Wpisy z tagiem: kobieta

środa, 16 sierpnia 2017

Chciałabym zaprosić moich czytelników i tych, którzy trafili tu przypadkiem i zechcą, do odwiedzenia strony magicznywachlarz.pl

Sklep powstał z pasji i niespokojnego ducha mojej koleżanki Doroty. Tarocistki, czarownicy, uczennicy Suligi, poetki, autorki tekstów piosenek pewnej grupy, tańczącej tango (prawie zawodowo) i cudownego człowieka. Sklep mieści się w Legionowie, otwarcie nastąpi w sobotę 19.08.17. Doris jest kompetentna w "strefie ezo" i potrafi odpowiedzieć na (prawie) każde pytanie.

Strona internetowa ma piękny interfejs, będzie rozbudowywana i na pewno będzie można dokonać zakupów online.

Zapraszam :)

piątek, 23 grudnia 2016

Staram się, aby to miejsce dotyczyło tylko kart tarota i czasami Kipperów. Jednak jako, że jestem kobietą i uwielbiam próbować (i kupować) kosmetyki i ciuchy, to postanowiłam napisać parę słów tutaj o moich prywatnych odkryciach mijającego roku.

Szampon do suchych włosów Dove.

Bardzo dobrze oczyszcza i nie wysusza końcówek. Ma silikony, ale moim włosom bardzo to służy. Często w Hebe w promocji, ja kupuję w Niemczech, bo i tak wychodzi taniej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Krem do rąk polskiej firmy Naturativ i piling do stóp angielskiej firmy Dr Organic

Oba produkty zawierają naturalne składniki i obie firmy posiadają taki certyfikat jakości. Wszystkie kremy do rąk Naturativ wspaniale nawilżają (nadają się do suchej skóry) - na zdjęciu jest wersja hipoalergiczna. Jedyną wadą jest cena, bo regularnie trzeba zapłacić 45zł, ale bardzo często pojawiają się promocje -30% lub -50%. Firma dostępna w Sephorze lub w internecie na swojej stronie.

Dr Organic jeszcze w połowie tego roku prowadził sklep internetowy w Polsce, ale od kilku miesięcy strona jest niedostępna. Niektóre produkty można dostać w aptekach internetowych. Piling do stóp z miodem manuka robi wszystko, co ma robić i na dodatek pięknie pachnie. Bardzo przyjemnie się go używa.

Żel do skórek Sally Hansen

Dostępny w każdej drogerii. Lubię go za wydajność, za łatwość aplikacji, za brak pracy przy usuwaniu skórek (po prostu je rozpuszcza i pozostaje tylko wytrzeć do sucha paznokieć). Wg mnie rewelacyjny i rewolucyjny kosmetyk ułatwiający mój manicure.

Podkład do twarzy Maybelline rozświetlający i Lirene No Mask

Wersja podkładu Maybelline Luminous & Smooth (skóra sucha) nie jest dostępna w polskich drogeriach (w internecie zapewnte tak). Kosztuje ok. 10 euro. Lirene No Mask można dostać wszędzie, ale ja kupiłam go pierwszy raz dopiero tydzień temu, bo w Rossmannie trwa promocja. Oba podkłady stapiają się ze skórą, ładnie ją nawilżają i nie ma efektu maski i tapety. Bardzo lubię oba.

Korektor Maybelline Anti Age

Niedostępny w polskich drogeriach stacjonarnie choć w internecie pewnie można go kupić. Przywożę go sobie z Niemiec, tam do kupienia w każdej drogerii (ok. 10 euro). Uwielbiam go za niewidoczność (używam tylko pod oczami), za to, że nie podkreśla zmarszczek mimicznych a je jakby wypełnia a rzadko który korektor to potrafi.

Mineralny puder w kamieniu firmy Joko

Wysoka jakość za niską cenę. Joko to polska firma, raczej niedostępna stacjonarnie w drogeriach a w internecie na własnej stronie lub drogeriach internetowych (w empiku też). Mój puder jest transparentny, ale do wyboru są też pozostawiające kolor. Jest bardzo wydajny, niewidoczny na skórze, nie pozostawia tępego matu. W swojej kosmetyczce mam też inne produkty tej firmy i uważam, ze ich jakość jest bardzo dobra (lakiery, tusze, pomadki i podkłady).

Paletki cieni do powiek firmy BeYu i Provoke dr Irena Eris

BeYu kupiłam w Douglasie w Niemczech, nie są dostępne w Polsce (tradycyjnie w internecie zapewne tak). Moja wersja kolorystyczna to matowe nude rose. Wspaniała pigmentacja, bardzo ładne naturalne kolory idące w stronę tonacji brudnych róży, świetnie się rozcierają.

Paletka 4 cieni Provoke jest bardzo dobrej jakości, cienie są satynowe w kolorze nude. Pięknie wyglądają na oku. Dostępne w polskich Rossmannach i w internecie na firmowej stronie Eris.

 

Tak więc odkryć jest niewiele w porównaniu z ogromnym przemiałem kosmetyków w mojej łazience. Tak to jest, gdy testuje się wiele a do gustu ostatecznie przypadnie tylko kilka.

