Wpisy z tagiem: 6 monet
niedziela, 15 kwietnia 2012
Dziś wreszcie mam chwilę wolną i mogę rozwiązać zagadkę - konkursik zamieszczony tutaj. Wklejam jeszcze raz karty wylosowane przeze mnie:
A teraz to, jak karty przełożyły się na faktyczne wydarzenia w moim życiu. Pierwszą i bardzo szybką informację (już 6 marca) otrzymałam telefonicznie od koleżanki nr 1 poznanej tam zagranicą. Opisują to karty na pozycji "okoliczności zewnętrzne". Otóż informacja dotyczyła naszej koleżanki nr 2, która czasowo pracowała również w Tybindze. Została ona potraktowana przez pracodawcę w najgorszym wydaniu karty 5 mieczy: wyrzucił ją z pracy z minuty na minutę, kazał jej się pakować i stał przy tej czynności czy czasem nie ukradnie czegoś. Dodatkowo nie chciał jej zapłacić za ostatnie 3 tygodnie pracy. Dziewczyna wezwała policję i dopiero wtedy dostała zaległą wypłatę. To mną ogromnie wstrząsnęło, bo nie spodziewałam się takiego tupetu niemieckiego pracodawcy (tym bardziej, że koleżanka NIE PRACOWAŁA na czarno, a legalnie!). Rycerz Kijów z Kołem mówi(ł) o moim powrocie następnym razem za miesiąc do tego samego miejsca pracy, co zostało ustalone przez 3 strony (3 monet): niemiecką, moją oraz moją polską firmę. Więc tym razem uniknę stresu dokąd trafię i co czekać mnie będzie w nieznanym. Więc dobra wiadomość :) Jeśli chodzi o kartę Kapłana, to opisałam ją na forum w tym wątku. Mimo, że te wydarzenia miały miejsce w lutym, a nie w marcu, to cały czas podświadomie wiedziałam, że potrzebuję pójść do kościoła, aby nabrać sił na kolejny tydzień pracy. Kolejnym wydarzeniem była 6 monet - rzeczywiście z zagranicy finansowałam swoją rodzinę wysyłając przelewy internetem. Nie odczuwałam tego jako obciążenia dla siebie (choć w tym momencie brak mi owych kwot), a jako radość, że jestem w stanie pomóc. Karty na pozycji nr 10 mówią o moim przepracowaniu i bezsenności. Zaczęło się w ostatnim tygodniu marca i trwało do mojego wyjazdu 11 kwietnia. Ciężka praca i zmęczenie nie pozwalały mi zasnąć w nocy. 2 kijów pokazana dosłownie jeśli spojrzy się na talię Ridera-Waita: stałam nocą na balkonie i paliłam papierosy. Noce były ciepłe, a ja zmęczona i jednocześnie nie umiejąca zasnąć patrzyłam na miasto. Krążyłam między łóżkiem a balkonem do 2-3 w nocy, ok. 4.00 zasypiałam, a o 7.00 musiałam już być na nogach. 10 pucharów nie wiem o czym mówiła. Może o mojej nadziei na powrót do rodzinnych pieleszy. A Rycerz Pucharów to wypisz wymaluj ja byłam. Pobieżne porządki, pobieżne załatwianie spraw - wszystko ze zmęczenia - ale tak zamaskowane, że wydawało się, że gruntowne :D Podsumowując moja marcowa Wieża dotyczyła przywiązania mnie do 4 ścian, ponieważ musiałam przejąć obowiązki osób, które wyjechały na urlop. Miałam mało wolnego czasu dla siebie. Nic strasznego się nie wydarzyło, ale uwierało mnie i brakowało odreagowania i wolności. Dziękuję wszystkim za chęć udziału tutaj na blogu i także tym, którzy wpisali się na naszym forum w tym wątku. Fantastycznie poradziła sobie Jagienka i Algaria. Algaria napisała o wierze i kościele (co okazało się być dla mnie fundamentem), a Jagienka większość wyczytała idealnie. Dla was dwóch chciałabym wysłać po talii :) Czekam na maila z danymi adresowymi :) Gratuluję!
wtorek, 31 sierpnia 2010
Zimno jest u mnie w mieście brrrr. Na zewnątrz +10, w domu jeszcze nieogrzewanym zaledwie 18. Nie lubię zimna i chłodu natomiast zimę jak najbardziej :) W talii Druid Craft mam dwie karty zimowe: 6 monet i 7 monet. W klasycznej talii Raidera-Waita 5 monet jest zimowa (był kiedyś artykuł o tym w którymś numerze Tarocisty). A ja mam dwie następne karty :) Pomyślane niegłupio.
człowiek na karcie nie wygląda za zamożnego a mimo to dzieli się tym co ma z ludźmi, których wyciągnięte ręce są tylko widoczne na karcie. Mężczyzna siedzi pod drzwewm, podejrzewam że jest to dąb (Drzewo Życia) z jemiołą (m.in. uzdrawiającą wszelkie dolegliwości). Jeśli na dębie wyrastała jemioła dla Celtów było to wręcz święte drzewo. Dlatego ten mężczyzna – druid – może pozwolić sobie na rozdanie dóbr; chroni go dąb i jemioła, one dają mu to, czego potrzebuje (na zamrożonych gałęziach wiszą monety).
jako, że jemioła kwitnie od lutego do kwietnia, a owoce dojrzewają na przełomie końca jesieni i wczesnej zimy, to dlatego obraz tej karty musi być zimowy. Druid wybrał się na zbiory, złotym sierpem ścina gałązki. Owoce, zbiory, rozliczenie, przetrzebienie... I jego cierpliwość i systematyczność w ścinaniu jemioły, aby zrobić wywar leczniczy (Druidzi wierzyli, że jemioła ścięta w równonoc wiosenną ma magiczną moc; może i prawda: dla Wiccan ta noc to święto Ostary czyli zmartwychwstanie, ofiara i odrodzenie symbolizujące odradzające się wiosną siły natury).
Mogę pomarzyć tylko o ciepełku :/ |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Mój tarot
Polecam
PROGNOZA NA ROK 2012
Rozkłady autorskie
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||