Wpisy z tagiem: mężczyzna

piątek, 26 lutego 2016

Od pewnego czasu moja koleżanka zadaje mi regularnie pytanie: dlaczego on milczy? Bez kart można by odpowiedzieć: bo nie jest tobą już zainteresowany. I tu popełniłoby się błąd. Otóż tło tej znajomości wygląda tak: moja rodaczka "na wygnaniu" jak ja, poznała mężczyznę w Polsce podczas pobytu świąteczno-sylwestrowego w swoich rodzinnych stronach. Zaiskrzyło, było fajnie. Oby dwoje wiedzieli, że ona zaraz jedzie do "swojego" życia zagranicę; do pracy, do domu, który ma tutaj, do znajomych których tu poznała. Wyjeżdżając, na ostatnim ich spotkaniu, powiedziała mu, że nie wie czy sie jeszcze spotkają, zobaczą; nie wie. On nie przyjął do wiadomości jej słów; mówi, ze miała wrażenie, że wychodząc specjalnie unikał pożegnania, nie stawiał kropki nad I, szukał pretekstu i zapewnienia od niej, żeby jeszcze się spotkać, gdy zawita znów do swojego miasta (mówi, ze pretekst trochę dziecinny i śmieszny, ale widocznie ważny dla niego). Minął styczeń, mija luty. W lutym wiadomości od niego stały się coraz rzadsze.

I teraz wchodzę na scenę ja ze swoimi kartami. Co one mi mówiły przez cały luty? Nie, nie ma innej kobiety (Eremita, Król Mieczy, Cesarz, Wisielec). Tak, czeka na nią (7 monet - odliczanie czasu, dni, tygodni). Ale przyznam się szczerze, że mimo, iż pytałam czemu coraz rzadziej się odzywa, to nie otrzymywałam konkretnych odpowiedzi. Albo nie potrafiłam prawidłowo zinterpretować kart. Jedno z dwóch. Tak było przez ubiegłe 2 tygodnie. Raz losowałam 8 monet (obojętność, praca), raz 2 kijów (jest, ale go nie ma; obserwuje z daleka), innym razem losowałam typowe dla zmęczenia materiału karty (7 mieczy czy 4 pucharów). I co najdziwniejsze: na różnych pozycjach pojawia mi się 10 pucharów, Koło, Kochankowie. Więc ta znajomość na pewno nie została i nie zostanie zakończona. Tylko, kurka wodna, czemu on zobojętniał? Co się stało? Zniechęciłam sie tak bardzo, że powiedziałam koleżance, ze chyba straciłam swoją "moc"... A ona, niestety, w nerwach, trochę zrozpaczona, trochę tracąca nadzieję, rozchwiana emocjonalnie - znamy to, prawda? W końcu postanowiłam ostatni raz zadać pytanie tarotowi: dlaczego? I wreszcie dostałam jasną, prostą odpowiedź:

sedno Król Pucharów

na pewno NIE dlatego - Król Mieczy

dlatego - 6 mieczy

rezultat - 7 monet

Widać jak na dłoni, że zaangażował się również emocjonalnie w tą relację i nie milczy/rzadziej się kontaktuje, bo chce całkowicie zerwać więzi, ale dlatego, że jednak trudno mu zaakceptować 1) odległość, 2) swoje emocje, od których próbuje się dystansować, 3) mimo, że się nie kontaktuje, to bardzo często myśli o niej, przemierza "duchowo" tą odległość i jest z nią, 4) trochę się boi jednak przekroczyć tą bramę 6 mieczy, bo nie wie co będzie gdy ona się w końcu pojawi. Ale czeka. Czeka i będzie cierpliwie na nią czekał.

Swoją drogą: czy to nie romantyczne? Mało jest mężczyzn, którzy tak czekają nie rozglądając sie na boki. Tak, karty nie są same w sobie romantyczne. Mało pucharów i żadnej Gwiazdy. Ale sam fakt 7 monet - czekania i być może jego dojrzenia do przekroczenia bramy 6 mieczy.

A co będzie dalej? Chyba jednak ta 10 pucharów będzie. Tak sądzę. Tylko na razie zostaje jeszcze kilkanaście ładnych tygodni próby cierpliwości dla nich. Okaże się późną wiosną.

wtorek, 02 lutego 2016

Ciąg dalszy poprzedniego wpisu.

