Wpisy z tagiem: rozkład
czwartek, 17 lutego 2011
W sieci i książkach jest mnóstwo rozkładów na różne okazje i nawet ja na blogu wymyśliłam i upubliczniłam trzy. Tak naprawdę, to nikt nie używa ich wszystkich, bo zapamiętać je jest bardzo trudno. Każdy ma kilka swoich ulubionych, które ewentualnie modyfikuje dla potrzeb konkretnego pytania. Na pewno jedym z ważniejszych jest rozkład partnerski, bo najczęściej zadajemy pytanie kartom o miłość i związki. Rozkład partnerski również ma swoje różne wersje, choćby kilka dla przykładu: - partnerski najczęściej używany Osobiście najczęściej uzywam tego pierwszego i ostatniego wg Hajo. Jeśli okazuje się, ze są w zwiazku problemy, to dodaję do zwykłego partnerskiego pytania i pozycje. A czasami po prostu stosuję rozkład celtycki. Celtycki jest uniwersalny i nadaje się wg mnie na każdy problem jak i na prognozę na przyszłość, ponieważ zawiera w sobie wiele aspektów spojrzenia na kłopot oraz można od razu celnie wywnioskować skad biorą się problemy. Ostatnio w niektórych sprawach stosuję również rozkład Joanny Wiśniewskiej złożony z 7 kart. Sprawdza się, gdy osoba zadaje pytania po kolei i nie chce się wgłębiać w korzenie problemu, a wiedzieć co dalej i co ewentualnie można zrobić w konkretnej kwestii. Rozkłąd jest bardzo łatwy do zapamiętania już po dwóch rozłozeniach i nie trzeba mieć przy sobie notatnik. Innym szybkim rozkładem jest moja modyfikacja krzyżaka na 4 karty, który daje natychmiastową odpowiedź bez zbędnego rozwlekania się o sprawie: - sedno/sprawa - tego nie robić - to zrobić - rezultat Wszystkie te rozkłady stosuję na co dzień i naprawdę w szczególnych sytuacjach sięgam po bardziej skomplikowane i ułożone specjalnie na dany kłopot.
niedziela, 30 stycznia 2011
Wymyśliłam wczoraj rozkład, który w zamyśle ma uwypuklić podobieństwa do rodziców i ma odpowiadać na pytanie: W JAKIM STOPNIU JESTEM PODOBNY(A) DO OJCA/MATKI? - pod względem osobowości - pod względem przyzwyczajeń - pod względem hierarchii wartości - pod względem sposobu myślenia (inteligencji) - jaki wpływ na całokształt mojego życia wawarł(a) ojciec/matka - co warto odrzucić (wyzwolić się) - co warto pielęgnować - z czym się pogodzić - co warto poprawić we wzajemnych kontaktach
Przyznam, że jeszcze nie próbowałam go na sobie, a gdy to zrobię, to napiszę swoje uwagi jak rozkład "działa" w praktyce. :) Dopisuję uwagi, ponieważ zrobiłam ów rozkład dla siebie. Mój tarot wszystko bardzo jasno i prosto wyłożył. - pod względem osobowości - 2 kijów - pod względem przyzwyczajeń - słońce - pod względem hierarchii wartości - cesarz - pod względem sposobu myślenia (inteligencji) - król mieczy - jaki wpływ na całokształt mojego życia wawarł(a) ojciec/matka - 6 monet - co warto odrzucić (wyzwolić się) - 7 pucharów - co warto pielęgnować - 10 monet - z czym się pogodzić - 8 monet - co warto poprawić we wzajemnych kontaktach - gwiazda Nie napiszę czy rozkłąd dotyczy matki czy ojca. Z jednym z rodziców mam identyczny system wartosci oraz tak samo analityczny umysł, pod względem osobowości jesteśmy różni. Rodzic starał mi sie dać wszystko, co najlepsze i jednak nadal wywiera wpływ na moje życie pomagając mi. Nie wolno mi absolutnie zrywać bliskich kontaktów i mam przynależeć dalej do rodziny nie tylko myślami, a obecnością. Tarcia będą zawsze (8monet) i tego nikt nie zmieni - nie ma tu walk na śmierć i życie :) Moze więcej czułości wprowadzić do kontaktów. Słonce i 7 pucharów jeszcze musze przemyśleć.
