Wpisy z tagiem: rozkład

sobota, 26 sierpnia 2017

Rozkład pochodzi z niemieckojęzycznej strony i pomyślałam, że jest na tyle interesujący, ze warto go przetłumaczyć na polski, aby szersze grono popracowało z nim. Autorką jest tarocistka Ursula Patzke.

Dosłowne tłumaczenie nazwy to IDEALNY JA jednak nie oddaje ono sedna - chodzi o diagnozę siebie w rzeczywistości, wyłożenie na stół naszych wyobrażeń jaki chciałbym być i sposób, w jaki można tego dokonać. Po prostu dążenie do ulepszenia siebie jako człowieka, pracy nad sobą, nad charakterem ale także dążeniem do ideału, jaki mamy w głowie na swój temat. Zobaczycie, że wszystko wyjdzie "w praniu", gdy wyjmiecie karty.

Rozkład ma tylko 3 karty. Jest prosty, klarowny i zwięzły. Owszem, w niektórych wypadkach trzeba będzie nad nim głębiej się zastanowić lub pomedytować, bo wiadomo, że tarot może wyciągać nasze nieuświadomione cienie lub podsumować nas tak, że w pięty pójdzie.

Na zdjęciu znajdują się 3 przypadkowe karty, które nie zostały wylosowane dla żadnej osoby a służą jako przykład do objaśnienia.

Rozkład tarota Idealny JA

Wybieramy lub losujemy 3 karty wg schematu:

Karta nr 1 - moje PRAWDZIWE JA - taki jestem

Karta nr 3 - droga od karty nr 1 do karty nr 2

Karta nr 2 - moje IDEALNE JA - takim chciałbym być

W interpretacji mogą pomóc następujące przykładowe pytania (już bez wyciągania dodatkowych kart):

- do karty nr 1 - czy rzeczywiście tak siebie widzę? czy jest w tej karcie może jakaś część mnie? czy podoba mi się moje prawdziwe JA? czy faktycznie taki chcę być? jak korespondują ze sobą karty nr 1 i nr 2? pokrywają się a może są z całkowicie "innej bajki"?

- do karty nr 2 - być może moje idealne JA jest już moją częścią? czy mogę to u siebie zidentyfikować? czy są to tylko pobożne życzenia, że taki chciałbym być, czy może całkiem osiągalny cel? do czego potrzebuję mojego idealnego JA? jak korespondują ze sobą karty nr 2 i nr 1? mają wspólny mianownik czy może są z całkowicie "innej bajki"?

- do karty nr 3 - jak mogę dojść z karty nr 1 do karty nr 2? czy ta droga jest prosta i łatwa czy wyboista i pod górkę? jestem na jej początku czy może już nią kroczę?

Gdy odpowiedzi tarota staną się jasne, to należy zamienić miejscami kartę nr 1 z kartą nr 2. Karta nr 2 jest teraz moim prawdziwym JA a karta nr 1 moim idealnym JA. Czy ta zamiana ma sens? Czy ta zamiana jest logiczna? Ma to na celu uświadomienie w niektórych wypadkach, że tak naprawdę warto pozostać sobą. A w innych, że warto się starać być lepszym człowiekiem.

 

 

sobota, 10 września 2016

Rzecz się działa i wydarzyła dwa miesiące temu podczas trwania ME 2016.

Nie pamiętam skąd wziął się pomysł, zapewne wszystkie czarownice w grupie na hura! jakoś to wymyśliły i zaproponowały. Wcześniej nie brałam udziału w wyzwaniu i nie wiedziałam o co chodzi, ale szybko zostałam oświecona. Do wyzwania układa się pytania i losuje lub wybiera z talii karty raz dziennie na jedno pytanie. Pytania ułożyła Dośka (specjalne podziękowania; dla mnie było i nadal jest to pouczające). Jakie pytania? Sądzę, że można wymyślić takie, które niecodziennie zadaje się swoim kartom. Nasze dotyczyły rozwoju duchowego, energii, jednostki w świecie i świata w jednostce.