Karta nr 24 KRADZIEŻ

Tak samo jak przy FAŁSZYWEJ OSOBIE przygladam się czy karta leży przed oczami sygnifikatora czy za plecami, odchodzi czy przychodzi. A może leży nad głową lub pod stopami. Obrazek jej przypomina 7 mieczy - też ktoś coś cichaczem wynosi, kradnie, zabiera czyjeś mienie, pomysły, wycofuje się. Właśnie: wycofywanie się. To jest klasyczny rak i chęć wymiksowania sie z relacji, obietnicy, przyrzeczenia. To również wymykanie się z domu, żeby spotkać sie z kimś na boku. Jeszcze niekoniecznie może mówić o zdradzie, ale coś jest na rzeczy. No i jeśli leży nad głową sygnifikatora a obok są jakiekolwiek karty mówiące o zwiazku, to wiadomo, ze osoba ta rozważa odejście, chce sie rozstać i zapewne prędzej czy później to zrobi. Poza tym jest to ostrzeżenie przed fizyczną kradzieżą czy to rzeczy osobistych (portfel, smartfon) czy też okradzenia domu (przy karcie DOMU lub POKOJU). Jeśli ta karta leży obok pozytywnych, to można przyjąć, ze np minie choroba, coś się odzyska itp.

Karta nr 30 OSOBA PRAWNA

To przede wszystkim ostra wymiana zdań, kłótnia dwóch stron na argumenty lub po prostu mega kłótnia, wywieranie presji na kimś z powodu lepszej/korzystniejszej pozycji, zbieranie haków; no ogólnie chęć zgięcia komuś karku i robienia przykrości. To też sprawa sądowa, która szybko się nie zakończy, gdzie będą wzywani świadkowie, biegli i Bóg wie kto jeszcze. Ta karta nie mówi o zakończeniu sporu sądowego. O tym mówić może karta SĄDU. To też sprawa rozwodowa, wniesienie pozwu o rozwód z powodu właśnie tych kłótni, niezgodności w zwiazku. Przy karcie WIĘZIENIA moze oznaczać, ze wycofujemy pozew. W każdym razie nie wróży ona dobrze ani w pracy (mobbing), ani w związkach. Osobiście kojarzy mi się trochę z 9 kijów (wywieranie presji) i 7 kijów (poważne konflikty).

Karta nr 31 KRÓTKA CHOROBA

Można ją przyrównać do 4 mieczy choć w niej u podstawy leży potrzeba odpoczynku, a w Kipperach po prostu bycie słabym fizycznie lub duchowo/psychicznie. I jak zawsze: powód tej karty będzie pokazany w innych okolicznych. W związkach najczęściej mówi o nieporozumieniach, zdradzie (przy Kradzieży lub Os. Fałszywej), chorobie swojej czy partnera, czasie milczenia między dwojgiem, rozłąki gdy fizycznie przed oczami nie widzi się partnera. W sprawach zawodowych: dłuższe bezrobocie, brak zmian w firmie lub zagrożenie zwolnieniem, chorobowe, przejście na emeryturę itp. Przy Więzieniu mówi o długotrwałej poważnej chorobie (fizycznej lub psychicznej/psychologicznej), która na razie nie ma szans na wyleczenie. Przy Podróży lub Zmianie - jakieś usterki w pojazdach (auto, rower, motor). Przy dobrych kartach - Szczęście i Nieoczekiwane Pieniądze - małe potknięcie, które nie ma żadnego wielkiego znaczenia lub nawet sie go nie zauważy.

Karta nr 32 TROSKI I NIEPRZYJEMNOŚCI

Poważne kłopoty i problemy w życiu, które martwią, bo na razie nie można znaleźć rozwiązania lub po prostu martwienie się na zapas. Z moich doświadczeń też imprezy z alkoholem, alkoholizm, picie samotnie wieczorem lampki wina itd. W zwiazkach: ogromne różnice zdań/wyobrażeń dwojga. I co najciekawsze: brak dyskusji o tym. To zauważenie problemu, ale milczenie i gryzienie sie w środku i stresowanie i złoszczenie. W sprawach zawodowych i finansowych to samo. Inne negatywne karty jeszcze tylko pogłębiają problem i negatywny przekaz.