 

Życzę wszystkim czytelnikom mojej grafomańskiej pisaniny wspaniałych Świąt i cudownego rodzinnego czasu. A po Świętach ruszajcie na wyprzedaże, bo może uda się wam upolować bardzo tanio coś z powyższych rzeczy ;)

Tagi: kobieta
22:01, krolowa.mieczy , Królowa Mieczy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 grudnia 2016

Opis karty Cesarzowej w kontekście portretu tarotowego wg pani Chrzanowskiej na pozycjach od 1 do 8.

Numery przy opisach oznaczają pozycję w tarotowym portrecie. UWAGA! Pozycję nr 4 w portrecie najlepiej czytać wraz z nr 1, bo wtedy idealnie widać powody np niemożności rozwinięcia skrzydeł w młodym wieku i poza tym interpretacja karty na pozycji nr 4 moze się zmieniać (ulega modyfikacji) w zależności od karty na pozycji nr 1.

CESARZOWA

1. prawidłowy obraz i wzór matki w domu rodzinnym, ciepło i mądrość matki, głębokie więzi z matką i przez to z domem rodzinnym, akceptacja, mądre wychowywanie

U dziewczyn: wychowanie z tradycyjnym podziałem obowiązków i ról kobiety i mężczyzny, szybkie wyjście za mąż plus dzieci, cel życiowy: dom i rodzina

U chłopców: duży wpływ na życie wywiera matka, takiej kobiety będzie szukał jako partnerki, cel: rodzina którą uosabia kobieta o cechach Cesarzowej

2. U kobiet: rozwijanie cech Cesarzowej, dążenie do posiadania rzeczy materialnych, aby osiągnąć bezpieczeństwo i spokój wewnętrzny (wspólnie z partnerem i dla dobra rodziny), tworzenie rodziny jako dynastii, rodu.

U mężczyzn: partnerka i wszystko, co się wokół niej kręci jest najważniejsza, ożenek z kobietą o cechach Cesarzowej, kobieta wspiera i popycha mężczyznę zawodowo, rozbudza jego ambicje

3. U kobiet: babcia matrona, babcia pięknie się starzejąca, głowa i szyja rodziny

U mężczyzn: wspomnienia o żonie (jeśli zmarła), bezskuteczne próby jej zastąpienia vs potrzeba posiadania takiej kobiety obok

4. kompleks matki (jeśli była piękna/mądra), brak matki, brak zainteresowania matki dzieckiem, u kobiet nieumiejętność bycia panią domu, też bezpłodność/trudności z zajściem w ciążę, otyłość; u mężczyzn notoryczne zdrady

5. U kobiet: tworzę życie, historię rodu, mam wszystko, czego pragnę a jeśli nie mam to będę mieć, bo taka kolej rzeczy u Cesarzowych. Zawodowo zajmowanie wysokich stanowisk lub wykonywanie zawodu, który daje duże zarobki.

U mężczyzn: ciągle w głowie obraz kobiety idealnej i poszukiwanie takiej lub bycie w związku z Cesarzową. Coming out, homoseksualizm, wrażliwość kobieca. UWAGA! Jeśli meżczyzna ma na tej pozycji Cesarzową i robicie portret partnerski dla niego i kochanki, to kochanka jest na straconej pozycji: Cesarzowa jest i będzie najważniejsza.

6. U kobiet: pozytywna strona Cesarzowej w tradycyjnych znaczeniach kart

U mężczyzn: znajdź kobietę o cechach Cesarzowej, korzystaj z dobrodziejstw karty Cesarzowej

7. U kobiet: dom, rodzina, wysokie stanowiska zawodowe

U mężczyzn: odkrycie prawdziwej orientacji seksualnej, przerobienie tematu "matka"

8. U kobiet: działać jak Cesarzowa, korzystać z narzędzi które daje Cesarzowa

U mężczyzn: dzięki kobiecie dojdziesz na szczyt i na koniec świata.

UWAGA!

Karta Cesarzowej i Kapłanki może się mylić. Jeśli to nastąpi, to wróćcie do źródeł czyli znaczenia kart. Pamiętajcie, ze Cesarzowa działa z otwartą przyłbicą a Kapłanka za plecami i po cichu.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Opis karty Kapłanki w kontekście portretu tarotowego wg pani Chrzanowskiej na pozycjach od 1 do 8.

Numery przy opisach oznaczają pozycję w tarotowym portrecie. UWAGA! Pozycję nr 4 w portrecie najlepiej czytać wraz z nr 1, bo wtedy idealnie widać powody np niemożności rozwinięcia skrzydeł w młodym wieku i poza tym interpretacja karty na pozycji nr 4 moze się zmieniać (ulega modyfikacji) w zależności od karty na pozycji nr 1.