Obiecałam sobie jeszcze raz je przerobić i przełożyłam ten czas na "w Polsce". Zaglądnęłam wczoraj do notatek, przejrzałam jeszcze raz swoje wylosowane karty, podumałam nad nimi i mogę teraz coś konstruktywnego napisać. Po pierwsze: całe szczęście, ze nie skupiałam się wtedy na odpowiedziach i nie myślałam o nich intensywnie, bo z perspektywy czasu widzę więcej i bardziej rozumiem przekaz tarota dla mnie. Po drugie: tarot pokazywał mi zdarzenia mimo, ze go o to nie prosiłam. Bo przecież pytania dotyczyły energii, siły wewnętrznej, postrzegania siebie i mnie przez ludzi itd. Po prostu sprytnie i delikatnie tarot uświadamiał mi właściwą drogę postępowania i jednocześnie popychał palcem w tym kierunku. Niezależnie od tych kart i właściwie nie do końca ich świadoma (wtedy) podjęłam niedawno pewne decyzje, które mi sugerowały (delikatnie, ale stanowczo). Takim sposobem dostałam pakiet: poznałam przyszłość, która się dokonała wraz ze zmianą roku numerologicznego oraz miałam możliwość dojrzeć dzięki tarotowi to, o co nigdy wcześniej nie pytałam.

Po trzecie: nie rozgryzłam reszty odpowiedzi. Wolę nie zakładać, ze tarot przyjął ten sam system, aby w delikatnie zawoalowany sposób pokazać mi przyszłość. Bo wszystko się może zdarzyć :)

Jeszcze raz dziękuję Dosi, że mogłam wziąć udział w inspirującym i odkrywczym eksperymencie. I moim czarownicom też dziękuję za wspólne przedsięwzięcie :)

sobota, 26 marca 2016

Dziś chciałabym opowiedzieć o moim sposobie czytania Kipperów na 8 kart. Jako przykład wkleję zdjęcie kart (niżej) opisujące obecną moją sytuację. W punkcie centralnym w środku jest mój sygnifikator - Osoba Główna 2 Kobieta. Równie dobrze można użyć karcianego odpowiednika problemu nas trapiącego czyli

- Praca jeśli chodzi o pracę,

- Nieoczekiwane Pieniądze: tak sobie wymyśliłam, że mówi ta karta o finansach,

- Osoba Fałszywa: tutaj bardziej traktuję tą kartę jako symbol problemu fałszywości osoby, obok której w rozkładzie Wielkiej Tablicy pojawiła się ta karta; a więc czego dokładnie dotyczy ten fałsz (rozczarowanie), na czym się opiera, jak będzie się rozwijał itp. Nie identyfikuję tą kartą żadnej osoby w ciemno! Dopiero jak koło kogoś sama się pojawi.

- Małżeństwo - dotyczy związku, partnerstwa (na czym się opiera, dokąd zmierza)

- Szczęśliwe Zakończenie w Miłości - dot. przyjaźni, stosunków m.ludzkich w pracy czy w rodzinie

- Spotkanie - dot. randki, spotkania w większym gronie (jak się uda, czy warto)

- Podróż - dot. podróży, pojazdów

- List dot. mejli, smsów, czatów, listów tradycyjnych (jeśli czekamy na wiadomość która nie nadchodzi)

- Krótkotrwała Choroba dot. seksu (choć nigdy nie kładłam na ten temat Kipperów więc nie wiem jak to się sprawdza)

- Sąd dot. umów, spraw sądowych, formalnych

- Prezent - ciąża, dzieci

- osoby główne: Pani, Pan, Starsza Pani, Starszy Pan, Panna i Chłopak (tak je nazywam na swój użytek).

Ale przejdźmy to przykładu.

Kippery

W centrum jestem ja czyli Pani z papugą. Poziomo - główna oś obecnego mojego życia czyli dokąd idę, co mam, jak się zachowuję, czego chcę lub nie chcę. Pionowo - na czym się opieram (stopy), co mam w głowie; co sobie uświadamiam i czego jeszcze nie wiem/nie zauważam. Skosy to obrzeża mojego życia czyli to, o czym wiem, ale na teraz nie mam czasu/ochoty się tym zajmować, co toczy się samo lub może jednak wypadałoby popchnąć, okoliczności, może osoby które wpływają na moją sytuację itp.

No więc jak to wygląda na teraz? Przede wszystkim Kippery idealnie pokazały moje przemęczenie fizyczno-psychiczne pracą i przesileniem wiosennym (karty poziome). Mam obniżoną koncentrację, ochotę na aktywność jakąkolwiek, spałabym całymi dniami i leniuchowała (ale się nie da); no i miewam migreny. Poza tym martwię się jedną sprawą choć nie powinnam (wybaczcie, nie napiszę jaką), bo obiektywnie ta sprawa jest niewarta uwagi i właściwie błaha. Karty pionowe: bardzo blisko jest mój wyjazd do Polski (pod stopami mam Zmianę) choć nie żyję tym jeszcze, bo wydaje mi się odległy jak Atlantyk tzn niby jest blisko kalendarzowo, lecz do odjazdu muszę pozałatwiać tyyyyle spraw tutaj i odbębnić swoje, że odczuwam ten czas jako podwójnie długi i stąd karta Zmiany jeszcze nie w mojej głowie a pod stopami. Poza tym Zmiana może też mówić o tym, że nie jestem świadoma że COŚ się zaczyna dziać w moim życiu lub już się dzieje. I mówiąc szczerze, to naprawdę nie mam pojęcia co to mogłoby być. Nad głową mam Sąd - muszę wywiązać się z umów i zrobię to na pewno. Poza tym Sąd jest jak Sprawiedliwość - wygarnęłam wczoraj komuś kawa na ławę co myślę, co mnie gniecie na wątrobie. Ulżyło.

Po obrzeżach mojego życia plącze się facet i wiem kto i znam go. On się plącze chociaż wolałabym, żeby przestał się plątać a zaczął faktycznie być. Jakoś specjalnie nie staram się jednak o to, żeby BYŁ, co widać w karcie Wysoka Wygrana; bo on i tak będzie; i bez tych kart wiem, że nie muszę kiwać palcem żeby był. Więc dlatego trochę sobie odpuszczam aktywność w tym temacie. Drugi skos mówi o moich przyjaciołąch i znajomych tutaj zagranicą: nic się nie zmieni, będzie i jest ok, miła atmosfera, mój kwadrat w którym się odprężam i leniuchuję. Aha! No i Pokój Stołowy mówi o upiększaniu domu, a moim wypadku to kupno mebli przez internet do mieszkania w Polsce; osobiście się tym nie zajęłam, tylko wybrałam i zapłaciłam, a tam już na miejscu ktoś je odebrał, złożył i postawił w miejscu, w którym sobie zażyczyłam (czyli też skos bo obrzeża mojego życia).

Następnym razem postaram się opisać jakiś problem w podobny sposób, żeby zainteresowani wiedzieli jak rozpracowuję karty.

Równie dobrze można przełożyć to na tarota. Wybrać sygnifikator problemu i spróbować interpretować jak ja wyżej. Robiłam to: wychodzi rewelacyjnie. Polecam.

piątek, 27 lutego 2015

Od niechcenia zrobiłam sobie pod koniec grudnia lub na początku stycznia rozkład roczny. Właściwie większych perturbacji ma nie być w bieżącycm roku, ale zaskoczyła mnie jego błyskawiczna realizacja! Biję się w piersi, że prawdę gadam, bo nigdy tak nie miałam, ze mija 2 tygodnie i wieeelkie sprawy się realizują. Co to za sprawy? Ano facet oczywiście.

W kartach na pozycji "nowe energie jakie się pojawią" wylosowałam Eremitę, a "cele możliwe do osiągnięcia" Cesarza. No i co? I w okolicach 10 stycznia jak grom z jasnego nieba: męzczyzna. Taki wicie, rozumicie, Cesarz. Nooo żeby być precyzyjniejszą to pozytywna mieszanka Króla Kijów, Króla Monet i Maga. No nie mogłam uwierzyć w to, że mój tarot tak mi przepowiedział rach ciach.

I jest sobie ten Cesarz i jestem ja, Królowa Monet (bo już nie Mieczy) i co to dalej będzie to i tak zielonego pojęcia nie mam, bo Łun JEST jak na Cesarza przystało, ale Eremita mi wadzi, bo takie tam różne hocki klocki :P

I tak sobie tańczymy jeszcze nie wiadomo jak długo :P

czwartek, 15 stycznia 2015

Ostatnio często liczę daty urodzeń osób, które chcą wróżbę lub tych, którzy ot tak mimochodem zerkają na moją talię. Tych, którzy zerkają z ciekawością ale i z obawą zachęcam do losowania kart. Ale robię to tak: gdy przede mną siedzi mężczyzna, to wysortowuję z talii same karty męskie, a gdy kobieta - kobiece. Układam je przed nimi i mówię, żeby wybrali tą i te, które najbardziej im się podobają, przemawiają do nich kolorami, postaciami - czymkolwiek. Potem liczę karty do portretu i zauważam z zaskoczeniem prawidłowość wylosowanych kart do tych z portretu! W 80%. Nie jest to 100% "klientów". Na czym to polega? Przykład:

Powiedzmy, że analizujemy mężczyznę, znak zodiaku Byk. W portrecie sporo pozycji stałych jak Cesarz, Kapłan, Eremita, ale też łagodzące je Gwiazda, Mag i Kochankowie. Położyłam przed nim wszystkich króli, rycerzy, Maga, Cesarza, Kapłana, Rydwan. Co wybrał? Bez wahania złapał najpierw Króla Monet, Maga a po chwili Króla Kijów. Bardzo pasuje to do jego portretu, charakteru i osobowości! Wysokie stanowisko i stopa życiowa, typ Króla Monet z odwagą i pomysłami Maga oraz 3 kroplami Króla Kijów. Potem wysortowałam postacie kobiece: królowe, Kapłankę, Cesarzową, Moc, Gwiazdę. Wybrał Cesarzową, Qpucharów i Moc. Kolejny szok! Dokładnie taka mieszanka kobiety Cesarzowej i Qpucharów jest przy nim. Taką preferuje i MA. I jest wrażliwy na seksapil innych kobiet w Mocy. To był mój pierwszy eksperyment jakiś czas temu i od tego czasu gdy mam okazję to powtarzam go, obserwuję, notuję, wyciągam wnioski i uczę się przy okazji.

Z kobietami jest podobnie. Wyciągają karty odzwierciedlające ich portret psychologiczny wg pani Chrzanowskiej.

Fascynujące odkrycie dla mnie i wkręciłam się w obserwacje :) Polecam!

sobota, 05 lipca 2014

Jest to rozkład, który zaczerpnęłam ze strony niemieckiej 

http://www.astrolymp.de/kipper-traumreise/

Postanowiłam najpierw internetowo rozłożyć sobie karty Kipper, a potem już tradycyjnie używałam tarota. Rozkład sprawdził się tarotowo i dlatego postanowiłam go tutaj przybliżyć.

Opis rozkładu (tłumaczę z j. niemieckiego): rozkład pokazuje pojedyncze etapy naszych marzeń (lub jednego marzenia), wizje (wyobrażenia) i osiągnięcie celu. Wiele osób korzystających z tego rozkładu dopiero dzięki niemu poznaje własne zadania życiowe do wykonania. Rozkład pozwala doświadczyć/poznać jakie siły w nas drzemią, jakie siły się nami opiekują i pomagają w realizacji marzeń, co nas powstrzymuje z zewnątrz i wewnątrz, jakie motywacje nami kierują oraz na ile nasz cel jest możliwy do osiagnięcia. Należy dlatego wyciągnąć 11 kart, które wizualizują poszczególne etapy.

Pozycje rozkladu:

1. Początek podrózy

2. Moje powody wyruszenia w drogę

3. Moja świadomość (rozumienie)

4. Co mówi moje serce

5. Reakcja otoczenia

6. To mnie chroni/pomaga

7. To mi przeszkadza

8. To jest bardzo dużą przeszkodą zewnętrzną

9. To jest olbrzymią ochroną/pomocą z zewnątrz

10. Jak długo będzie trwała podroż do realizacji marzenia

11. Cel

czwartek, 23 stycznia 2014
Zrobiłam naprawdę niewielki rozkład na aktualną sytuację wewnętrzną na Ukrainie. Bardzo chciałabym wierzyć, że historia zatacza koło i tak, jak po stanie wojennym w Polsce nadejdzie dla tego kraju wolność jak za czasów Juszczenki. Oto karty: 1. Obecna syt. wewn. Urainy - 4 mieczy; 2. jak sytuacja będzie się rozwijać - 6 monet; 3. na jakie ustępstwa wobec protestujących zdecyduje się prez. Janukowycz - as mieczy; 4. kroki jakie podejmie Rosja wobec Ukrainy - Gwiazda; 5. kroki jakie podejmie UE wobec Ukrainy - paź monet 6. trudności na jakie może napotkać Ukraina wobec konfliktu wewn - Sąd; 7. pokaż kierunek, w jakim podąży Ukraina po wewn. konflikcie - 5 pucharów. Niestety, nie wygląda to tak, jak wyobrażamy sobie my, ludzie cywilizacji zachodniej; my, piewcy demokracji i jej zachodniej definicji. Za chwilę powinien nastąpić spokój wewnętrzny, rozprężenie, rozejm, ale to nie będzie spokój na stałe a na jakiś czas. Poza tym strona prezydencka wychodzi z pozycji siły, z pozycji która rozdaje, która podejmuje decyzje i która może więcej. Czy opozycja ma szansę wierzyć w coś więcej? Niby tak, ale nie sądzę, zeby osiągnęła 100% swoich postulatów. Janukowycz i jego ekipa będą grać na własną korzyść choć zdają sobie sprawę z konieczności ustępstw (dekretów, ustaw). Czy poda się do dymisji? Na razie widać zakusy prawne, aby nie. Ukraina NIE ODZYSKA TEGO CO WYWALCZYŁA W POMARAŃCZOWEJ REWOLUCJI. Rosja kusi czystością intencji i obietnocami a UE jak zawsze ograniczona biurokratyzmem będzie słać protesty, swoich przedstawicieli, propozycje. Rosja ma lepsze karty przetargowe i Ukrainy los jest przesądzony. I wieszczę rozłam nie tylko tkanki politycznej, ale także społecznej i narodowej. I nie wykluczam podzielenia Ukrainy na pół (np. tak jak przebiega tradycyjna linia "demarkacyjna" katolicko-ewangelickiej cz. Europy a prawosławnej Europy czyli Tarnopol-Lwów- Równe, a na wschód już "dzicz kozacka" pod wpływem Moskali).
niedziela, 29 grudnia 2013

Ten przykład nie będzie prosty do analizy. Mężczyzna o imieniu S. ur. 24.05.1979r. Znam go, pozwolił sobie wykonać ów portret, ale nie przywiązuje do niego wagi. Nie powiedział mi wiele o swojej pierwszej młodości, poznałam go ponad rok temu i to, jak go postrzegam pokrywa się z portretem. Przynajmniej w większości.

Oto składowe:

1. Iwszy etap życia - Kapłanka

2. IIgi etap życia - Kapłan

3. IIIci etap życia - Cesarz

4. lęki - Rydwan

5. świadomość - Eremita

6. nadświadomość - Wieża

7. misja życiowa - Moc

8. realizacja misji - Świat

12. harmonia - Koło

13. wnętrze - Cesarzowa

14. na zewnątrz - Rydwan

Co mogę powiedzieć od siebie o tym mężczyźnie? Polak, który wyjechał z rodzicami do Niemiec w wieku kilku lat. Mówi dobrze po polsku i niemiecku. Obywatelstwo ma niemieckie. Poznałam go w przelocie w naszym mieszkaniu jako najpierw kolegę A. Ów mężczyzna pożerał mnie wzrokiem od pierwszego momentu poznania, co wyzwoliło we mnie nieprzyjemne uczucie i niechęć. S. ma w swoim portrecie Moc na pozycji misji i rzeczywiście później okazało się jak bardzo się to zgadza: zalicza kobiety na ilość a nie jakość. Najbardziej nieprawdopodobne jest to, że S. jest w stanie ściągnąć do Niemiec każdą Polkę poznaną na polskim serwisie randkowym, pobawić się kilka dni i odesłać ją do kraju (Świat). Nie gardzi również Niemkami, lecz z nimi idzie mu trudniej (Niemki mają wybitnie duże poczucie wartości, Polkom imponują jego dobra materialne). S. dba o formę fizyczną, chodzi regularnie na siłownię (Rydwan i Moc), dba o skórę (ma więcej balsamów do ciała i żeli pod prysznic niż ja! - Cesarzowa na poz. wnętrza). Z wczesnej młodości została mu "pamiątka" w postaci syna, z którym nie utrzymuje żadnego kontaktu, lecz płaci skrupulatnie alimenty (Kapłanka). Na pocz. 2013r. dwie Polki zaszły z nim w ciążę, zaopiekował się nimi na swój sposób tzn. załatwił dwie legalne aborcje w Niemczech za które zapłacił. Czas na mój komentarz: podczas naszego wspólnego spotykania się towarzysko (pół roku) poznałam ok. 15 różnych kobiet u jego boku. Nie nadążałam za imionami, myliły mi się wszystkie te dziewczyny. Na pozycji świadomości ma Eremitę co oznacza, że nie zamierza wiązać się na stałe.