Karta nr 33 PONURE MYŚLI

Przede wszystkim pokazuje mi jakiś szwindel, oszustwo, ale takie trochę zakamuflowane, gdy na pierwszy rzut oka nic nie widać. To mogą być też decyzje, które podjęło sie na podstawie fałszywych przesłanek, niewystarczającej wiedzy lub na szybko. Także wszelkiego rodzaju wdrukowane nam stereotypy, przekonania i hierarchia wartości, które niekoniecznie nam służą w życiu. Karta mówi o rozstaniu bezsprzecznie czy to w związku czy z pracą.

 

Nie opisywałam tu karty WIĘZIENIE i SĄD bo są one oczywiste dla znających znaczenie tarotowej Sprawiedliwości i 8 mieczy.

niedziela, 31 stycznia 2016

Dziś wezmę na tapetę negatywne w swej wymowie karty. Są one trudne do interpretacji zwłaszcza gdy pojawią się na pozytywnych pozycjach lub z czegoś fajnego nagle wynika negatywna karta.

Karta nr 9 OSOBA FAŁSZYWA

Nie można na podstawie tej jednej karty rozpoznać płci mimo, że obrazek wskazuje na kobietę. Osobiście przyrównałabym ją do negatywu dworskich kart Mieczy, trochę z karty Księżyca i 7 mieczy. Zazwyczaj ta osoba ma minimum 30 lat, a więc nie jest już dzieckiem i "praktykuje" fałsz nie od dziś. Zwracam uwagę czy czai się za plecami sygnifikatora, czy może jest zwrócona do niego twarzą, dopiero przychodzi czy odchodzi. Jeśli w rozkładzie ta karta leży obok kart związku, to jedna z osób oszukuje lub pojawiła się osoba trzecia. Ale jak pisałam poprzednio może się okazać, że to my sami czy nasz partner/-ka przywdziewamy maskę z różnych powodów, nie okazujemy prawdziwych intencji (bo np stworzyliśmy sobie taki wizerunek i trudno się z niego wyplątać) lub tego wymaga po prostu sytuacja. Oczywiście najbardziej niekorzystnie jest, gdy pojawi się sekwencja z Kradzieżą lub Więzieniem - wtedy obrót spraw na pewno będzie niekorzystny: ogromna strata lub oskarżenie o coś i niemożność wybronienia się. Przy karcie Podarunku - nalezy zwrócić uwagę na osoby, które wydawały sie nam neutralne lub nieszkodliwe, a tak naprawdę mogą nam nieźle namieszać w życiu (taka kombinacja to coś jak 5 mieczy).

Jeszcze dopiszę coś o tej karcie, co przypomniało mi się dopiero teraz. Jako że mieszkam zagranicą i przebywam wśród obcokrajowców, to OSOBA FAŁSZYWA mówi mi o obcym języku, kraju i jego mieszkańcach. Jakbym miała to łopatologicznie wytłumaczyć, to oznacza, ze dla mnie inni są "fałszywi" bo mówią w "fałszywym" języku w stosunku do mojego ojczystego i mają "fałszywą" narodowość w stosunku do polskiej.

 

Karta nr 14 SMUTNA WIADOMOŚĆ

Ta karta ma coś w sobie z 5 pucharów. To żal, płacz, smutne wiadomości jak nazwa wskazuje, chandra, obniżony nastrój, rozstania itp. Ale również jest to ból serca z powodu pożegnania na dłuższy czas niewidzenia się bez postawienia kropki nad i. Jeśli pojawia się blisko sygnifikatora lub innej karty nas interesujacej, to mówi o konieczności przemyślenia zmiany postępowania, zasad, odejścia od starych schematów. Oczywiście nie będzie to proste, bo karta w swojej wymowie jest z tych negatywnych, ale czasem takie decyzje wychodzą nam na dobre.

 

Karta nr 16 JEGO MYŚLI

Bardzo mi się nie podoba, że w książeczce dołączonej do Mistycznych Kipperów położony został nacisk w opisie tej karty na niefrasobliwe podejście partnera do relacji. Owszem, może to być prawda, ale po tej jednej jedynej karcie nie da się tego stwierdzić. Jak sama nazwa wskazuje JEGO MYŚLI chodzi tu o analizy, plany, myśli krążące po głowie co dalej z tym zrobić i jak. To moze być rzeczywiście 2 monet czy 2 kijów w relacji, ale nie musi. Tak samo w sferze zawodowej czy finansowej: zastanawianie się szefa co dalej z nami zrobić; awansować, oddelegować, wysłać na szkolenie itd. Efekt może nas zaskoczyć, ale pewne jest, że zostanie dogłębnie przemyślany przez kogoś. Należy też pamiętać, że ta karta jest neutralna w swojej wymowie, bo z niej jedynej nie wynika czy jest to dla pytającego korzystne lub niekorzystne. Tylko z reszty kart obok widać czy zamiary są pozytywne czy też nie.

