopiekania komuś.

Więcej o paziach można posłuchać i pooglądać sobie tutaj. Z tym, ze cały czas powtarzam, ze każdy ma własny język ze swoją talią i niekoniecznie moje spostrzeżenia mogą przełożyć się na kogoś innego praktykę.

 

O autorze