Jeżeli chodzi o sprawy zawodowe: bardzo dobry zawód ma, pracuje w międzynarodowej firmie, zarabia bardzo dobrze. Jest skrupulatny, obowiązkowy, bardzo szanuje pracę. Pieniądze są dla niego środkiem a nie celem. Zaspokaja nimi swoje potrzeby czyli głównie: 3 motocykle, 1 samochód, 2 mieszkania (jedno wynajmuje lokatorom) oraz syntezator, na którym komponuje polskie i niemieckie disco polo. Ach! I co mnie zawsze bawiło! Hurtownik. Jego wyprawy na zakupy po 1 rzecz kończą się kupowaniem np. 15 par kapci bo 1 para kosztowała 0,99 eur i żal było nie wziąć więcej; albo 20 zgrzewek cola coli - promocja podobna.

Jest obecnie w IIgim etapie życia, co symbolizuje Kapłan. I tak go też postrzegam: zawsze ma dobre i "dobre" rady na życie, lubi błyszczeć i grać pierwsze skrzypce. Moje własne zdanie jest takie, że należy Kapłana czytać jak odwróconego: potrafi sprowadzić na złą i niebezpieczną drogę ludzi słabszych od siebie, być przewodnikiem po ciemnej stronie życia.

Nie jest prosta dla mnie interpretacja Wieży w nadświadomości. Być może posiada jakiś talent choć ja tego nie dostrzegam. Oprócz kobiet w jego życiu...

Jeśli chodzi o lęki w Rydwanie: S. kilogramami kupuje viagrę i trzyma kilka wibratorów u siebie. Nigdy w życiu nie powiedział mi tego, lecz mój były A. ma strasznie długi język i wypaplał mi wszystko bez jednego pytania.

S. nadal aktywnie szuka pań na fotce i nie widać, aby miał zamiar zaprzestać fishingu.

niedziela, 22 grudnia 2013

Wspomniałam niedawno na forumowym czacie, że jest we mnie przeczucie, że Chodorkowski nie skończy dobrze po wypuszczeniu z więzienia. Odnoszę wrażenie, ze KGB będzie go kontrolować i zlikwiduje pozorując wypadek lub śmierć naturalną. Postanowiłam wykonać partnerski portret tarotowy dla niego i Putina (przecież to prezydent Rosji pociąga za wszystkie sznurki). Oto składowe:

1. początek relacji - Moc

2. rozwój relacji - Wieża

3. schyłek relacji - Umiarkowanie

4. trudności - Diabeł

5. świadome dążenia - Sprawiedliwość

6. pokonanie problemów - Śmierć

7. zadanie relacji - Słońce

8. jak je wypełnić - Rydwan

Osobowością silniejszą jest... Chodorkowski. Uwięzienie wcale go nie złamało, a wręcz przeciwnie: wzmocniło, skrystalizowało poglądy, zahartowało i spowodowało transformację wewnętrzną. Putin w liczeniu indywidualnym wypada bardzo blado: jest słaby psychicznie. W jego portrecie przewaga karty Głupiec z misją Wisielca i środkami w Kole czyli rzuciwszy wszystko na jedną szalę dąży do trwania na stanowisku w nieskończoność.

Karty z portretu partnerskiego mówią o tym, co wszyscy wiemy: oskarżenie Chodorkowskiego o malwersacje finansowe (Diabeł), sfingowany proces (Sprawiedliwość oraz Słońce) i uwięzienie (Wieża). Najbardziej interesuje mnie odpowiedź na pytanie o długie ręce matuszki Rosji. Jest! Diabeł - Putin będzie chciał go kontrolować i nadal trzymać na smyczy. Czy go czymś zaszantażował? Tak. Nie potrafię powiedzieć czym jednak jednym z warunków musiał być wymóg zerwania całkowitego z działalnością antyputinowską (co Chodorkowski podkreślał w konferencji prasowej, a tu potwierdza się w karcie Śmierć jak i indywidualnym na pozycji zewnętrznej). Jednocześnie deklaracje to co innego niż działania: Chodorkowski na 100% wyemigruje na stałe z Rosji i za jakiś czas na wierzch wypłyną za jego przyzwoleniem i z jego inspiracji zakulisowe gry Putina (np. wywiady, książki, działalność opozycyjna zagranicą).

Poza tym Chodorkowski odbuduje swoją mocną pozycję i majątek. Na razie musi dojść do siebie, odnowić kontakty i znajomości. Mam nadzieję, że jednak go nie zabiją choć istnieje taka możliwość...



sobota, 21 grudnia 2013

Jest to rozkład z "Tarocisty" 1/2010 dopiero kilka dni temu przeze mnie wypróbowany. Opiera się na pentagramie. Byłam ciekawa jak sprawdzi się praktycznie i czy karty rzeczywiście przemówią. Rozkład skupia się na teraźniejszości, jest tylko jedna karta mówiąca o przyszłości. Zresztą nie od dziś wiadomo, że tak, jak postępujemy w teraźniejszości i jak ją kreujemy, taka przyszłość z niej wyniknie.

Nie dowiedziałam się o sobie z tego rozkładu wiele, karty ukazały już to co wiem i nie zaskoczyły mnie. Rzecz w tym, że mimo wszystko rozkład się sprawdził warsztatowo.

rozkład - jakość życia - królowa mieczy

1. Głowa; czy szczęście mi teraz sprzyja - Cesarzowa

2. Lewa noga; na co uważać, co może być trudne - Qpucharów

3. Prawa ręka; co jest moim atutem - 2 kijów

4. Lewa ręka; co mnie blokuje, czego się boję - 6 pucharów

5. Prawa noga; od czego mam zacząć zmiany - 4 mieczy

6. Serce; ukryta rada, dalsza przyszłość - Paź pucharów

Rzeczywiście sprzyja mi teraz szczęście pod postacią mojej mamy. To ona, o dziwo, wspierała mnie w mijającym roku, to na nią mogłam i mogę liczyć. Nie widziałyśmy się od marca b.r. lecz codziennie dzwoniłam do niej z zagranicy. Nie zdziwiłam się, gdy wylosowałam 6 pucharów na blokady. Faktem jest, że stałam się ostrożniejsza ze względu na wydarzenia z niedalekiej przeszłości. Już dawno zauważyłam, że maksyma "żyj i pozwól żyć innym" samoistnie przyszła do mnie i zadomowiła się na dobre. Jest to 2 kijów w czystej postaci, która mówi o obojętności na okoliczności i otoczenie. Jestem maksymalnie tolerancyjna, reaguję wzruszeniem ramion na najdziwniejsze decyzje ludzkie wychodząc z założenia, że to nie mój kram; żadna z owych decyzji nie dotyka mnie ani bezpośrednio ani pośrednio choć wydawać by się mogło niektórym osobom, że jest inaczej. Pozwalam tym tak myśleć, wewnętrznie nadal wzruszam ramionami i robię swoje. Najtrudniejsze jest dla mnie zapanowanie nad emocjami, które symbolizuje Qpucharów. Pozornie 2 kijów łączy się z Qpucharów: emocje, nad którymi nie mogę zapanować, zna każda z pań. Hormony, cykl. 2 kijów uspokajam się. Wiem, ze muszę skonsultować się z lekarzem, na co zawsze brak mi czasu. Na zmiany jeszcze nie czas - też to czuję bez tarota. Aby wprowadzić w życie moje plany, muszę najpierw wykonać kilka innych punktów. Na wszystko przyjdzie swój czas. Paź pucharów jako rada, to rzeczywiście tarot próbuje mi powiedzieć: więcej serdeczności do ludzi. Ale cóż, mnie odpowiada nadal 2 kijów. Na pazia pucharów też przyjdzie swój czas.

Podsumowanie: rozkład jak najbardziej nadaje się do użycia. Jednak jego potencjał nie może zostać zaprzepaszczony przez kwerenta, który np. nie przyjmuje do wiadomości rad i nie próbuje zrozumieć analizy.

 
1 , 2 , 3 , 4
O autorze