niedziela, 23 stycznia 2011
Kilka razy przymierzałam się do napisania paru słów do osób, które mają zamiar wybrać się na osobisty seans z tarotem. Do mnie lub do kogokolwiek innego. Za każdym razem kasowałam tekst i temat odkładałam na później, lecz teraz czuję, że dobrze byłoby napisać parę słów. Przedstawiam mój punkt widzenia i moje osobiste zdanie nie biorąc tym samym odpowiedzialności za inne wróżki i wróżbitów. Najczęściej jest tak, że nie znam żadnej z osób przychodzącej do mnie po wróżbę, nie wiem jaki ma problem, w jakim jest nastroju, na jakim etapie życia. Nie wiem tego dopóki nie zamienimy kilku słów przy stole. Od razu zaznaczam, że nie potrzebuję ani nie wymagam informacji o nazwisku klienta, miejscu zamieszkania czy pracy. Wystarczy mi imię i wprowadzenie do problemu. Co mam na myśli pisząc „wprowadzenie do problemu”? Załóżmy, że klient chce wiedzieć jak potoczy się jego związek. Wprowadzeniem jest dla mnie opis sytuacji tzn. czy para mieszka razem, czy partner pracuje zagranicą lub w innym mieście i wraca na weekendy itp. Gdy już mam informacje wyjściowe (wstępne) kładę karty. Bardzo lubię jeśli między mną a klientem jest rozmowa, dialog: ja dopytuję, on odpowiada, on zadaje pytania pomocnicze lub uściślające – ja odpowiadam. Bardzo często wychodzą wtedy dodatkowe szczegóły, które mogą dać ogląd klientowi na złożoność problemu i jego rozwiązanie. Osoby milczące podczas wróżby, mało lub wcale nie odzywające się moim zdaniem szkodzą same sobie, ponieważ mój monolog zawisa w próżni. Brak akcji – reakcji. Tym samym nie wiem czy ktoś życzy sobie pogłębienia tematu, ominięcia czegoś lub być może podążam nie w tym kierunku, co powinnam. Chcę zaznaczyć, że jeśli ktoś uważa, że nic nie mówiąc ja zobaczę i tak wszystko w kartach, to się myli. Tarot może równie dobrze pokazać blokadę klienta i niczego nie wycisnę wtedy z kart. Kilka razy zdarzyło mi się pracować z osobami bardzo zamkniętymi i powiem najzupełniej szczerze: to jest dla mnie męczarnia. Zaczynam się denerwować, ze nie dostaję jasnych odpowiedzi od tarota, klient się denerwuje, ponieważ nie mam nic konkretnego do powiedzenia i w ostateczności następuje impas. Tak więc: w miarę możliwości proszę o współpracę :) Drugą sprawą jest pytanie o to samo w trakcie trwania tej samej sesji. Nie rozkładam nigdy drugi i trzeci raz kart – odnoszę się do tego, co widziałam w nich poprzednio. Jeśli robię dodatkowy rozkład i widać, że temat powraca, to ewentualnie uzupełniam informacje. Tarot to trochę dziwne narzędzie i czasem jego odpowiedzi są podobne do ludzkich: kiedy ja pytam pięć razy o to samo rozmówcę mimo, ze otrzymałam już odpowiedź, to ma on prawo się zdenerwować i powiedzieć „jest właśnie odwrotnie” lub „daj mi spokój” lub „nie gadam z tobą”. Tarot płata figle. Ostatnią rzeczą i jednocześnie najważniejszą jest... szczerość. Jeśli klient nie będzie ze mną szczery, to nie będę w stanie mu pomóc ani trafnie ocenić problem. Jeśli słyszę od osoby „boli mnie noga”, a w kartach widzę, że tak naprawdę chodzi o ból ramienia, to... przepraszam, ale seans mija się z celem. Jest jeszcze coś, co dla mnie jest sprawą oczywistą: żadne informacje o kliencie nie wydostaną się z moich ust. Seans z tarotem jest bardzo intymny, często porusza kwestie drażliwe albo spychane w podświadomość. To co dzieje się między tarotem, mną a klientem zostaje między nami.
poniedziałek, 03 stycznia 2011
Nowe-stare albo nowe-nowe ;) Co kto lubi, co kto ma lub co kto ma, nie lubi, nie wybrzydza. Jestem troche zirytowana, gdy przypomnę sobie pewną swoją aplikację na stanowisko, które idealnie pokrywało się z moim CV, obowiązki były mniej absorbujące niż to, co robilam wcześniej: po prostu idealna kandydatka jestem. Długo nie kładłam kart na ten temat (aplikację złożyłam 23 grudnia), bo wydawało mi się, że moje dokumenty obronią się same. W końcu ok. 28 grudnia zrobiłam rozkład własny: czy zaproszą mnie na RKw.? I wyszło szydło z worka: zostanę (lub już zostałam) bardzo wysoko oceniona, bo pojawila sie Qmieczy na moje CV, i 2 mieczy i 3 kijów, ale... czy zostanę zaproszona na rozmowę wyszła już 5 pucharów, a ocena mnie na tle innych kandydatów - 5 monet. Nie dawało mi spokoju: dlaczego? Po kilku dniach prosiłam o tarota o podanie powodu 5 pucharów i 5 monet. I co sie okazało? Że wszystko pięknie ładnie, ale ja bym była dla nich rycerzem monet, a wolą pazika monet! Ha! Cudownie, prawda?! Jestem wściekła! Durny polski pokręcony rynek pracy! Najtańszym kosztem mieć wysokiej jakości pracownika. Chyba się nie da, co? Albo ja jestem jakimś ufoludkiem i jednak sie da? :/
środa, 22 grudnia 2010
Z zasady nie stawiam tarota na wielką polską politykę i przepychanki. Ale wczoraj doznałam małego prywatnego szoku, gdy usłyszałam z ust Jarosława Kaczyńskiego słowa: "O ile rozpoznałem ciało brata na lotnisku, o tyle kiedy już widziałem ciało przywiezione do Polski w trumnie to go nie rozpoznałem. Był to człowiek, który w ogóle nie przypominał mojego brata. Mówiono mi, że to on". Moje zdziwienie i zszokowanie było spowodowane tym, że pan Kaczyński czekał z ujawnieniem swoich przemyśleń ponad pół roku. Mój nos i intuicja mi mówi, że coś tu śmierdzi. Postawiłam karty.
Dlaczego J. Kaczyński wątpi tak naprawdę, że to nie ciało brata spoczywa w trumnie na Wawelu - Głupiec Dlaczego ogłasza to dopiero teraz - Świat Jaki ma cel ogłaszając to - 6 pucharów Co chce osiagnąć dzieki temu - rycerz mieczy I wyszło szydło z worka: Jarosław Kaczyński w nic nie wątpi. Specjalnie sformułowałam w ten sposób pytanie o wątpliwościach - Głupiec w nic nie wątpi, on wierzy w to, co robi. Kaczyńskiemu zależy na tym, aby sprawa nie została zapomniana, aby ciągle sie o niej mówiło, aby doprowadzić do zamieszania, aby skłócić tych, którzy jeszcze nie są skłóceni, zamieszać w kotle. Dlaczego dopiero teraz? Przyznam, że karta Świat mnie zadzwiwiła: sądzę, że ma to wiele wspólnego z wysyłaniem informacji w świat, chęcią dowiedzenia się prawdy (albo własnej prawdy), skompletowania wiadomości nt. katastrofy. A wy jak sądzicie?
