Wpisy z tagiem: zmiany

niedziela, 20 marca 2011

2 mieczy dźgała mnie przez minione pół roku, wierciła mózg i powodowała zastyganie w dziwnej pozie życiowej oraz bliżej nieokreślone lęki. Od około 2 tygodni czuję, że opuściła mnie ta karta. 2 mieczy była trochę w moim życiu jak w piosence "(...) a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój, nagle ptaki budzą mnie (...)" Budki Suflera "Jest taki samotny dom". Albo jak "Sama" Odddziału Zamkniętego.

Zapytałam mojego tarota na jakim etapie jestem obecnie i wylosowałam Rycerza Monet. Tak, to pewność objętej drogi i konsekwencja w zrealizowaniu celu jaki sobie objęłam. Wiem, że doprowadzę sprawy do końca i nic nie zawróci mnie z drogi. Jestem spokojna.

:)

 

 

 

piątek, 11 marca 2011

Ha! Można sie dziwić, ze język niemiecki może być czyjąś pasją, że może komuś się bardzo podobać i może być inspiracją. No bo jak? Twarda wymowa, mało śpiewna nie to co angielski, francuski czy rosyjski! Ci, którzy znają niemiecki wiedzą, że ma on wiele wspólnego z polskim w gramatyce i słownictwie.

Moja miłość do języka niemieckiego zaczęła się od piosenek i klipów kanału VIVA. Oglądałam namiętnie VIVĘ, a że jakoś na początku lat 90tych była emitowana tylko po niemiecku, to naturalnie zaczęłam przyswajać ten język. To z tamtego okresu pochodzi ballada grupy Die Toten Hosen "Alles aus Liebe", którą zmasakrował zespół Ich Troje :/ W oryginale tekst brzmi spójnie, klip oddaje klimat piosenki. Poza tym każda nastolatka marzyła, aby usłyszeć słowa "chętnie powiedziałbym jak bardzo cię kocham (...), żałuję, ze nie ma cię w pobliżu gdy tego potrzebuję (...), wszystko dlatego bo ciebie kocham ale nie wiem jak ci to udowodnić, zresztą - choć pokażę ci ogrom mojej miłości - zabiję sie dla ciebie(...)". Takie bujanie w obłokach ;)

Drugą piosenką, która strasznie mi się podobała to "Schrei nach Liebe" (Krzyk o miłość). To prawdziwa grupa punkowa tamtych czasów :) Tak jak Die Prinzen! Ach! Oni mają świetną piosenkę wyśmiewajacą ściąganie pomysłów w świecie showbizu "Alles nur geklaut". A później był Stefan Raab "Hier kommt die Maus", Tic Tac Toe "Ich find dich Scheisse", Lucilectric "Weil ich ein Maedchen bin" i najfajniejsze, najśmieszniejsze: "Zehn kleine Jaegemeister"!!! :D

Poprosiłam tarota aby pokazał mi język niemiecki, a wyszła moja miłość do niego haha i moja dwujęzyczność (czasem automatycznie przełączam sie z polskiego na niemiecki i odwrotnie)

Qpucharów - Druid Craft2 mieczy-Druid Craft

piątek, 25 lutego 2011

Niezmiennie zaskakują mnie niektóre wydarzenia w moim życiu, które mają związek z moją osobą lub z tym, czym aktualnie się zajmuję. Zaskoczenia wynikają, jak sądzę, z mojego ograniczonego pola widzenia lub logicznego przewidywania ciągu przyczynowo-skutkowego. Dokładniej rzecz ujmując angażuję się całą sobą w sprawy, którymi się zajmuję (czy to praca, czy tarot, czy sprzątanie, czy cokolwiek innego) i nie zauważam sygnałów płynących z otoczenia mówiących o tym, że jestem w czymś dobra lub świetna, ponieważ według mnie są to zwyczajne rzeczy, żadne cuda, normalne obowiązki.

Zmierzam do sedna: otrzymałam dziś propozycję współpracy od jednego z lokalnych portali, gdzie miałabym prezentować swoje umiejętności czytania z kart tarota. Propozycja była szczerym zaskoczeniem, nie zabiegałam o nią; po prostu firma sama zgłosiła się do mnie. Temat został odłożony ze względu na inne moje priorytety obecnie choć furtka jest otwarta i kontakt na pewno nastąpi, a współpraca być może stanie się faktem.

Nie wiem jaką kartą zilustrować to wydarzenie... Może Koło Fortuny?

 

Koło Fortuny - Tarot SnówKoło Fortuny - Arcus Arcanum

piątek, 28 stycznia 2011
środa, 26 stycznia 2011

Dopiero przed chwilą się zorientowałam, ze jestem na głownej stronie gazeta.pl

Bardzo dziękuję portalowi za docenienie mojego bloga :)

 

 

główna

niedziela, 09 stycznia 2011

Kieruję wpis do stalych bywalców, aby nie byli w szoku pewnego pięknego dnia, że źle trafili ;) Szukam nowej szaty graficznej dla mojego bloga pasujacej do tematyki i zgodnej z moją estetyką, a więc jasne barwy, styl klasyczny nigdy nie starzejacy się i nie wychodzący z mody, ze smakiem i harmonią.

Niedługo coś znajdę, co mnie porwie albo po prostu się spodoba i blog będzie miał nową odsłonę. Adres pozostanie bez zmian :)

Fanatyzm w jakiejkolwiek formie i dziedzinie życia powinien być zawsze niewłaściwy i niepożądany. Jednak ma to do siebie, że ci, którzy uważają, ze dostąpili zaszczytu objawienia / oświecenia Jedynej i Powszechnej Prawdy, porywają za sobą tłumy. Motłoch.

