Wpisy z tagiem: AW

czwartek, 01 maja 2014
Będzie to raczej przegląd oznak choroby niż zdrowia. Wszystko co niżej napiszę pochodzi z moich własnych rozkładów, praktyk i autopsji. RYDWAN + KOŁO + MAG - wezwanie i przyjazd karetki na sygnale, przywracanie funkcji życiowych chorego przez lekarza; KRÓL MIECZY - chirurg, operacja; 3 MIECZY - ból przed- i pooperacyjny; 10 MIECZY - niemożność ruszenia żadną częścią ciała z powodu choroby/bólu; WISIELEC - choroba która unieruchamia, śpiączka; 7 PUCHARÓW - działanie leków powodujące stany półsenne, tzw. głupi Jasiu; PAŹ MIECZY - dolegliwości bólowe, pierwsze oznaki zachorowania lub przeziębienia; MOC - choroby układu pokarmowego (akurat pokryło mi się znaczenie z p. Świeską); 8 PUCHARÓW - krwawienie wewn, pęknięcie wrzodów/guzów, zalanie otrzewnej, razem z RYCERZEM MIECZY oznacza natychmiastową operację lub zabieg oczyszczenia organów wewn cięciem; 3 MONET - guzy/wrzody w rozroście rozpoznane przez lekarza, Niemcy mówią "bei Behandlung" czyli w trakcie leczenia; 8 MIECZY + RYCERZ MONET - unieruchomienie pooperacyjne, nakaz leżenia; 9 KIJÓW - nakaz i przymus lekarza (roz)ruszania się i chodzenia po chorobie/operacji; 5 KIJÓW - zapalenie wewn jakiegoś organu z objawami zewnętrznymi; 6 PUCHARÓW + KOŁO - odnowienie się choroby z przeszłości; 4 MIECZY - rekonwalescencja, potrzeba snu, szpital, sterylność, milczenie; AS KIJÓW - operacja laparoskopia (bez cięć); KSIĘŻYC - choroba nierozpoznana przez lekarza lub lekarz ma wątpliwości co do diagnozy i potrzebuje konsultacji innych specjalistów. To na razie wszystko co udało mi się zebrać ostatnio. Zapewne kiedyś nastąpić może rozszerzenie tego wpisu o nowe znaczenia.
sobota, 15 marca 2014

Kartą Maga tarot określił mi... Mossad.

A wszystko zaczęło się od kupna książki "Mossad. Najważniejsze misje izraelskich tajnych służb".

Chyba każdy z nas słyszał o Mossadzie, najczęściej w wiadomościach telewizyjnych. Ale nie każdy z nas wie o jego prawdziwym obliczu, obliczu Maga.Mag - Maroon Tarot Mossad jest najbardziej skuteczną i najbardziej poinformowaną tajną agencją na świecie. Współpracuje z każdymi służbami specjalnymi należącymi do innych państw (jedynie zwalcza Palestynę, ostatnio Libię, Syrię, Pakistan). Dlaczego Mag? Ano dlatego, że agenci nie zasypiają gruszek w popiele, są aktywni na każdym kontynencie i w każdym państwie; pomysłowość i skuteczność idą w parze z lojalnością wobec Izraela. Oni inspirują akcje, a nie tylko reagują na nie. Nie omieszkam wysnuć hipotezy, że jako jedne z pierwszych służb na świecie wiedzą ZANIM wydarzy się COŚ. Trzeba przyznać, ze Mossad miał szczęście do szefów: każdy z nich wyśrubowywał standardy i podwyższał jakość równocześnie pozostając w cieniu i nie dopuszczając do kompromitacji ani jednego agenta. Ok, być może mieli wpadki, ale niewiele z nich zostało nagłośnionych. I o to właśnie chodzi: im ciszej wokół służb specjalnych, tym skuteczniej działają. O Mossadzie wspominał nawet Severski w swoich książkach ("Nielegalni" i "Niewierni").

Mossad działa na pograniczu prawa i legalności. Morduje prewencyjnie. Tak jak Mag jest silny duchem i ciałem. Inspiruje, tworzy, kreuje, motywuje, zarządza, wie. I korzysta ze wszystkiego: nie przeoczy błahych faktów jak i uwierzy intuicji. Niby działa na oczach wszystkich, niby wszyscy wiedzą, ale wiedzą tyle, ile Mag sam chce, żeby wiedzieli. Oczywiście, że manipuluje, bo cel uświęca środki.

Wydawać by się mogło, że Mossad poszukuje swojego własnego kamienia filozoficznego jak przystało na Maga. Wg mnie po lekturze książki stwierdzam, że on już go znalazł. I jest jeszcze coś znaczącego: Szin Bet. Ta nazwa oznacza Służbę Bezpieczeństwa Ogólnego, jest to pierwsza formacja z której narodził się później Mossad. Magowi przyporządkowana jest hebrajska litera bet - dom, a formą świadomości jest inteligencja przeświecająca (zdolność do przepuszczania światła). Tarot jest niezwykle mądry, prawda?

Mam porównanie do PRLowskiego UB - 7 kijów. Jakże słaba wydaje się ta 7 kijów w porównaniu z Magiem. O nasze rodzime współczesne służby specjalnie tarota nie chcę się pytać, bo obawiam się, że wyskoczyłaby jakaś nic nie znacząca karta.

sobota, 22 lutego 2014
W poprzednim wpisie wspomniałam, że opisywanie kart mija się z celem. Teraz chcę uzasadnić swoje zdanie i dać może do myślenia każdemu, kto zechce to zrobić. Otóż każda karta tarota ma tradycyjne i podstawowe znaczenia i to nie podlega dyskusji i jest w miarę stałe. Bo przecież od czegoś trzeba zacząć i na czymś się oprzeć. Natomiast dodatkowe subiektywne znaczenia / odbiór poszczególnych kart wypracowuje każdy tarocista indywidualnie w swoim obcowaniu z kartami. Opisywanie tego wszystkiego na pewno jest pożyteczne, ale już ślepe "zawłaszczanie" na swój użytek może sprowadzić na manowce interpretacyjne. Przykładem niech będzie najzwyklejszy miejski korek na ulicach. Mnie karty pokażą taką sytuację na 100% 9 kijów, innej osobie np. 7 monet, a jeszcze innej np. 4 pucharów. To samo wydarzenie ma kilka punktów widzenia: 9 kijów mówi o wleczeniu się zderzak przy zderzaku, 7 monet o opóźnieniu przybycia na miejsce, a 4 pucharów o kierowcy, który jest bezsilny i zrezygnowany. Na tym przykładzie chcę udowodnić po raz kolejny, że w tarocie wszystko jest płynne, a zdarzenia, emocje, okoliczności w kartach są ze sobą powiązane niewidzialnymi nićmi intuicji, doświadczenia i praktyki tarocisty oraz obrazkach w talii. Dlatego naśladowanie autorów blogów czy postów na forach we własnych interpretacjach i prognozach może okazać się bolesnym upadkiem i zniechęceniem, niestety. Naturalnie, warto przeczytać co ludzie mają do powiedzenia i czym się dzielą, ale jedynie na zasadzie: "aha, komuś ta karta pokazała to i to, zapamiętam, MOŻE i mnie kiedyś się przyda ta wiedza".
O autorze