poniedziałek, 06 grudnia 2010
Chcę powiedzieć parę słów o interpretacji rozkładów, a raczej o czytaniu ich i zrozumieniu mowy kart. Nieważne z jakiego rozkładu korzystam w danej chwili i o co pytam, trzymam się pewnych zasad. Powiedzmy, ze są to zasady :) raczej małe punkty orientacyjne. Nie dotyczy ten opis tutaj wyciąganych luźnych kart, z których robi się nieuporządkowany ciąg i co najgorsze następuje zamieszanie totalne gdy dociąga się do podstawowych jedną, a najchętniej drugą, a jak za mało to i trzecią kartę. Nie ukrywam, ze nie cierpię takich praktyk. Moim zdaniem nie uzyska się żadnej odpowiedzi, a tylko dociąga karty w nieskończoność otrzymując coraz bardziej zamazany bohomaz zamiast pięknego obrazu. Rozkłady mają pozycje wg których losuję i układam karty w podanym porządku. Niech przykładem będzie partnerski (zdjęcie niżej) z pytaniami co wnosi, co myśli, emocje, słowa, łączy i co dalej. Oprócz tego, ze karty mogą, ale nie muszą, opowiadać o myślach czy emocjach partnera, to mówią o ogólnym stosunku jego do nas. Należy pamiętać, że nie zawsze 3 pucharów mówi o tym, ze ja uważam że partner jest rozrywkowy i zapewne ma na boku kogoś; częściej chodzi nie o to jaki on jest wg mnie, a co ja o nim wiem, jak to przetwarzam w swojej głowie lub emocjach. Uważam, ze należy najpierw całościowo spojrzeć na rozkład i wylosowane karty. Widać od razu obraz ogólny, w który powoli trzeba się zagłębiać szukając szczegółów. Omówię przykładowy wklejony rozkład, który dotyczy dwóch osób. Jest to dwójka znajomych z pracy, jednocześnie koledzy znający się jeszcze ze szkoły. Tomek nie pracuje na dzień dzisiejszy z Leszkiem, ponieważ Leszek zwolnił go. Nastąpiło ich przypadkowe spotkanie po długim czasie i rozkład dotyczy tego właśnie spotkania oraz wzajemnego stosunku do siebie. Dodam, ze rozkład został wykonany po chyba 2 dniach od spotkania i pytania zadawałam jak oni siebie widzą z perspektywy tych dwóch dni, już po przemyśleniu itp. Tomek wypowiada się nadal krytycznie o Leszku; uważa go za człowieka bez sentymentów i bez umiejętności operowania miękkimi narzędziami w komunikacji. No i ma do niego żal, czuje się potraktowany niesprawiedliwie. Co ciekawe król pucharów odzwierciedla znak zodiaku Leszka – Skorpiona (dowiedziałam się o tym zadając Tomkowi pytanie wprost, czy wie kiedy Leszek ma urodziny) – i dlatego wysnułam wniosek, ze Tomek postrzega Leszka przez taki pryzmat, a dodając króla mieczy mogłam być pewna, ze chodzi o negatyw króla pucharów. I fakt: Tomek uważa, ze Leszek jest chciwy, kombinuje, szczuje na siebie podwładnych, lubi donosicieli, zbiera plotki, a co ciekawe łatwo można go „urobić” gdy wkradnie się w jego łaski, do załatwiania niepopularnych decyzji ma swoich ludzi i robi to ich rękami sam pozostając czysty. Z króla mieczy Leszek też wiele ma, ponieważ bez emocji restrukturyzuje firmę czyli zwalnia, obcina koszty itd. jeśli chodzi o 3 pucharów w myślach to Tomek był pewien, że ich przypadkowe spotkanie natychmiast zostanie obmówione w pracy czyli Leszek opowie o nim swoim zausznikom, obgadają go i wyśmieją. Tomek przyznał mi się jeszcze, że po cichu chciałby, aby Leszek „odkupił” swoją winę polecając jego osobę w jakiejś firmie na dane stanowisko (czyli 3 pucharów mówi o załatwieniu czegoś przez znajomości). Teraz Karty Leszka. Widać