 

Karta nr 22 OSOBA MUNDUROWA

I znowu jak poprzednio: w książeczce dołączonej do polskich kart jest podkreślenie, że ta karta niesie ze sobą złe wieści. Hmmm nie spotkałam się z tym. Wręcz przeciwnie, mówimy tu o osobie szczególnie uczciwej, prawej, działającej z otwartą przyłbicą, stabilnej, jakoś zabezpieczonej socjalnie. To może być (i zazwyczaj jest) kandydat na partnera/-kę, jakiś adorator, kandydat na kandydata ;) Ale czy z kandydatka/-tki stanie się partnerem, to zależy tylko i wyłącznie od pytajacego. Ta karta sama w sobie nie mówi o fakcie dokonanym czyli już mam chłopaka/narzeczonego, ale o fakcie istnienia w życiu kogoś, kto może się nim stać jeśli tego zechcę. No i oczywiście to osoba wykonująca zawód w uniformie (lekarz, malarz, budowlaniec, konduktor, policjant itp).

 

 

 

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Od lata ub. roku zgłębiam praktycznie karty Kippery. Mam z polskimi napisami - Mistyczny Kipper. Obrazki na nich są trochę inne niż na tradycyjnych niemieckich Kipperach, ale znaczenia są niezmienne jak w tarocie. No cóż, można się spierać z tą niezmiennością (patrz: karty tarota), bo jak wiadomo, każdy ma indywidualne podejście do swoich talii. W każdym razie książeczka ze znaczeniami dołączona do Mistycznego Kippera nie wyczerpuje tematu. Bardziej przemawia do mnie niemiecka strona.

Ale i tak uczę się ich po swojemu w praktyce i jest kilka rzeczy, które zauważyłam albo może właściwiej byłoby napisać: sama sobie wymyśliłam.

Osoba główna kobieca - karta nr 2. Kobieta ma zwróconą twarz w lewą stronę i w książeczce jest napisane, ze przyszłość należy czytać po lewej stronie, a przeszłość po prawej od tej karty. Absolutnie kłóci mi się to z moimi przyzwyczajeniami i najzwyczajniej mam to w nosie i robię po swojemu.

Otóż biorę kartę nr 1 lub 2 (mężczyzna lub kobieta - sygnifikator pytającego) i rozkładam wokół niej 8 kart (lewa, prawa, góra, dół i skosy), żeby zobaczyć ogólną sytuację. Skosy traktuję jako "obrzeża życia" tzn coś, co jest ważne w jakimś sensie dla pytającego, ale nie jest główną osią, głównymi zadaniami, ideami itd. Przykład: w centrum jest karta kobieca nr 2 a po skosie (obojętnie jakim; prawym lub lewym) mamy Osobę Mundurową i Otrzymanie Podarunku. Tłumaczę sobie to tak (i tak jest w rzeczywistości i mi się sprawdza), że kobieta ma adoratora/ kochanka/ chłopaka, z którym utrzymuje regularny kontakt, spotyka się, idzie do łózka itd, ale ta relacja i on sam nie są na daną chwilę jej priorytetem w życiu, nie grają głównej roli (z różnych względów), pod którą ustawia się resztę zajęć/ inicjatyw / myśli. Co nie oznacza, ze on jest jej obojętny! Gdyby był, to byłyby inne karty np Osoba Mundurowa i Kradzież lub Osoba Fałszywa (chęć wymiksowania się ze znajomości).

Teraz będzie o skosach wokół osoby - sygnifikatora. Z prawej i lewej. Te z lewego górnego rogu do dolnego prawego traktuję jako sygnał przyszłości, a te z prawego górnego rogu do dolnego lewego to sygnał przeszłości (ewentualnie teraźniejszości).  Dlaczego? Bo tak sobie przeflancowałam to jakoś z tarota że od lewej do prawej jest przyszłość (przód), a od prawej do lewej przeszłość (tył).