Od razu przypomina mi sie scena z filmu "Agora", gdy w imię Boże została spladrowana Biblioteka Aleksandryjska oraz spalono tysiace ksiąg i zwojów. Aktorzy mieli podobny wyraz twarzy jak ludzie stojący w ub. r. pod Pałacem Prezydenckim, co w imię Boże bronili krzyża. Prawdopodobnie podobny wyraz uniesienia na twarzy mają fanatycy islamscy, żydowscy, chrześcijańscy, wyznawcy ortodoksyjnych poglądów i różnego rodzaju ekstremisci.

Piszę na ten temat, ponieważ trafiłam w sieci na blog zniechęcający do tarota, gdzie autor wykłada argumenty przeciw niemu. Argumenty to za duzo powiedziane: są to bezładne wpisy, gdzie wiodącym słowem jest "manipulacja", którą przypisuje się tarotowi. Jest dla mnie niejasne dlaczego autor jest przeciw, nie wyłożył swoich tez; gubię sie trochę w chaotycznych wypowiedziach, brak mi jakichkolwiek przykładów lub potwierdzeń, że tarot zbałamucił lub złamał życie komukolwiek. Tak, zdaję sobie sprawę, że nie zawsze widzi się to, w co się wierzy i z tej przyczyny autor omawianego bloga moze mieć kłopoty z racjonalnym wytłumaczeniem swojego stanowiska, tak samo jak ja mogę mieć problem z objaśnieniem dlaczego pewną sekwencję kart uważam za niepomyślną dla danej osoby.

Tak, tamten blog pachnie mi lekko fanatyzmem. Początkową fazą nagonki. A jej apogeum prognozuję za jakiś czas: popularność programów TV i specyficznego rodzaju udzielanych tam "porad" doprowadzi do publicznego ukamienowania całego środowiska ezoterycznego. I nie będzie już czasu na racjonalne dyskusje z rozsądnymi argumentami obu stron.

A oto fanatyk wg mojej talii:

Król Monet- Druid Craft

A to zjawisko fanatyzmu:

2 kijów - Druid Craft

czwartek, 30 grudnia 2010

Za chwilę Sylwester i Nowy Rok.

Wszystkim życzę wspaniałej zabawy sylwestrowej gdziekolwiek będą :)

A w Nowym Roku nieustającej nadziei, wiary w siebie, przewagi dobrych dni nad trochę gorszymi. Znalezienia tego, czego szukacie lub zgubienia tego, czego do tej pory nie mogliście sie pozbyć :)

Wszystkiego dobrego :)

I jeszcze piosenka - akurat ta jest niezbędna tutaj:D

Bolter

oraz Madonna

Sylwester

wtorek, 21 grudnia 2010

Dla Bliźniąt rok 2011 będzie bardzo intensywny, wpadną w wir wydarzeń, w nowe kontakty towarzyskie lub zawodowe oraz poczują moc do pokonywania trudności. Pojawią się nowe znajomości, ludzie do ich życia będą wnosili spory ruch, nowe wyzwania, nowe bodźce (np. imprezy, wyjazdy ze znajomymi). Bliźnięta mogą odczuwać chęć do większego wysiłku fizycznego, może zaczną regularnie uprawiać sport, będą chciały się ścigać i wygrywać. Te osoby, które marzyły o zrzuceniu zbędnych kilogramów, mogą być przekonane, ze uda się to w 2011 roku. Krew w ich żyłach będzie płynęła szybciej, będą buzowały emocje i zwyczajnie będzie je „nosić”. Będą mieć mnóstwo pomysłów, wszystkie fantastyczne, będą od razu chciały przystępować do ich realizacji.

5 kijów - Druid CraftW życiu zawodowym nastąpi koniec spokoju i marazmu: mogą pojawiać się ciągle nowe oferty pracy, nowe zlecenia i rywalizacja ze współpracownikami (ale nie mordercza raczej zdrowa, inspirująca, konstruktywna). Dla osób z wlasnym biznesem dobry czas, a nawet bardzo dobry: szanse na rozszerzenie wpływów, zdobywanie klientów, nowe idee, które pozwolą na zwiększenie dochodów itp. W finansach przypływy i odpływy: wszelkie nadwyżki finansowe na bieżąco będą wydawane na przyjemności.

Panie jaki i panowie single nie będą narzekać na brak zainteresowania ze strony mężczyzn i kobiet – mogą przeżyć kilka „wybuchowych” romansów. W stałych związkach mogą nastąpić kłótnie, dąsy, lecz nie będzie to na tyle poważne, że można by się martwić zachwianiem relacji, przeciwnie: powierzchowne nieporozumienia będą wzmacniać obopólne zainteresowanie i dodawać im pikanterii.

Rok pełen wrażeń, bez chwil na oddech. Jak mawia Owsiak: „będzie się działo” :)

Bliźnięta, które narzekają na nadciśnienie powinny uważać: kontrolować je i być w kontakcie z lekarzem.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Już przyszła na dobre chyba. W piatek spadł pierwszy śnieg, dziś od rana lub nocy pada bez przerwy. Miasto zasypane ponad 30cm warstwą śniegu. Drogowców zima nie zaskoczyła.

Chętnie wkleję zdjęcia, gdy wróci do mnie aparat (pożyczyłam).

Lubię zimę, ale tego roku wolałabym, żeby wcale nie nadeszła. Na pocieszenie do posłuchania:

T-Raperzy znad Wisły :D

oraz jedna z moich ukochanych nieśmiertelnych zimowych piosenek Roana

Zima - 1 grudzień 2010

 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze