Wpisy z tagiem: karty

czwartek, 24 maja 2018

Zapraszam do kolejnego filmu o tym jak zidentyfikować i rozwiązać problem.

Link do filmu tutaj

poniedziałek, 21 maja 2018

Tym razem nagrałam filmik o sprzecznościach w rozkładzie partnerskim. Jak do tego podejść, na co zwrócić uwagę, jaki efekt to daje w ostatecznym rozrachunku.

Link do filmu tutaj

czwartek, 17 maja 2018

Tym razem zapraszam wszystkich do obejrzenia rozkładu Krzyża Celtyckiego opowiadającego o konkretnej dziedzinie życia i dokładnym pytaniu klienta.

Link do filmu tutaj

niedziela, 13 maja 2018

Tym razem zapraszam zainteresowanych do obejrzenia rozkładu na ogólne pytanie a właściwie brak pytania. Zobaczcie co z tego wyszło, czy bylibyście (i ja) dumni ze swojej pracy dla klienta i czy to działa.

Link do filmu tutaj

11:24, krolowa.mieczy , wróżba
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 maja 2018

Zapraszam wszystkich zainteresowanych (i tylko ciekawych) do obejrzenia kolejnego filmu z warsztatowym omówieniem przeze mnie rozkładu kart tarota.

Link do filmu jest tutaj.

czwartek, 03 maja 2018

Postanowiłam, że najwyższy już czas na rewolucje i szaleństwo jeśli chodzi o mnie (w końcu zaraz Uran wchodzi do Byka) i nagrałam dla czytelników bloga film ze słowotokiem warsztatowym o rozkładzie partnerskim. Możecie poznać mój punkt widzenia w czytaniu tarota, w jaki sposób to robię, na co zwracam uwagę, jak podchodzę do rozkładu i kart.

Film jest w dwóch częściach, jedna trwa 2:26 min a druga ponad 28 min, ponieważ coś mi przerwało i nie chciałam nagrywać od początku.

Część 1

Część 2

wtorek, 01 maja 2018

Poprzedni wpis o podstawach rycerzy w tarocie był wprowadzeniem i usystematyzowaniem ich pozycji w talii. Teraz czas zająć się zgłębieniem tematu.

Wiadomo już, że rycerze są samodzielni, mają wolną wolę, wyrażają ją zgodnie ze swoim żywiołem. Jednak pełnią też funkcje służebne wobec królowej i króla. Na rozkazy króla stawiają sie w sytuacjach "poważniejszych" (wspominałam wcześniej o tradycyjnych rolach kobiet i meżczyzn w tarocie) a na rozkazy królowej w sprawach niezwiązanych z walką o władzę i terytorium (choć wyjątkiem może być Qmieczy). Królowie raczej nie będą traktować rycerzy jako narzędzi do osiągnięcia egoistycznych celów (chyba, ze ktoś używa kart odwróconych lub z kontekstu rozkładu kart prostych wyczyta się taki schemat) a królowe tak; królowe zgodnie ze swoim żywiołem mają większy wachlarz manipulacji rycerzami (klasyczny przykład Kleopatra jako Qmieczy i Marek Antoniusz jako Rycerz Kijów) chyba, że w rozkładzie leżą obok siebie te same żywioły (wtedy prędzej się dogadają jako partnerzy).

Rycerze jako odzwierciedlenie osób

Często, właściwie najczęściej, czyta się ich jako personifikację osób z otoczenia pytającego. W książkach nawet wyczytać można, że to mężczyźni do ok. 35 roku życia i znaki zodiaku zgodnie z żywiołem. To mit. Nie zawsze, a wg mojej praktyki prawie nigdy, można tak precyzyjnie zidentyfikować osobę. Rycerz jako osoba nie zawsze musi być rycerzem. W danej chwili, w danej sytuacji może nim być dla pytającego, ale za moment może jego pozycja spaść lub się zwiększyć. Dlatego czytając rycerzy najlepiej jest posługiwać się opisem cech charakteru, ich sposobu działania, metody jaką wybiorą wkraczając w życie pytającego. Bo Rycerz Kijów wcale nie musi być Baranem w wieku 30lat, a może być Rakiem w wieku 46lat zachowującym się jak niedojrzały na swój wiek mężczyzna i mający np. Asc w Baranie lub jakąś planetę osobistą w znaku ognistym. Wracam znowu do astrologii, bo ona może pomóc w analizach. Jeśli spytamy człowieka przed nami o znak zodiaku, to z pozycji wyjściowych w rozkładzie możemy z większym prawdopodobieństwem zidentyfikować rycerza danego żywiołu (pazia, królową i króla też) jako właśnie tą osobę. Możemy wtedy więcej wyczytać, analiza może okazać się szersza i trafniejsza.

Rycerze jako zjawiska i sytuacje

Gdy wiadomo już, że rycerze są wyrazicielami swojej woli oraz pośrednikami, to na tej podstawie można zacząć się przyglądać im pod kątem zjawisk i sytuacji w rozkładzie. Bo co jeśli rycerz pojawi się np. w rozkładzie na zdrowie? Lub na jednej z czakr? Będziemy go wtedy personifikować i wmawiać pytającemu, że ktoś go potnie ;) ? Nie zawsze choć może się zdarzyć. Trzeba jednak w takiej sytuacji przyłożyć rycerza do pytania, które zadajemy. Pytanie jest kluczowe. Najłatwiejsze jest o związki, bo wtedy idziemy w stronę osób. Najtrudniejsze są te z codzienności pytającego np. zmienić pracę? gdzie jej szukać? czemu coś mi strzyka w kolanie? gdzie posiałam ważne pismo urzędowe? itd. Wczuć sie należy w naturę rycerza danego żywiołu, czasem wyobrazić sobie sytuację, spojrzeć na całość rozkładu a nie tylko na jego jednego. Pomijam fakt pierwszych wrażeń, intuicji i podszeptów Wszechświata, bo wiadomo, że one są w 90% najtrafniejsze.

Co jeśli wam powiem, że Rycerz Kijów może mówić o szwankowaniu neuronów w mózgu a zwłaszcza tych pośredniczących? Bo przecież sam neuron funkcjonuje jako impuls elektryczny więc pasowałby do Rycerza Mieczy, ale jeśli komunikacja między neuronami jest zaburzona, to odpowiada za to szybki Rycerz Kijów na koniu gnający tam i z powrotem z wiadomościami. Lub co jeśli wam powiem, ze Rycerz Monet mówi o powolnym, stabilnym, konsekwentnym (zgodnie ze znaczeniem) odbudowywaniu się tkanki po ingerencji chirurga, aby ostatecznie się zregenerowała, oraz zakrywa swoją tarczą dostęp z zewnątrz na zawsze (goi się na zawsze)? Lub co jeśli powiem, że Rycerz Pucharów to pozornie spokojny akwen, który w mgnieniu oka może okazać się zdradliwy przez np zmianę temperatury wody lub nieodpowiednią szybko nasiąkającą odzież? Takiego rodzaju wiadomości moze posiąść każdy, kto nie boi się zadawać kartom zwyczajnych pytań, pytań małego kalibru, pozornie nieistotnych i niemających dużego znaczenia w danej chwili. Zapewne nie od razu odpowiedzi rycerzowe zostaną zrozumiane, ale nadejdzie moment, ze staną się jasne.

Podsumowując powiem tylko, że jak zawsze wszystko zależy od chęci i motywacji do zejścia z utartej ścieżki interpretacyjnej. Pomóc może astrologia, obserwacja życia i myślenie "tarotowe" na co dzień.

piątek, 30 marca 2018

Do podjęcia tematu skłoniły mnie polskie jutubowe interpretacje rozkładów. Stały się one ostatnio bardzo popularne, kanały się powoli rozrastają a ja oglądam z ciekawości. Jak zawsze da się zauważyć czy ktoś porusza się swobodnie w tarocie, czy jest początkujący i duka, czy dużo wie, lecz nie umie przekazać słowami swojej wiedzy. Ostatnio na tyle rozbawiło mnie, ale też zirytowało, tendencyjne czytanie tarotowych rycerzy, że postanowiłam poświęcić każdemu z nich osobne wpisy. Właściwie wszelkie karty dworskie okazują się być zagwozdką a w sytuacji, gdy w rozkładzie następuje ich wysyp, to już w ogóle zaczyna się interpretacyjny misz-masz i rozpaczliwe szukanie innego punktu zaczepienia, aby wybrnąć z sytuacji. Świata nie zbawię choć może lekko rozjaśnię drogę. Wkrótce pojawią się wpisy.

 



środa, 27 września 2017

Kilka dni temu koleżanka zwróciła moją uwagę na pewną osobę organizującą kursy tarota. Osoba ta, łagodnie mówiąc, jedynie ma aspiracje a wiedzę minimalną. Przeszukałam internety i włos zjeżył mi się na głowie ile propozycji kursów oferują osoby na podobnie niskim poziomie. I to skłoniło mnie do podjęcia tematu tutaj.