wyraźnie, ze Leszek zatrzyma dla siebie to, o czym rozmawiał z Tomkiem – Księżyc. Mówi o również o tym, że podczas spotkania Leszek nie wszystko powiedział Tomkowi, może miał taki zamiar? Może chciał powiedzieć coś szczerze? Zatrzymała go 8 mieczy, która pokazała się na sercu Leszka: on ma wyrzuty sumienia, wie, że zrobił źle, pochopnie może postąpił, jest mu teraz wstyd, ale nie przyzna się do niego (księżyc). Po 8 kijów sądzę, ze Leszek chciałby w jakiś sposób naprawić swój błąd, może odnowić znajomość? Może dawać Tomkowi jakieś znaki, ze pamięta, że chciałby, mógłby, byłby w stanie itp. 8 monet to słowa Leszka do Tomka: rozmowa dotyczyła tylko pracy i trudności na rynku pracy. Łączy ich śmierć. Czyli nic. Oby dwoje mają świadomość, ze ich znajomość nie będzie już taka jak była, że Leszek spowodował, ze umarło zaufanie, sympatia, radość itp. Jeśli kiedykolwiek mieliby odbudować relację, to na innych zasadach. Karty na to co dalej między nimi: każdy ma swoje obowiązki, swój krąg w którym się obraca. Ale ich drogi prędzej czy później się znów skrzyżują. Na przykładzie tego rozkładu widać jak na dłoni, ze niekoniecznie król pucharów opowiada o tym jak Tomek uwielbia Leszka i chciałby z nim popić na imprezie, bo o tym myśli. Kompleksowe spojrzenie na układ, intuicja, łączenie ze sobą kart i tworzenie historyjki, która nie może być oderwana od rzeczywistości (musi być dobrze ugruntowana, prawdopodobna, a nie życzeniowa). Po lewej stronie Tomek, po prawej Leszek. Pozycje wg klucza: co wnosi, myśli, emocje, słowa, co łączy, co dalej.
niedziela, 10 października 2010
Podchodziłam do niego jak do jeża. Czaiłam się, czytałam o pozycjach kart, obserwowałam jak rozkładają go inni. Sama miałam obawy czy udźwignę, czy się połapię. Odważyłam sie parę dni temu i rozłożyłam dla siebie. Nie będę go tu wklejać, bo za duży ekshibicjonizm by to był ;) Mam parę spostrzeżeń: ustawiajac karty zgodnie ze schematem (korzystam z Banzhafa) skupiłam się najpierw na znaczeniu pojedynczych kart i jak one korespondują z daną pozycją. Na razie jestem na tym etapie. Potem zajmę się korelacją między poszczególnymi kartami z określonych pozycji np. jak ja czyli moja osobowość z karty nr 1 ma się do karty nr 4 7 (odpowiednio dom i partnerstwo) itp. Wylosowane przeze mnie karty nie są optymistyczne. Kolory mieczy i monet dominują; mam jedną jedyną pucharową - 9 - na mało znaczącej pozycji. Chciałabym wyciągnąć z tego rozkładu właściwe wnioski i dlatego nie mam zamiaru spieszyć się z interpretacją. Ah, określiłąm sobie czas do pół roku od dziś. Przepisuję rozkład wg sposobu Banzhafa (inna jego nazwa to 12 domów): Karty zaczynamy układać z lewej do prawej tzn karta nr 1 znajduje się na godz. 9, nr 2 na godz. 8, nr 3 na godz. 7 itd. 1 OSOBOWOŚĆ - sposób życia człowieka i odbioru wydarzeń w pozostałych sferach 2 PIENIĄDZE - zabezpieczenie finansowe, stosunek do pieniedzy, dochody i rozchody 3 ŻYCIE CODZIENNE - tematy, na któych koncentruje się codziennie 4 DOM - 4 ściany jak i duchowe bezpieczeństwo 5 WSZYSTKO CO CIESZY - kreatywność, zabawa i rozrywka, hazard, hobby, miłosne gry (na poważnie mówi o tym poz.7) 6 PRACA - obecna praca, rodzaj pracy, sposób pracy, dzień powszedni w pracy, sens pracy, kontakty ze współpracownikami 7 PARTNERSTWO - miłość, małżeństwo, trwały zwiazek 8 TAJEMNICE lub KRYZYSY I ICH PRZEZWYCIĘŻANIE - w zależności kto co preferuje; do 1szej pozycji należy wszelkiego rodzaju tabu (seks, ezoteryka itp); drugiej pozycji tłumaczyć nie trzeba. 9 WYŻSZE POZNANIE - poszerzanie horyzontów (podróże wewn lub zewn), świadomosć, wiara, sumienie 10 UZNANIE SPOŁECZNE - a szczegolnie rozwój zawodowy i zawodowa przyszłość 11 PRZYJACIELE - przyjaźń, ideały, gościnnosć, spotkania towarzyskie 12 UKRYTE NADZIEJE I OBAWY - tęsknoty, obawy, które dot. jednego lub więcej obszarów życia. Połączenia miedzy kartami: 1 i 7 - relacja: moje ja - cudze ja 4 i 10 - bagaż i cel życia 1, 5, 9 - trygon ognia: temperament i rozwój osobisty 2, 6, 10 - trygon ziemi: świat pieniędzy i pracy 3, 7, 11 - trygon powietrza: poziom myśli, idei, kontaktów, rozmów 4, 8, 12 - trygon wody: uczucia i emocje, tęsknoty i pragnienia Można łączyć 5, 7 i 8 (flirty, zwiazek, seksualność); a czasem obawy z poz.12 znajduja wyjaśnienie na poz.1. Sporo pracy wymaga ten rozkład. Na pewno nie da się go omówić na odczepnego.
wtorek, 05 października 2010
Raczej nie. Może tylko poszerzanie wiedzy, delikatna sugestia i podzielenie się odkryciami :) * nieprzywiazywanie wagi do czyjegoś wygladu - 2 monet (na utwierdzenie się dobrane: śmierć + 2 mieczy) * w partnerskim po stronie meżczyzny w myślach paź pucharów naraz wyciagnięty z paziem monet, w emocjach paź mieczy - mężczyzna oprócz tego, ze uważa zachowanie kobiety za dziecinne w porównaniu z jej wiekiem, to widzi jej gry, zakusy i intrygi w dobraniu się do jego kasy i wykoszeniu konkurencji (wyjaśnienie: mężczyzna szef i kobieta pracownica) * śmierć zamiennie z 10 mieczy - zero dochodów, zero na koncie, długi (10 mieczy) lub ich brak (śmierć); brak kogoś fizycznie, nieobecność, ktoś czegoś jeszcze nie widział, nie czytał (śmierć); pokazywanie "jaki ja jestem biedny/a" i użalanie sie nad sobą (10 mieczy) * w patnerskim po stronie meżczyzny: myśli moc, emocje cesarz, na zewnątrz 5 kijów - próby walk o niepodległość; próby wydostania się spod pantofla kobiety * diabeł - praca na zmiany, obustronny podpisany kontrakt * świat z wisielcem - TVN24 * księżyc - ktoś się ukrywa pod pseudonimem, innym nickiem itp * 10 monet - ubezpieczenie, książeczka ubezpieczeniowa, agent ubezpieczeniowy * po stronie kobiety w partnerskim: co wnosi król mieczy, co myśli Qmieczy - ostra wymiana zdań i postawienie mężczyzny pod ścianą, przy okazji wyrzucenie go z domu (w rozkłądzie przewinęła sie też Qmonet jako właścicielka mieszkania)
sobota, 25 września 2010
Przyznam sie do czegoś, co napawało mnie zawsze wstydem, a ostatnio okazało się, że właściwie nie ma się czego wstydzić ;) Mając lat 12 czy 13, a działo sie to na początku lat 90-tych zaznaczam, kupiłam dwie pierwsze części ogromnej skandynawskiej serii, jak sie poźniej okazało ok. czterdziestu ksiażeczek w miękkiej oprawie, "Sagi o Ludziach Lodu". To było chyba jedno z pierwszych wydań "kolekcjonerskich" na naszym polskim wolnym już rynku. Wydawnictwo POL-NORDICA musiało nieźle na tym zarobić, bo jak wspomniałam co mieiąc czy co 2 tygodnie ukazywała się nowa część. Do dziś mam wszystkie spakowane w kartonie, aby nie straszyły na regale. Na swoje usprawiedliwienie zawsze miałam: wiek młodej kozy i zachłysnięcie się światem po szarzyźnie lat 80-tych. Całą serię przeczytałam tylko raz jakieś 15 lat temu.