KAPŁANKA

1. U dziewczyn: nieśmiałość, obserwacja zamiast działania, trudności w integrowaniu sie z rówieśnikami, wewnętrzny pęd do nauki, rozległe zainteresowania tematami spoza programu szkolnego i nieprzystające do wieku (sięganie po ksiażki naukowe, dla dorosłych itd), zorientowanie na karierę naukową, niedbanie o modę i wygląd (lub tylko podstawowymi kwestiami), duży wpływ kobiety z rodziny na młodą dziewczynę, szybkie wyjście za mąż plus dzieci plus wejście na ścieżkę "kury domowej"

U chłopców: nadopiekuńcza matka ograniczająca samodzielność, dorastanie tylko wśród kobiet (siostry, ciotki, matka itd) lub jeśli ojciec był, to nie liczono się z nim (czyli brak męskiego swiata w dzieciństwie), utrwala się na resztę życia obraz kobiety idealnej (patrz matka) lub kobiet, których się nienawidzi (patrz matka), pęd do nauki, nieśmiałość

2. U kobiet: zainteresowanie sprawami duchowo-ezoterycznymi, postępowanie z wielką wewnętrzną pewnością siebie jednocześnie nienarzucającą swojej postawy otoczeniu, wybieranie zawodów typowo kobiecych lub dążenie na szczyt nieoficjalnymi ścieżkami (przez łóżko, przez intrygi, ale też dzięki umiejętnościom działania za kulisami i w cieniu); jeśli u zainteresowanej w innych pozycjach pojawiają sie sprzyjające karty, to utknięcie w związku z żonatym

U mężczyzn: szukanie kobiety, która będzie wsparciem (żony, przyjaciółki, szefowej itd), podążanie za kobietami i tym samym brak męskiej perspektywy, czasem ujawnia się homoseksualizm, nieumiejętność utrzymania i rozwoju związku. Ogólnie u mężczyzn w tym okresie życia (jak i w innych) krąży zawsze cień jakiejś kobiety.

3. U kobiet: mądrość życiowa, fajna typowa babcia

U mężczyzn: potrzeba posiadania obok kobiety, która się zajmie nimi i domem

U obu płci: zazwyczaj przebywanie w domu opieki lub osoby, która zorganizuje życie (pielęgniarka środowiskowa, sąsiadka, córka, wnuczka itd). Słaby wzrok i słuch.

4. U kobiet: kompleks matki, kompleks kobiecości, zamknięcie w świecie nauki, książek; nie wiem czy traktować to jako negatyw, ale była osoba, mając Kapłankę na tym miejscu, na znak protestu (ogólnie rozumianego) złożyła śluby zakonne.

U mężczyzn: niechęć do kobiet, kompleks Edypa, brak miękkich umiejętności międzyludzkich

5. U kobiet: rozkwit sił umysłowych, świadomość dyskretnego i skutecznego oddziaływania na ludzi, aby dążyć do celu, olśnienie magiczne i ezoteryczne.

U mężczyzn: na tej pozycji Kapłanka najczęściej mówi o kryzysie płci, odkryciu homoseksualizmu, chęć zmiany płci itd. Także świadomość posiadania kobiety u boku, która jest punktem odniesienia w ich życiu (matka, szefowa, zona) - różnica między Kapłanką a Cesarzową na tej pozycji wynika z tradycyjnych znaczeń kart.

6. Tradycyjne znaczenia karty z pozycji prostej - to są dary i talenty dla kobiet. U mężczyzn - szukaj takiej kobiety jak Kapłanka lub działaj jak ona (czyli zmięknij).

7. U kobiet: przerobienie kompleksu matki, uwolnienie się z trójkątów, podniesienie głowy w życiu, ezoteryka

U mężczyzn: przerobienie tematu "kochanka" (jak to zrobi pokaże poz. 8), matka. Zobaczenie swiata oczami kobiety.

8. Obie płcie: rozwijanie intuicji, wrażliwej części duszy i serca, u kobiet stanie sie dobrą czarownicą, próby odganięcia tajemnic świata.

sobota, 24 września 2016

Nigdy nie praktykowałam białej magii. Żadnej magii.

Jakoś nie miałam nigdy przekonania do myślenia magicznego, do intencji, rytuałów. Chyba zbyt zdroworozsądkowa byłam.

Przymierzałam się dwa tygodnie temu do rytuału, ale nie byłam przekonana czy ma sens, czy sie uda, czy coś da. Nie zrobiłam nic.

Wiara związana z religią. Tu tak, kilka lat temu na własnej skórze doświadczyłam spełnienia się mojego życzenia zapisanego w księdze życzeń w pewnym kościele w Tübingen (Wunschbuch). Księga była po prostu wyłożona w nawie bocznej, zapisana mnóstwem próśb, życzeń i intencji w różnych językach. Dopisałam się i ja. Po polsku, bo modlę się zawsze po polsku, także na mszach w kościołach katolickich w Niemczech. I co? I moje życzenie się spełniło. Dokładnie tak, jak chciałam. 

Ale magia? W jaki sposób mogłoby się spełnić coś o co proszę Wszechświat, Żywioły, Anioły, Przewodników Duchowych itd?

A JEDNAK!

Wczoraj narysowałam antenkę Algiz w intencji sprawy zawodowej, która obecnie jest dla mnie bardzo ważna, bo zależy od tego m.in. moje zdrowie fizyczne. Naszło mnie głębokie przeświadczenie, że musi się spełnić, że energia poszła super dalej gdzieś hen a nie w ziemię! Moją intencję zakończyłam słowami "ukradzionymi" Asi Wiśniewskiej: "niech będzie z pożytkiem dla wszystkich i bez szkody dla nikogo". I... położyłam tarota czy intencja poszła dobrze: wylosowałam Cesarza i Sprawiedliwość (Maroon Tarot). A karta Sprawiedliwości w tej talii to miecz, który wygląda jak Algiz! Tak, poszło wszystko i się "ukorzeniło".

A dziś... moja intencja się zrealizowała! Tak szybko! Tak w mgnieniu oka! I wiem, że będzie dobrze. Wiem, że jestem pod ochroną i wszyscy wkoło mnie na tym zyskają i nikt nie straci.

Jestem spokojna.

Magia jakakolwiek wymaga niezachwianej wiary: "niech się staje". Jak wiara religijna. Nie wątp, nie wahaj się, wierz i miej nadzieję.

magia

niedziela, 18 września 2016

Do tego wpisu skłoniła mnie pełnia z 16-go września, bo tym razem przeżyłam ją wyjątkowo księżycowo. Właściwie nie ma się czemu dziwić, bo była w Rybach, a więc bardziej emocjonalno-zwidowo-płaczliwa.

Karta Księżyca w tarocie odpowiada za każdą fazę księżyca, a już najbardziej za pełnię (tak mi się objawia). Oprócz znanych każdemu podstawowych znaczeń tej karty można w trakcie praktykowania wycisnąć z niej więcej przecież. Bo po pierwsze i najważniejsze: księżyc świeci światłem odbitym słońca i jako tarotowa odpowiedź sugeruje, żeby przyjrzeć się drugiej stronie medalu; tej przyczynie, powodzie, podstawie. Jeśli ktoś pyta jak go odbiera pan X lub pani Y, to nie tak jakbyśmy naprawdę chcieli (nie pokazujemy się jakimi jesteśmy naprawdę); nie pokazujemy swojej prawdziwej twarzy (dosłownie też, bo ostatnio wylosowałam Księżyc na swój makijaż czyli 1) przesadziłam z różem, 2) ludzie zapewne patrzyli na mnie jak na pudernicę).

Czy boimy się w karcie Księżyca? Tak. Jednak nie boimy się konkretnej sytuacji, osoby, rzeczy a bardziej lękamy się czegoś nieokreślonego, co czasem podpowiada nam intuicja, a czasem zupełnie bezpodstawnie tworzymy w sobie niepokój. Trudno odróżnić w tym momencie tendencje własne do stanów lękowych od intuicji. Są osoby, które potrafią usiąść i krok po kroku odsiewać ziarenka aż dojdą do przyczyny lęku tzn. odhaczają na swojej liście każdą osobę i każdą sytuację, z którą ewentualnie może wiązać się ich niepokój lub iluzje. To jest najlepszy sposób na Księżyc.

W mojej praktyce przyjęłam taką zasadę: jeśli losuję Księżyc, to nie jest on dobrym doradcą. Najlepiej odczekać, zostawić temat i później do niego wrócić.

No ok, ale spytacie: a co jeśli wróże komuś i mam Księżyc? Oczywiście zależy na jakiej pozycji i w jakim kontekście. Jeśli jako rezultat, to zapewne sprawa nie ruszy z miejsca, ugrzęźnie w działaniach osób trzecich za naszymi plecami (co wcale nie musi być negatywne, bo np. sprawy urzędowe mają swój bieg systemowy, gdzie wielu urzędników zostawia swój ślad pieczątki na papierze i mało zależy już od naszej siły sprawczej). Jeśli jako rada, to zazwyczaj: załatw to poza oficjalną drogą, w kuluarach. W związkach oczywiście nie wróży niczego dobrego.

O czym jeszcze warto pamiętać?

Z Księżycem jestem bardzo blisko swojej duszy i siebie... Jestem w Księżycu - mam głębię. Księżyc grzeje od środka (brzuch, jajniki, macica). Księżyc jest wtedy, gdy nie mam słów, gdy już nic więcej nie chcę i nie mam siły powiedzieć; i wtedy gdy milczenie rozszerza się między ludźmi i nie rozumie się dlaczego... I poetycko można powiedzieć: Księżyc porusza głębie wód wtedy, gdy śpisz, by twoje najgłębsze sny stały się prawdą.

Jednak nie lubię go w rozkładach, bo oczywiście zaciemnia odpowiedź.

A kiedy będzie bardzo mile widziany? W pytaniach o rozwiązanie problemu z podczepieniami energetycznymi. Po prostu: weź świecę intencyjną i lusterko, a wtedy podwoisz moc rytuału.

 

sobota, 10 września 2016

Rzecz się działa i wydarzyła dwa miesiące temu podczas trwania ME 2016.

Nie pamiętam skąd wziął się pomysł, zapewne wszystkie czarownice w grupie na hura! jakoś to wymyśliły i zaproponowały. Wcześniej nie brałam udziału w wyzwaniu i nie wiedziałam o co chodzi, ale szybko zostałam oświecona. Do wyzwania układa się pytania i losuje lub wybiera z talii karty raz dziennie na jedno pytanie. Pytania ułożyła Dośka (specjalne podziękowania; dla mnie było i nadal jest to pouczające). Jakie pytania? Sądzę, że można wymyślić takie, które niecodziennie zadaje się swoim kartom. Nasze dotyczyły rozwoju duchowego, energii, jednostki w świecie i świata w jednostce.