Właściwie powinno być oczywiste, że wybierając kurs należy kierować się przede wszystkim osobą prowadzącą i jej wiedzą. Tylko jak laik może to zweryfikować? Rozpoznawalnością? Popularnością? Krzyczącymi ogłoszeniami? Nie! To najgorsze, co można zrobić. Liczy się długość pracy z tarotem, aktywna praktyka i wysoki poziom czytania kart osoby oferującej kurs. Takie osoby nie krzyczą, że są najlepsze, że posiadły prawdę ostateczną, że są nieomylne. Czasem trudno dostać się na kurs do nich lub wcale ich nie prowadzą. Ale istnieją i gdzieś funkcjonują. Często są to osoby występujące w telewizji i tam wróżące. Wg mnie warto zwracać uwagę TYLKO na weteranów, którzy naprawdę posiadają i wiedzę i praktykę. Którzy oprócz odklepania znaczeń kart są w stanie wskazać kierunek, nowe możliwości tarota, którzy potrafią przyznać się do swoich wątpliwości i są otwarci na intuicję nowicjuszy. Tacy, dla których inspiracją są kursanci, bo od nich sami mogą nauczyć się więcej. Tacy, którzy są otwarci na krytykę, bo nie ogłaszają prawd tarota ex catedra. Takich, którzy otworzą drzwi 6 mieczy. Unikajcie Kapłanów i wodolejców w 7 mieczy.

Trudna sprawa, prawda? Gdzie i jak znaleźć te osoby? To są weterani i jest ich sporo. Szukajcie osób długo funkcjonujących w środowisku ezoterycznym a nie gwiazd jednego lub kilku sezonów.

Istnieje jeszcze druga opcja: samodzielna nauka. Można obłożyć sie książkami lub kopiami z forów i blogów, ale tylko i wyłącznie praktyka pozwoli na rozwój. I odpowiednie towarzystwo do dyskusji, które inspiruje i nie tkwi w miejscu. No i oczywiście ochota i pasja.

sobota, 26 sierpnia 2017

Rozkład pochodzi z niemieckojęzycznej strony i pomyślałam, że jest na tyle interesujący, ze warto go przetłumaczyć na polski, aby szersze grono popracowało z nim. Autorką jest tarocistka Ursula Patzke.

Dosłowne tłumaczenie nazwy to IDEALNY JA jednak nie oddaje ono sedna - chodzi o diagnozę siebie w rzeczywistości, wyłożenie na stół naszych wyobrażeń jaki chciałbym być i sposób, w jaki można tego dokonać. Po prostu dążenie do ulepszenia siebie jako człowieka, pracy nad sobą, nad charakterem ale także dążeniem do ideału, jaki mamy w głowie na swój temat. Zobaczycie, że wszystko wyjdzie "w praniu", gdy wyjmiecie karty.

Rozkład ma tylko 3 karty. Jest prosty, klarowny i zwięzły. Owszem, w niektórych wypadkach trzeba będzie nad nim głębiej się zastanowić lub pomedytować, bo wiadomo, że tarot może wyciągać nasze nieuświadomione cienie lub podsumować nas tak, że w pięty pójdzie.

Na zdjęciu znajdują się 3 przypadkowe karty, które nie zostały wylosowane dla żadnej osoby a służą jako przykład do objaśnienia.

Rozkład tarota Idealny JA

Wybieramy lub losujemy 3 karty wg schematu:

Karta nr 1 - moje PRAWDZIWE JA - taki jestem

Karta nr 3 - droga od karty nr 1 do karty nr 2

Karta nr 2 - moje IDEALNE JA - takim chciałbym być

W interpretacji mogą pomóc następujące przykładowe pytania (już bez wyciągania dodatkowych kart):

- do karty nr 1 - czy rzeczywiście tak siebie widzę? czy jest w tej karcie może jakaś część mnie? czy podoba mi się moje prawdziwe JA? czy faktycznie taki chcę być? jak korespondują ze sobą karty nr 1 i nr 2? pokrywają się a może są z całkowicie "innej bajki"?

- do karty nr 2 - być może moje idealne JA jest już moją częścią? czy mogę to u siebie zidentyfikować? czy są to tylko pobożne życzenia, że taki chciałbym być, czy może całkiem osiągalny cel? do czego potrzebuję mojego idealnego JA? jak korespondują ze sobą karty nr 2 i nr 1? mają wspólny mianownik czy może są z całkowicie "innej bajki"?

- do karty nr 3 - jak mogę dojść z karty nr 1 do karty nr 2? czy ta droga jest prosta i łatwa czy wyboista i pod górkę? jestem na jej początku czy może już nią kroczę?

Gdy odpowiedzi tarota staną się jasne, to należy zamienić miejscami kartę nr 1 z kartą nr 2. Karta nr 2 jest teraz moim prawdziwym JA a karta nr 1 moim idealnym JA. Czy ta zamiana ma sens? Czy ta zamiana jest logiczna? Ma to na celu uświadomienie w niektórych wypadkach, że tak naprawdę warto pozostać sobą. A w innych, że warto się starać być lepszym człowiekiem.

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
O autorze