"Nieme głosy" to część 39, 44.000zł (4zł 40gr), rok 1995.
Dlaczego o tym piszę? Bo w mojej księgarni internetowej widziałam wznowiony nakład, zaczęłam zauważać ogólną nostalgię za latami dziewięćdziesiątymi czyli kraciaste koszule, martensy (styl grunge), powrót disco polo, Bartosiewicz i wiele innych przesłanek skrupulatnie opisanych przez dziennikarzy z "Polityki". Więc może czas skończyć wstydzić się za Margit Sandemo i jej "Sagę o Ludziach Lodu"? Może nawet się niedługo skuszę i poczytam... A oto karty: - ogólnie o serii - Cernunnos (diabeł) - fabuła - 2 mieczy - atmosfera - król monet - ocena kart tej serii - 8 kijów O czym jest ta seria? Fabuła zawiazuje sie gdzieś w Skandynawii, blisko lodowców. Jest rok ok. 1200 (o ile dobrze pamiętam) i Silje -młoda dziewczyna, sierota - trafia do zapadłej wioski Ludzi Lodu na końcu świata. Zostaje kimś w rodzaju pomocy domowej odrażającego człowieka Tengela (spójrzcie na kartę Cernunnosa - ten człowiek tak wyglada; nie ma rogów, ale jest identycznie zbudowany i brzydki okrutnie), który ma anielskie serce. Zakochują się w sobie. Czasy są burzliwe, Ludzie Lodu muszą ewakuować się ze swojego zakątka... Resztę możecie wyczytać w Wikipedii ;) Tak się zadumałam przez chwilę... Te ksiażki były moim pierwszym kontaktem z tajemniczymi zjawiskami, magią... Nie wiem czy czasem podświadomie nie wywarły na mnie ogromnego wpływu, czego skutkiem jest praktykowanie tarota... Znajdziecie tam sporo starych skandynawskich wierzeń, czarownic i ziół, uroków; wszystko, co fascynuje ale i trochę przeraża. Tak, chyba znów poczytam :)
środa, 22 września 2010
A ściślej: szukam zajęcia. Spędza mi ten stan sen z powiek, jestem w 2 mieczy, codziennie kombinuję gdzie jeszcze, jakie hasła wpisywać w gugla i zastanawiam się czy istnieje jakiś sposób, który mi umknął lub którego nie znam. Dziś zainspirowana konkretną rozmową z Dobemką postawiłam tarota korzystając z rozkładu opublikowanego w Tarociście nr 2 "Za chlebem".
Tu gdzie mieszkam: 1. czy znajdę pracę w tym mieście - koło 2. ile zarobię - głupiec 3. czy praca będzie odpowiadać moim aspiracjom - ksieżyc Inne miasto: 1. czy znajdę pracę w tym mieście - rydwan 2. ile zarobię - mag 3. czy praca będzie odpowiadać moim aspiracjom - sprawiedliwość Zagranica (konkretna propozycja do rozważenia): 1. czy znajdę pracę - Qmonet 2. ile zarobię - 2 kijów 3. czy praca będzie odpowiadać moim aspiracjom - 7 monet
Najsilniejsze karty są w środkowym rzędzie, więc skupiam się na szukaniu w innych miastach. Nie, nie przeprowadzam się. Będę dojeżdżać. Nie wiadomo o jakie miasto chodzi ;) lecz kilka na celowniku mam od pewnego czasu, a teraz wystarczy intensywniej szperać i przeczesywać netapod ich kątem. Chyba dziś poprawił mi humor ten rozkład.
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mój tarot
Polecam
PROGNOZA NA ROK 2012
Rozkłady autorskie
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||