Co jeszcze kombinuję oprócz powyższych? Biorę oba 2 sygnifikatory: osobę główną męską - karta nr 1 i osobę główną kobietę - karta nr 2. Kładę je naprzeciw siebie. Talię tasuję i losuję

Kippery

karty oraz rozkładam w następujący sposób jak na zdjęciu. I tu bardzo przepraszam, bo nie wiem czemu nie wkleiło się prosto. Nie umiem, niestety, nic z tym zrobić.

Jak rozszyfrowuję pozycje tych kart (na razie nie mówię o znaczeniach i interpretacji)? Karta pomiędzy sygnifikatorami to wiadomo - co ich łączy, jak wygląda relacja itp.Tu jest Karta Stanu Małżeńskiego.

Karta po lewej stronie mężczyzny (Krótkotrwała Choroba) plus ta pośrodku - to jak on podchodzi do relacji, a nacisk kładę na drugą kartę, bo on tak jakby  będzie dążył do tego, co jest w karcie pomiędzy dwojgiem. Kobieta natomiast wychodzi z tego, co jest między nimi i będzie dążyła do tego, co ma na karcie po swojej prawej stronie (Osoba Fałszywa). Czyli jakby mam obraz od razu wejścia/wyjścia relacji i celach/chęciach/strachach kobiety (K) i mężczyzny (M). W tym wypadku: on myślał/chciał, ze to tylko seks/ romans a okazało się, ze znalazł w niej bratnią duszę, partnerkę, kogoś kto poruszył emocje/uczucia. Dla niej to od początku było/miało być "coś więcej", ale uważa, ze to nie ma szans, że nie przetrwa i po prostu jemu i sobie nie wierzy (Osoba Fałszywa też może ogólnie w znaczeniu mówić o pokazywaniu innej własnej twarzy światu czyli upiększaniu rzeczywistości lub udawaniu, ze np nam nie zależy, a tak naprawdę zależy jak cholera).

Karty pod stopami K i M mówią o tym, na czym się opierają, co jest motorem dla nich w tej relacji. W tym wypadku widać, że M czeka na K, a K strasznie się zamartwia. Karty nad głowami K i M mówią o myślach, nastawieniu, planach itp. I w połączeniu z dolnymi dają obraz całości. M - czeka na nią i jest cierpliwy i właściwie nic konkretnego nie planuje (Dziecko nad głową jak Głupiec), idzie na żywioł. A K się martwi, zapętliła się na negatywach, boi się itp (Więzienie jak 8 i 2 mieczy).

Teraz skos górny od lewej do prawej ALE UWAGA! Czytam od razu 3 karty naraz! Czyli Otrzymanie Podarunku, Podróż i Zamożna Panna. Dlaczego? Bo intuicyjnie czytam ich wspólną przyszłość. Nie umiem tego wytłumaczyć na razie. Jeśli dogłębnie to przemyślę lub doznam olśnienia, to wrócę do tematu i wyjaśnię. Po stronie M jest Otrzymanie Podarunku, które przechodzi w Podróż, która przechodzi po stronie K w Zamożną Pannę. Mam potwierdzenie, ze M dostał prezent od losu w postaci tej konkretnej K, ale rozłączyła ich odległość bądź też rzadko się widują ze względu na odległość, a K jest tak czy siak singielką (Zamożną Pannę traktuję czasem jak 9 monet - babka przy forsie o mentalności singielki).

Drugi skos dolny od prawej do lewej: Zmiana, Szczęśliwe Zakończenie w Miłości i Wysoka Wygrana. Tu znowu widać mobilność tej relacji a właściwie znowu odległość. Już wiadomo po raz drugi, że oni dojeżdżają do siebie (Zmiana jak np Ryc Kijów czy Rydwan), żeby się spotkać, pobyć razem, czuć się ze sobą szczęśliwie i tak nadal będzie, bo Wysoka Wygrana jest jak Koło (dla mnie) - to karta losu, który się uśmiechnął i rozbiliśmy bank w kasynie bez wysiłku. 

Jak ogarnąć cały obraz tych kart? M jest na wielkie TAK do K, K też ale się boi jak diabli (co będzie, jak będzie, a co ja zrobię jeśli..., ale ja właściwie wolę pofruwać i się nie wiązać itp), ale i tak nie ma mocnych, bo chcą czy nie los/ przeznaczenie ich złączył(o).

Jak widać nie ma tutaj jakiś konkretnych kart mówiących o dalekosiężnej przyszłości. Raczej diagnoza na teraz, ewentualnie kilka tygodni naprzód (tego jeszcze nie sprawdziłam czy też miesięcy).

Aha, próbowałam taki sam rozkład robić tarotem. Jest super. Tylko trzeba dobrze wybrać sygnifikatory :)

Następnym razem postaram się zrobić przegląd moich własnych znaczeń tych kart.

 

piątek, 27 lutego 2015

Od niechcenia zrobiłam sobie pod koniec grudnia lub na początku stycznia rozkład roczny. Właściwie większych perturbacji ma nie być w bieżącycm roku, ale zaskoczyła mnie jego błyskawiczna realizacja! Biję się w piersi, że prawdę gadam, bo nigdy tak nie miałam, ze mija 2 tygodnie i wieeelkie sprawy się realizują. Co to za sprawy? Ano facet oczywiście.

W kartach na pozycji "nowe energie jakie się pojawią" wylosowałam Eremitę, a "cele możliwe do osiągnięcia" Cesarza. No i co? I w okolicach 10 stycznia jak grom z jasnego nieba: męzczyzna. Taki wicie, rozumicie, Cesarz. Nooo żeby być precyzyjniejszą to pozytywna mieszanka Króla Kijów, Króla Monet i Maga. No nie mogłam uwierzyć w to, że mój tarot tak mi przepowiedział rach ciach.

I jest sobie ten Cesarz i jestem ja, Królowa Monet (bo już nie Mieczy) i co to dalej będzie to i tak zielonego pojęcia nie mam, bo Łun JEST jak na Cesarza przystało, ale Eremita mi wadzi, bo takie tam różne hocki klocki :P

I tak sobie tańczymy jeszcze nie wiadomo jak długo :P

czwartek, 15 stycznia 2015

Ostatnio często liczę daty urodzeń osób, które chcą wróżbę lub tych, którzy ot tak mimochodem zerkają na moją talię. Tych, którzy zerkają z ciekawością ale i z obawą zachęcam do losowania kart. Ale robię to tak: gdy przede mną siedzi mężczyzna, to wysortowuję z talii same karty męskie, a gdy kobieta - kobiece. Układam je przed nimi i mówię, żeby wybrali tą i te, które najbardziej im się podobają, przemawiają do nich kolorami, postaciami - czymkolwiek. Potem liczę karty do portretu i zauważam z zaskoczeniem prawidłowość wylosowanych kart do tych z portretu! W 80%. Nie jest to 100% "klientów". Na czym to polega? Przykład:

Powiedzmy, że analizujemy mężczyznę, znak zodiaku Byk. W portrecie sporo pozycji stałych jak Cesarz, Kapłan, Eremita, ale też łagodzące je Gwiazda, Mag i Kochankowie. Położyłam przed nim wszystkich króli, rycerzy, Maga, Cesarza, Kapłana, Rydwan. Co wybrał? Bez wahania złapał najpierw Króla Monet, Maga a po chwili Króla Kijów. Bardzo pasuje to do jego portretu, charakteru i osobowości! Wysokie stanowisko i stopa życiowa, typ Króla Monet z odwagą i pomysłami Maga oraz 3 kroplami Króla Kijów. Potem wysortowałam postacie kobiece: królowe, Kapłankę, Cesarzową, Moc, Gwiazdę. Wybrał Cesarzową, Qpucharów i Moc. Kolejny szok! Dokładnie taka mieszanka kobiety Cesarzowej i Qpucharów jest przy nim. Taką preferuje i MA. I jest wrażliwy na seksapil innych kobiet w Mocy. To był mój pierwszy eksperyment jakiś czas temu i od tego czasu gdy mam okazję to powtarzam go, obserwuję, notuję, wyciągam wnioski i uczę się przy okazji.

Z kobietami jest podobnie. Wyciągają karty odzwierciedlające ich portret psychologiczny wg pani Chrzanowskiej.

Fascynujące odkrycie dla mnie i wkręciłam się w obserwacje :) Polecam!

czwartek, 08 stycznia 2015

Jest to najnowsze książka Olgi Tokarczuk, którą pisała ok. 6 lat. Dlaczego poświęcam wpis tej książce na blogu tarotowym? Ponieważ oprócz wartości historycznej książki ma ona również wartośc filozoficzno-kabalistyczną. Wszelkie dysputy żydowskie w niej zawarte odnoszą się bezpośrednio do symboliki tarota. I dlatego również warto ją poczytać.

Owszem to cegła. Ale jak pasjonująca cegła!

Żydowskie rozważania jak Bóg stworzył świat (wszystko ujęte w XXI Arkanie Wielkim!), z jakich kręgów dusz składa się człowiek, jak liczenie słów i liter odsłania nowe znaczenia i nowe sensy...

Kto umie czytać między wierszami i komu cała dotychczasowa wiedza wydawała się bezładna i nieuporządkowana, ten ma szansę na ułożenie puzzli.

Po prostu polecam.

Księgi Jakubowe

 

(...) - Po pierwsze, Bóg, żeby stworzyć skończony świat, musiał siebie ograniczyć, lecz wciąż pozostaje nieskończona część Boga zupełnie w stworzenie niezaangażowana. Czyż nie tak? - pyta Moliwdę, aby się upewnić, że rozumie on ten język.

Moliwda potakuje, więc Nachman ciągnie dalej, że jeżeli przyjmie się, iż idea stworzonego świata jest jedną z nieskończonej liczby idei w nieskończonym boskim umyśle, to z pewnością jest marginalna i nieważna. Możliwe, że Bóg nawet nie zauważył, iż coś stworzył. Nachman znowu bacznie bada wzrokiem reakcję Moliwdy. Moliwda bierze głęboki oddech.

- Po drugie - ciągnie Nachman - stworzenie jako nieskończenie mała część boskiego umysłu wydaje się Mu obojętne i jest tylko ledwie w to stworzenie zaangażowany; z ludzkiego punktu widzenia ową obojętność mozemy postrzegać wręcz jako wrogość.

Moliwda wypija duszkiem wino i głośno odstawia kubek na stół.

- Po trzecie - ciągnie Nachman cichym głosem - Absolut, jako nieskończenie doskonały, nie miał żadnego powodu, żeby stworzyć świat. Ta jego część, która jednak do stworzenia doprowadziła, musiała przechytrzyć resztę i nadal przechytrza, a my bierzemy w tych podchodach udział. (...) I po czwarte: jako że Absolut musiał się ograniczyć, żeby powstał skończony świat, nasz świat jest dla Niego wygnaniem. Rozumiesz? Żeby stworzyć świat, wszechmocny Bóg musiał się zrobić słaby i bezwolny, jak kobieta.

A teraz pooglądajcie sobie obrazki karty Świat z różnych talii i spróbujcie sobie wyobrazić o czym mówi Żyd Nachman. I dlaczego na tej karcie mamy hemafrodytę. I dlaczego tak trudno nam zinterpretować Świat "będą razem na zawsze czy się rozejdą". ;)

 Dla cierpliwych link.

 

sobota, 03 stycznia 2015

Niestety, tak rzadko obracam się obecnie w światku tarotowym, ze z opóźnieniem dochodzą do mnie wszelkie informacje.

Wczoraj odkryłam wpis Doroty na jej forum m.in. o moim blogu i jako, ze nie mogę jej odpowiedzieć w komentarzu ze względu na brak google+ konta gazetowego, to odpowiadam jej tu: dziękuję bardzo :) Nie spodziewałam się, ze ktokolwiek czyta moje wpisy i ktokolwiek coś z nich moze wziać dla siebie.

Niech podziękowaniem będzie rozkład do wypróbowania pt. "Droga do jego/jej serca".

Losujemy 7 kart z całej talii i pozycjonujemy następujaco:

1. Pierwsza ścieżka do bliskości - ten błysk, ew. co połączyło lub może połączyć dwoje ludzi.

2. Przejście do zaufania - co spowoduje, że ew. można sobie zaufać lub co ułatwi zaufanie

3. Aleja prowadząca do przyciągania - co tych dwoje do siebie pociąga (nie tylko fizycznie choć też tak może być); jakie walory ma osoba, o którą pyta się klient lub jakie walory ma pytający i jak może wykorzystać tą wiedzę.

4. Kierunek/kurs na sympatię - atuty lub sposób postępowania, aby potoczyło się po myśli pytającego (lub nie - zależy jak tarot widzi szanse na relacje).