Obiecałam sobie jeszcze raz je przerobić i przełożyłam ten czas na "w Polsce". Zaglądnęłam wczoraj do notatek, przejrzałam jeszcze raz swoje wylosowane karty, podumałam nad nimi i mogę teraz coś konstruktywnego napisać. Po pierwsze: całe szczęście, ze nie skupiałam się wtedy na odpowiedziach i nie myślałam o nich intensywnie, bo z perspektywy czasu widzę więcej i bardziej rozumiem przekaz tarota dla mnie. Po drugie: tarot pokazywał mi zdarzenia mimo, ze go o to nie prosiłam. Bo przecież pytania dotyczyły energii, siły wewnętrznej, postrzegania siebie i mnie przez ludzi itd. Po prostu sprytnie i delikatnie tarot uświadamiał mi właściwą drogę postępowania i jednocześnie popychał palcem w tym kierunku. Niezależnie od tych kart i właściwie nie do końca ich świadoma (wtedy) podjęłam niedawno pewne decyzje, które mi sugerowały (delikatnie, ale stanowczo). Takim sposobem dostałam pakiet: poznałam przyszłość, która się dokonała wraz ze zmianą roku numerologicznego oraz miałam możliwość dojrzeć dzięki tarotowi to, o co nigdy wcześniej nie pytałam.

Po trzecie: nie rozgryzłam reszty odpowiedzi. Wolę nie zakładać, ze tarot przyjął ten sam system, aby w delikatnie zawoalowany sposób pokazać mi przyszłość. Bo wszystko się może zdarzyć :)

Jeszcze raz dziękuję Dosi, że mogłam wziąć udział w inspirującym i odkrywczym eksperymencie. I moim czarownicom też dziękuję za wspólne przedsięwzięcie :)

niedziela, 04 września 2016

Niestety, z jakiegoś powodu zniknęło połowę poprzedniego wpisu z pozostałą częścią opisu kart i kosmetyków. Nie zapisał się ani tekst ani zdjęcia. Muszę pisać na nowo.

 

 

1. Mus/

tarot i kosmetyki

suflet bez spłukiwania do włosów firmy Pantene.

Na zdjęciu widać niemiecko-angielską wersję, w Polsce jest dostępna pod nazwą: nawilżająca odżywka w piance bez spłukiwania (białe opakowanie). Ten produkt firma powoli wycofuje z rynku i zastępuje go odżywkami w piance pod prysznic ale ze spłukiwaniem. W Niemczech jest już nie do kupienia, w Polsce na pewno jeszcze w Hebe i w drogeriach internetowych. Używam odżywek do włosów TYLKO bez spłukiwania i kupiłam sobie na zapas sporo sztuk tej pianki.

- działanie - As Pucharów

- zalety - 4 kijów

- wady - Paź Mieczy

Rzeczywiście nawilża włosy idealnie jak obiecuje producent. 4 kijów to powrót hasła sprzed lat: wash and go. Przynajmniej mi się tak kojarzy. A więc: umyj włosy, nałóż piankę, zostaw do wyschnięcia (lub wysusz suszarką) i gotowe. Moje włosy są super nawilżone, łapią piękny skręt. Dlatego tak kocham ten mus. Czemu wadą jest Paź Mieczy? Bo praktycznie jest już nie do kupienia. Pojawia się i znika w sklepach (tylko polskich), kupuję od razu po kilka sztuk, żeby mieć na zapas gdy całkowicie zostanie wycofana. No żałuję bardzo bardzo.

 

2. Ryżowy piling solny do twarzy firmy Bańka Agaffi.

Jest to rosyjska firma produkująca naturalne kosmetyki. Na pewno nie vegan, tarot i kosmetyki

ale bio. Nie zwiera SLSów i parabenów. Kocham ten piling za zapach, konsystencję i działanie.

- działanie - 10 mieczy

- zalety - 7 kijów

- wady - Qmieczy

10 mieczy i 7 kijów pokazują jakie zadanie ma produkt: złuszcza mechanicznie martwy naskórek. Skóra jest potem gładka i gotowa do lepszego wchłaniania kremów, serum i masek. Jeżeli Qmieczy jest wadą, to tylko dlatego, ze raczej za często go używam, bo chyba się uzależniłam. ;)

Piling polecam bardzo bardzo, jest do kupienia w polskich drogeriach internetowych za kilkanaście złotych. Ma dużą pojemność i wystarczy na długo.

 

 

 

 

 

3. Woda termalna Vichy.

Lubię każde wody termalne niezależnie od marki. Jednak Vichy była moją pierwszą i mam dotarot i kosmetyki niej sentyment i dlatego umieszczam ją tutaj.

- działanie - 4 monet

- zalety - Gwiazda

- wady - Rycerz Pucharów

Z 4 monet kojarzą mi się mikroskopijne molekuły/kropelki wody na skórze. To opakowanie jest samo w sobie źródłem wody i dlatego wylosowała się Gwiazda. Idealnie nawilża, ratuje skórę w sytuacjach przesuszenia (gorące i klimatyzowane powietrze). No uwielbiam. Wadą jest na pewno krótkotrwałe działanie i dość powierzchowne. Niestety, nikt jeszcze nie wymyślił jak taka woda może dotrzeć do głębszych warstw skóry i na długo ją nawilżyć. Poza tym nadmiar należy osuszyć papierowym ręcznikiem. Widziałam gdzieś inną markę wody termalnej, którą po aplikacji można pozostawić do wchłonięcia/wyschnięcia, ale nie pamiętam gdzie i jaka to firma. Może to było w Sephorze? Albo w Niemczech? Nie umiem sobie przypomnieć.

 

3. Olejkowy balsam do ciała marki Balea (marka własna niemieckiej drogerii dm).

tarot i kosmetykiNie rozumiem szału na kosmetyki Balea na polskim YT. Owszem, Balea ma dobrą jakość, lecz zdarzają się wtopy i buble. Jedynie wytłumaczeniem dla mnie może być niedostępność tych kosmetyków w Polsce, a kupienie czegoś na allegro z podwójną lub potrójną przebitką cenową powoduje ich "elitarność". Tak naprawdę są to popularne kosmetyki (jak w Polsce Ziaja) za niewielkie pieniądze. No nie wiem.

Wracając do balsamu:

- działanie - Paź Pucharów

- zalety - Eremita

- wady - 3 mieczy

Tak, balsam daje nawilżenie i lekkie natłuszczenie. Po kilku użyciach można być zachwyconym gdy widzi się efekt sprężystej skóry. Ale później przestaje działać. Kupiłam ten produkt na szybko, bo szukałam czegoś, co ulżyłoby skórze po przesuszeniu niemiecką twardą wodą. I uzyskałam rezultat jaki chciałam. Balsam jest ok, ale nie powala, co widać po 3 mieczy: zapach. Niby przyjemno-neutralny, ale mnie drażni. Dla siebie nie kupię go więcej; dla koleżanek lub mamy i bratowej na pewno, bo one są zadowolone.

Tymi wpisami chciałam pokazać, ze tarota można użyć do każdego rodzaju pytań. Nawet o kosmetyki. Zdarzyło mi się kilka razy kupić coś, o co go wcześniej pytałam. Czy podpowiadał właściwie? Mówił prawdę tylko czasem ja niewłaściwie oczytałam przekaz. Na pewno pytam o kosmetyki z wysokiej półki cenowej, bo wydatek rzędu 30-50 euro za kosmetyk, który nie wiem jak się sprawdzi i jak zareaguje moja skóra, jest kwotą niebagatelną. Niby zabawa w pytania i odpowiedzi, ale pouczająca. Polecam :)

 

Ci, którzy mnie znają wiedzą, że uwielbiam i kupuję tonami kosmetyki. Czasem chcę mieć coś bardzo i kupuję a czasem dumam i się zastanawiam czy aby na pewno dany produkt będzie działał i stawiam karty. Dziś wybrałam maciupeńką część mojego regału łazienkowego i zadałam pytania tarotowi na potrzebę tego wpisu. Są to kosmetyki, które bardzo lubię lub po prostu lubię i kupuję je non stop zawsze drżąc, żeby producent ich nie wycofał (co ma już właściwie miejsce z jednym z nich).

Kogo ciekawi typowo użytkowy aspekt tarota - zapraszam do dalszej części.

Do każdego kosmetyku przyporządkowane są 3 identyczne pytania: jak działa na skórę/włosy, zalety i wady.

Zaczynamy :)

1. Żel do mycia twarzy z liści manuka firmy Ziaja.

Ziaja jest hitem zawsze i robi wielką karierę wśród moich zagranicznych koleżanek.

tarot i kosmetyki

 - jak działa na moją skórę - paź kijów

- zalety - 5 kijów

- wady - 6 pucharów

Dwie karty z dworu kijów od razu mówią o aktywnym działaniu na skórę! No po prostu trzeba wziąć do ręki, zmieszać żel z wodą i myć twarz (paź kijów). Faktycznie oczyszcza skórę, w moim wypadku nie powoduje sciągnięcia, na co ewentualnie wskazywałaby 5 kijów. Pory są zmniejszone i zamknięte po dłuższym używaniu. 5 kijów jednak zmienną jest, a więc jest ok dopóki się używa produktu. Gdy się zaprzestanie, to kłopoty powrócą. Kłopoty z nadmiernym wydzielaniem sebum. Nie zauważyłam przesuszenia. Wady? W tym wypadku chyba tylko moje przyzwyczajenie i sentyment. Uwielbiam ten żel i owszem, stosuję zamiennie z innymi, aby nie rozleniwiać skóry, lecz ZAWSZE do niego wracam.

 

 

 

tarot i kosmetyki

 

2. Serum z wit. C firmy Ava

Ava jest moim polskim odkryciem i zakochaniem od pierwszego wejrzenia. Zaraz się przekonamy co tarot na to.

- działanie na moją skórę - Qkijów

- zalety - paź mieczy

- wady - Cesarzowa

Jest rewelacyjnie tak, jak podejrzewałam i tak, jak czułam na swojej buzi. Witamina C ma rozjaśniać a przede wszystkim opóźniać pojawianie się zmarszczek. Czy to robi? Tak, skóra stała sie jędrniejsza. Witamina C aktywizuje moje komórki do produkcji kolagenu (kije - działanie, paź mieczy - stymulacja za pomocą "trucizny" dla komórek). No ok, niewiele mi się rozjaśniła skóra po lecie, ale niech tam; można machnąć ręką. Wady? Nie ma. Jeżeli uznać za wadę hamowanie naturalnego starzenia się to tak: serum ma mega wadę.

 

tarot i kosmetyki3. Nawilżający krem do twarzy z algami z firmy Bielenda

Ten produkt kupiłam przez przypadek. Miałam kupić wersję 40+ i się pomyliłam - wzięłam lekki krem dla bardzo młodych dziewczyn i... przypadkiem rozbiłam bank!

- działanie na moją skórę - Koło

- zalety - 4 mieczy

- wady - 2 monet

W tych kartach nie widać intensywnego nawilżenia, jakie pozostawia krem. Ale tak jest. Używałam go nawet pod oczy, gdy ciężkie korektory powodowały przesuszenie. W Kole widać przypadkowość mojego zakupu i na dwoje babka wróżyła: albo się zakocham albo znienawidzę. Zakochałam się. Co dobrego robi ten krem? Nawilża, uspokaja skórę, czuć jego wnikanie do wewnątrz zwłaszcza, gdy skóra jest z jakiś powodów przesuszona. Co złego? No właśnie, nie można przesadzić i dlatego 2 monet: używanie non stop powoduje, że skóra nie przyjmuje więcej dobroci z kremu i się przesusza. Nie mam już papierowego opakowania po kremie z listą składników, ale podejrzewam, że albo gliceryna w nim powoduje taki efekt albo niestety oleje mineralne (o ile są w składzie).

tarot i kosmetyki

4. Szampon nawilżający firmy Guhl

Z tym szamponem jest skomplikowana sprawa, co widać w kartach.

- działanie na włosy - 8 pucharów

- zalety - Słońce

- wady - 3 pucharów

Szampon z definicji ma nawilżać a wylosowałam karty temu zaprzeczające. Co jest z nim nie tak? Po pierwsze i najważniejsze: zawiera wszystkie dostępne i często używane w laboratoriach SLSy, PEGi i silikony. Owszem, włosy są gładkie po umyciu, ale do wewnątrz nie wnika nic. Dlatego pokazała się 8 pucharów. Na zewnątrz wyglądają na zdrowe jednak to zasługa silikonów, które otulają włos. Z tego względu zaletą jest Słońce - "zdrowe", lśniące, dają się łatwo układać. Wada: no nie nawilża i ma 3 wyżej wspomniane składniki, które dla niektórych są zmorą. Szamponu używam teraz od czasu do czasu, a gdy się skończy nie kupię drugi raz.

 

tarot i kosmetyki

5. Szampon naprawczy do zniszczonych i kręconych włosów z jojoba firmy Yves Rocher

Szampony YR uwielbiam i dlatego często pojawiają się w mojej łazience. Nie zawierają silikonów i parabenów. SLSy tak bo przecież szampon musi się pienić, prawda?

- działanie na włosy - paź pucharów

- zalety - Kapłan

- wady - 5 pucharów

Szampon faktycznie nawilża włosy, czego zasługą jest brak silikonów. To prawda, że potem trudno je rozczesać (mnie nie, bo nie mam grubych i gęstych włosów) - wada lub zaleta brak silikonów. Kapłan mówi o naturalnych składnikach i braku czczych obietnic producenta: jak napisali na etykiecie, to tak jest. Co jest wadą? To, o czym napisałam wyżej i już mój osobisty stosunek: zapomniałam o tym szamponie i używam teraz innych. Może jeszcze jako wada: totalnie zniszczone, przesuszone i połamane włosy nie staną się po użyciu szamponu cudownie zdrowe i lśniące. Szampony nie są od takich zadań a fryzjer, maski i balsamy do włosów.

tarot i kosmetyki

6. Szampon podkreślający kolor blond z rumiankiem firmy Yves Rocher

Jak wspomniałam wyżej: uwielbiam YR. Mam sporo produktów tej firmy u siebie i nie tylko szamponów, ale też żeli pod prysznic, balsamów, kremów (głównie pielęgnacja, kolorówka mniej).

- działanie na włosy - 3 monet

- zalety - Mag

- wady - Rycerz Pucharów

Dlaczego ziemska 3 monet i Mag? Bo produkt ma konkretne zadanie: barwić włosy. No dobra, to nie jest farba a szampon. Jednak ma powodować wolniejsze spłukiwanie koloru i nadanie mu, powiedzmy, głębi. Czy to robi? Użyłam go raptem dwa razy i nie mogę powiedzieć czegoś konkretnego. Myślę, że uzyskałabym taki efekt gdybym tylko regularnie myła nim włosy. Wada - być może działanie okaże się ułudą, będzie powierzchowne, nietrwałe. Nie zmienia to faktu, że zapach jest obłędny.

 

 

sobota, 26 marca 2016

Dziś chciałabym opowiedzieć o moim sposobie czytania Kipperów na 8 kart. Jako przykład wkleję zdjęcie kart (niżej) opisujące obecną moją sytuację. W punkcie centralnym w środku jest mój sygnifikator - Osoba Główna 2 Kobieta. Równie dobrze można użyć karcianego odpowiednika problemu nas trapiącego czyli

- Praca jeśli chodzi o pracę,

- Nieoczekiwane Pieniądze: tak sobie wymyśliłam, że mówi ta karta o finansach,

- Osoba Fałszywa: tutaj bardziej traktuję tą kartę jako symbol problemu fałszywości osoby, obok której w rozkładzie Wielkiej Tablicy pojawiła się ta karta; a więc czego dokładnie dotyczy ten fałsz (rozczarowanie), na czym się opiera, jak będzie się rozwijał itp. Nie identyfikuję tą kartą żadnej osoby w ciemno! Dopiero jak koło kogoś sama się pojawi.

- Małżeństwo - dotyczy związku, partnerstwa (na czym się opiera, dokąd zmierza)

- Szczęśliwe Zakończenie w Miłości - dot. przyjaźni, stosunków m.ludzkich w pracy czy w rodzinie

- Spotkanie - dot. randki, spotkania w większym gronie (jak się uda, czy warto)

- Podróż - dot. podróży, pojazdów

- List dot. mejli, smsów, czatów, listów tradycyjnych (jeśli czekamy na wiadomość która nie nadchodzi)

- Krótkotrwała Choroba dot. seksu (choć nigdy nie kładłam na ten temat Kipperów więc nie wiem jak to się sprawdza)

- Sąd dot. umów, spraw sądowych, formalnych

- Prezent - ciąża, dzieci

- osoby główne: Pani, Pan, Starsza Pani, Starszy Pan, Panna i Chłopak (tak je nazywam na swój użytek).

Ale przejdźmy to przykładu.

Kippery

W centrum jestem ja czyli Pani z papugą. Poziomo - główna oś obecnego mojego życia czyli dokąd idę, co mam, jak się zachowuję, czego chcę lub nie chcę. Pionowo - na czym się opieram (stopy), co mam w głowie; co sobie uświadamiam i czego jeszcze nie wiem/nie zauważam. Skosy to obrzeża mojego życia czyli to, o czym wiem, ale na teraz nie mam czasu/ochoty się tym zajmować, co toczy się samo lub może jednak wypadałoby popchnąć, okoliczności, może osoby które wpływają na moją sytuację itp.

No więc jak to wygląda na teraz? Przede wszystkim Kippery idealnie pokazały moje przemęczenie fizyczno-psychiczne pracą i przesileniem wiosennym (karty poziome). Mam obniżoną koncentrację, ochotę na aktywność jakąkolwiek, spałabym całymi dniami i leniuchowała (ale się nie da); no i miewam migreny. Poza tym martwię się jedną sprawą choć nie powinnam (wybaczcie, nie napiszę jaką), bo obiektywnie ta sprawa jest niewarta uwagi i właściwie błaha. Karty pionowe: bardzo blisko jest mój wyjazd do Polski (pod stopami mam Zmianę) choć nie żyję tym jeszcze, bo wydaje mi się odległy jak Atlantyk tzn niby jest blisko kalendarzowo, lecz do odjazdu muszę pozałatwiać tyyyyle spraw tutaj i odbębnić swoje, że odczuwam ten czas jako podwójnie długi i stąd karta Zmiany jeszcze nie w mojej głowie a pod stopami. Poza tym Zmiana może też mówić o tym, że nie jestem świadoma że COŚ się zaczyna dziać w moim życiu lub już się dzieje. I mówiąc szczerze, to naprawdę nie mam pojęcia co to mogłoby być. Nad głową mam Sąd - muszę wywiązać się z umów i zrobię to na pewno. Poza tym Sąd jest jak Sprawiedliwość - wygarnęłam wczoraj komuś kawa na ławę co myślę, co mnie gniecie na wątrobie. Ulżyło.

Po obrzeżach mojego życia plącze się facet i wiem kto i znam go. On się plącze chociaż wolałabym, żeby przestał się plątać a zaczął faktycznie być. Jakoś specjalnie nie staram się jednak o to, żeby BYŁ, co widać w karcie Wysoka Wygrana; bo on i tak będzie; i bez tych kart wiem, że nie muszę kiwać palcem żeby był. Więc dlatego trochę sobie odpuszczam aktywność w tym temacie. Drugi skos mówi o moich przyjaciołąch i znajomych tutaj zagranicą: nic się nie zmieni, będzie i jest ok, miła atmosfera, mój kwadrat w którym się odprężam i leniuchuję. Aha! No i Pokój Stołowy mówi o upiększaniu domu, a moim wypadku to kupno mebli przez internet do mieszkania w Polsce; osobiście się tym nie zajęłam, tylko wybrałam i zapłaciłam, a tam już na miejscu ktoś je odebrał, złożył i postawił w miejscu, w którym sobie zażyczyłam (czyli też skos bo obrzeża mojego życia).

Następnym razem postaram się opisać jakiś problem w podobny sposób, żeby zainteresowani wiedzieli jak rozpracowuję karty.

Równie dobrze można przełożyć to na tarota. Wybrać sygnifikator problemu i spróbować interpretować jak ja wyżej. Robiłam to: wychodzi rewelacyjnie. Polecam.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
O autorze