5. Przewodnik po zakochaniu - tzn. co prosto skieruje dwoje do uczucia. To pierwsza karta, która ew. wskazywać może na rozwój uczuć.

6. Prosta droga do miłości - karta mówiąca o uczuciach; potwierdzenie lub zaprzeczenie prawdziwych i głębokich uczuć.

7. Droga do jego/jej serca - czy pytajacy zagości na stałe w sercu osoby o którą pyta, jak karty prognozują relację, jakie są zamiary danej osoby. Relacja na stałe, na chwilę, na dłuzej.

Also, viel Spass und Erfolg beim Kartenlegen ;)

 

 

piątek, 31 października 2014

No cóż, jak wspomnialam poprzednio, Król Monet zaczął mnie męczyć. Miało być miło, prosto i przyjemnie, a on spsuł większość jakby spadł do pozycji Pazia Mieczy. Skończyła się między nami wobec tego karta Słońce, a więc wszystko to, co radosne, świeże, beztroskie i ekscytujące, a zaczął dziwny etap nie wiadomo czego. "Mój" Król Monet ma obsesję na punkcie nie wiązania się z nikim i za każdym razem to powtarza (Eremita). Jednak nieświadomie działa na niego moc karty 9 pucharów do mnie oraz Asa Kijów (niezobowiązujące spotkania w bardzo milej atmosferze i pożądanie). Nagle okazało się, że broni się rękami i nogami przed czymś, nad czym nie może zapanować - swoimi emocjami. Skończyło się to potężną awanturą w Wieży, gdzie on prawdopodobnie w innym stanie świadomości wywołanym przez alkohol lub narkotyki (Ksieżyc) zapewniał mnie "nie kocham nikogo, z nikim nie chcę być i nie mam nikogo" a ja wkurzyłam się do granic ostateczności (7 kijów) mówiąc, że nie potrzebuję do szczęścia niezrównoważonych emocjonalnie mężczyzn i związku z nim i nie mam zamiaru kontynuować znajomości jeśli nie będzie traktował mnie z szacunkiem. Kropa. Nastąpiło z mojej strony milczenie i blokada wiadomości (8mieczy). Nastęnego dnia odezwał się wcześniej niż zwykle badając sytuację (6kijów - tak przewidywalna, że aż zaczęłam się śmiać do siebie). Rozmowa się nie kleiła, bo mi się nie chciało (2 monet), a jemu słabo wychodzilo zatarcie złego wrażenia. I co się okazuje gdy dziś stawiam karty? Za wszelką cenę będzie chciał mnie zatrzymać i mieć (7 kijów z 4 monet). 

Podsumowując: niech sobie już jedzie do Polski i da mi odetchnąć bo jak wróci za tydzień, to moooże będzie lepiej. Albo wcale już nie będzie. Tego to ja sama nawet jeszcze nie wiem co postanowię. Bo nastąpiło u mnie wczoraj skumulowanie mężczyzn dobijających mi się do drzwi i już mi się oni wszyscy mylą... 

piątek, 24 października 2014

Jako, że ostatnimi czasy nie jestem w stanie usiedzieć sama na tyłku, to pojawiają się w moim życiu różni mężczyźni. Tym razem okazał się nim Król Monet. Znak zodiaku: Panna. 

Zalety jakie widzę: słowny, zapobiegliwy, podchodzi do mnie z szacunkiem, dba o moje dobre samopoczucie w każdej sytuacji, opiekuńczy, umiarkowanie rozrzutny.

Wady: zero wyobraźni i myślenia abstrakcyjnego, liczy się konkret bo inaczej trzeba tłumaczyć co się miało na myśli, mało wylewny.

Ogólnie wg mnie najlepszy z typów mężczyzn. Gdyby ten "mój" miał w sobie więcej cząstki króla kijów to byłabym zadowolona bardzo. Ale nie jest źle. Dotychczas miałam do czynienia z królem kijów, pucharowym, mieczowym, Głupcem, Rydwanem, Magiem, ale prawdziwy monetowy trafił się dopiero teraz. Zobaczymy jak długo wytrzymam, bo "ciężkawość umysłu" zacznie mnie wkurzać niedługo. Aha, dodam że ja jako Królowa Monet na obecnym etapie mojego życia bardzo dobrze się czuję w towarzystwie Króla Monet.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
O autorze